niedz., 07 sie 2022

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]

-

Suzuki ma swój, zdecydowanie odmienny i nietuzinkowy sposób na motocykle klasyczne. Inżynierowie z Hamamatsu niemalże od zawsze ulepszają swoje do granic możliwości swoje modele przez naprawdę wiele lat, a to z perspektywy czasu czyni je prawdziwymi klasykami. Identyczna recepta została użyta do stworzenia modelu SV650X.

Nasi partnerzy

W tym roku, oprócz producentów i importerów motocykli, wspierali nas: polski dystrybutor kasków Schuberth oraz Dobre Sklepy Motocyklowe, dystrybutor rodzimych marek odzieży motocyklowej Broger i Rebelhorn.

Premiera w 2018 roku? Przecież to już znamy!

Owszem, premiera modelu, który dodatkowo został oznaczony literą X miała miejsce w 2018 roku, jednakże baza, która posłużyła do jego budowy została pokazana motocyklowemu światu w 1998 roku. Od tamtego momentu delikatnie się zmieniała, jednakże główny trzon konstrukcji, ale także jej zamysł pozostawał niezmienny. To z kolei było idealną receptą na stworzenie motocykla, który po dziś dzień cieszy się wyjątkowym uznaniem, ale śmiało można również stwierdzić, że poczciwa SV650 wychowała całe rzesze motocyklistów.

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]
Suzuki SV650 w wersji N z 1998 roku.

Pierwowzór oferowany był w dwóch wersjach – S, czyli z półowiewką, oraz N, która była typowym nakedem. Od kilku lat pogoń za nowoczesnością okazała się jednak zgubna, gdyż rynek jednośladów wytoczył zupełnie nowe trendy i ponownie na piedestał wróciły motocykle, które do granic możliwości nawiązują do sprzętów z lat 80. i 90.

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]
Piękna, klasyczna linia, która jest cechą charakterystyczną dla wszystkich SV.

Jak powstał SV650X?

Śmiało mogę stwierdzić, że recepta Suzuki jest bardzo prosta – udany model ulepszamy do granic możliwości, sprzedajemy go na rynku tak długo, aż minie ponad 20 lat. Wówczas dostępną mamy pewną i lubianą bazę, którą możemy okalać w niemalże każdy styl. Inżynierowie dorzucili na pokład SV650 dodatkową owiewkę, która przypomina tę, która montowana była w HD XLCR z 1977 roku, dłuższą, klasycznie obszytą kanapę, a wisienką na torcie jest nisko umiejscowiona kierownica clip-on. To prosty, ale jakże skuteczny przepis na naprawdę dobry motocykl, a wszystko za sprawą bazy. Nie spodziewajcie się rewolucji, bo jest to po prostu wizualna modyfikacja modelu SV650.

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]
Retro modyfikacje, czyli nowa kanapa, kierownica clip-on oraz dodatkowa owiewka.

Charakterniak

SV650X jest motocyklem bardzo charakternym, a wszystko za sprawą jego DNA – charakterystyczna rama znana jest nam przecież od lat, a charakter silnika w układzie V zaczerpnięty został ze sportowego modelu TL1000. Już przyglądając się jego kształtom widzimy, że nie będzie to tylko bulwarowy jednoślad, a ci którzy mieli okazję jeździć poprzednimi generacjami wiedzą, że jednostka napędowa potrafi przysporzyć sporo emocji. Suzuki pozostało przy sprawdzonym schemacie, a to pozwoliło na stworzenie kompromisu, czyli motocykla, który będzie cieszyć oko, ale także zapewni frajdę z jazdy.

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]
Charakterystyczna rama kojarzy nam się z motocyklami z serii SV i tak niech zostanie.

Emocje buzują w układzie V

Silnik napędzający SV650X to dwucylindrowa jednostka V-twin o pojemności 645 cm3, która generuje moc 73 KM oraz 64 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Chociaż na papierze nie czyni to z niego supersporta to uwierzcie mi, że jest to absolutnie genialny silnik, który dopracowany został do perfekcji. Przede wszystkim na pochwałę zasługuje oddawanie mocy, ale także niezwykle użyteczny zakres niskich obrotów, który z pewnością docenimy podczas jazdy w mieście. SV650X jedzie bardzo ochoczo z dolnego zakresu obrotomierza i chętnie kręci się w jego górne pole.

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]
Klasyczny wąs i retro motocykl – SV650X na czele stawki.

Dodatkowo inżynierowie popracowali nad tym, aby wibracje ograniczyć niemalże do zera i czuć to już w momencie odpalenia. Tutaj również musimy się na chwilę zatrzymać, gdyż retro model ze stajni Suzuki posiada na wyposażeniu asystenta niskich obrotów, który nie pozwala na zduszenie i zgaśnięcie motocykla podczas ruszania. Wielu testerów próbowało na wszystkie sposoby, ale efekt był ten sam – obroty za każdym razem rosły, co pozwalało na płynne ruszenie. Dodatkowo V-twin cechuje się także wstrętem do paliwa, gdyż SV650X zadowoli się nieco ponad 4 litrami na setkę.

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]
Silnik napędzający SV650X to dwucylindrowa jednostka V-twin o pojemności 645 cm3, która generuje moc 73 KM oraz 64 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Sportowy gen

Styl retro został oczywiście zachowany, ale w SV650X nie zabrakło sportowego pazura. Owszem, sporą robotę w tej kwestii robi silnik, ale nie zapomnijmy, że model ten posiada nisko umiejscowioną kierownicę typu clip-on, która oferuje nam nie tylko powrót do ery, w której królowały retro klasyki, ale także wymusza na nas sportową pozycję. Odpalenie silnika skutkuje przyjemnymi doznaniami dźwiękowymi, ale do tego przyzwyczaiły nas już motocykle z serii SV. Ahh, gdyby w testowanym modelu był założony tylko sportowy wydech to mogłoby to sporo zmienić, a takiego psikusa zrobiło nam Suzuki w ubiegłorocznym porównaniu nakedów, gdzie otrzymaliśmy GSX-S 750 z zamontowanym układem Leo Vince.

Tylko do miasta?

Wysoko umiejscowione perforowane siedzisko oraz podnóżki, ale także clip-on’y sprawiają, że na SV650X pozycja jest iście sportowa. Zamontowanie takiego rodzaju kierownicy sprawiło, że motocykl genialnie prowadzi się po zakrętach, pomimo archaicznego jak na te czasy zawieszenia, ale ogranicza to jego zdolności miejskie poprzez niewielki promień skrętu. Silnik będzie niesamowicie w tej kwestii nadrabiał, ale ja osobiście twierdzę, że nie będzie to motocykl tylko bulwarowy, ale idealnie odnajdzie się przede wszystkim na równych winklach za miastem. Zapomnijcie o przejażdżce od baru do baru, bo Suzuki SV650X to połączenie stylu z funkcjonalnością, a wszystko wzbogacone jest domieszką sportu.

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]
Szybkie winkle to środowisko naturalne SV650X.

Z przodu zamontowane zostało standardowe zawieszenie, które posiada możliwość regulacji napięcia wstępnego. Czy to celowy zabieg Suzuki? Zawias ten robi naprawdę niezłą robotę, ale do tego wygląda klasycznie. W ogóle SV650X jest smukłym i poręcznym motocyklem, który prowadzi się gładko i wyśmienicie. W rękach dobrego jeźdźca będzie niezłą bronią do dynamicznej jazdy na kawę, ale także będzie idealnym wyborem dla początkującego motocyklisty lub motocyklistki.

STOP

Zatrzymajmy się na chwilę, a w tym Suzuki SV650X jest całkiem niezłe. Z przodu na podwójnej tarczy o średnicy 290 mm zamontowane zostały zaciski firmy TOKICO, natomiast z tyłu pojedyncza tarcza o średnicy 240 mm. Nie jest to idealny układ, ale w swojej prostocie idealnie wpasowuje się ramy klasycyzmu, które od lat kreuje Suzuki. Hamulce doskonale radzą sobie z zatrzymaniem SV650X, który w stanie gotowym do jazdy waży 198 kg. Nawet podczas dynamicznej jazdy nie było problemów z układem, a próby doprowadzenia go do skraju jego możliwości zakończyły się fiaskiem. Warto wspomnieć, że testowany egzemplarz otrzymaliśmy z przebiegiem zaledwie kilku kilometrów, dlatego uważam, że układ hamulcowy nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i wraz z większym przebiegiem oraz dotarciem będzie jeszcze bardziej wydajny.

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]
Za hamowanie odpowiedzialne są dwutłoczkowe zaciski firmy Tokico.

Skoro klasyk to i elektroniki jak na lekarstwo

Niezmiernie cieszy mnie fakt, że Suzuki w modelu SV650X zamontowało jedynie tyle elektroniki, ile wymagane jest prawnie. To pozwala wrócić do korzeni motocyklizmu, gdzie to tylko od nas zależało, jak motocykl będzie się prowadził, a jego okiełznaniu i wykorzystaniu bardzo pomagały nasze umiejętności. Wersja X posiada wymagany układ ABS, który z pewnością docenią nawet najbardziej doświadczeni motocykliści. To by było na tyle z systemów, które będą nas ograniczać.

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]
Prosty, przejrzysty i klasyczny wyświetlacz. To najbardziej nowoczesna rzecz w SV650X.

Sam wyświetlacz również jest prosty, ale wyposażony został we wszystkie funkcje i komunikaty, które przydadzą się kierowcy. Ledowy panel pokazuje oczywiście prędkość oraz obroty silnika, ale dodatkowo znajdziemy w nim także informację o zasięgu przy aktualnej ilości paliwa, temperaturę cieczy chłodzącej, bieg czy chwilowe/średnie spalanie. Wyświetlacz jest przejrzysty, ale przy tym najbardziej nowoczesny z całego motocykla.

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]
Z tyłu też nie zmieniło się wiele, jednakże zarówno lampy i kierunkowskazy są ledowe.

Udana recepta z kuchni Hamamatsu

Suzuki ma swoją receptę na klasyka, o czym z resztą wspomniałem już kilkukrotnie. Czy jest ona optymalna? Śmiem twierdzić, że tak, gdyż inżynierowie z Hamamatsu nie tworzą nowych modeli, które cechują się chorobami wieku dziecięcego, a przerabiają i modyfikują motocykle lubiane i udane. Dlatego też SV650 w wersji X skradła serca wielu testerów nie tylko genialnymi właściwościami jezdnymi i ciekawym designem, ale także przypomniała im młodzieńcze lata i początek przygody z jednośladami, który bardzo często miał związek z pierwszą generacją SV650. Za wersję retro, która oznaczona jest literą X należy zapłacić najmniej z całej stawki, bo jedynie 33 900 złotych. To co, zachęciłem was?

Suzuki SV650X – retro klasyk według nietuzinkowej recepty [TEST, WADY, ZALETY, GALERIA, DANE TECHNICZNE]
SV650X jest motocyklem smukłym, ale nawet Brzoza, który mierzy 190 cm wygląda na nim nieźle.

Specyfikacja techniczna

Typ silnika 4-suwowy, 2-cylindrowy, chłodzony cieczą, DOHC, 90° V-Twin
Średnica cylindra × skok tłoka 81,0 mm × 62,6 mm
Pojemność skokowa 645 cm3
Moc maksymalna 54 kW (73 KM) / 8500 obr./ min
Moment obrotowy 64 Nm / 6300 obr./ min
Długość całkowita 2130 mm
Szerokość całkowita 760 mm
Wysokość całkowita 1090 mm
Rozstaw osi 1445 mm
Prześwit 135 mm
Wysokość siedziska 785 mm
Masa w stanie gotowym do jazdy 198 kg
Stopień sprężania 11,2 : 1
Układ paliwowy Wtrysk paliwa
Rozrusznik Elektryczny
System smarowania Mokra miska olejowa
Przekładnia 6-biegowa o zazębieniu stałym
Przełożenie wstępne 2,088 (71 / 34)
Przełożenie główne 3,066 (46 / 15)
Zawieszenie – Przód Teleskopowe, sprężyny śrubowe, amortyzatory olejowe
Zawieszenie – Tył Wahaczowe, sprężyna śrubowa, amortyzator olejowy, regulacja napięcia wstępnego sprężyny
Pochylenie / wyprzedzenie 25.0° / 104 mm (4.1 in)
Hamulce – Przód Tarczowy podwójny
Hamulce – Tył Tarczowy
Opony – Przód 120/70ZR17M/C (58W), bezdętkowe
Opony – Tył 160/60ZR17M/C (69W), bezdętkowe
Układ zapłonowy Elektroniczny zapłon (tranzystorowy)
Zbiornik paliwa 13,8 l
Ilość oleju (całkowita) 3,1 l
norma Euro 5
emisja spalin ( g/km) (WMTC) 96
zużycie paliwa (l /100 km) (WMTC) 4.1

 

Yamaha XSR900 2022 – klasycznie sportowy, japoński naked [TEST, DANE TECHNICZNE, OPINIA, WADY, ZALETY]

Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Aktualnie na trzecim roku studiów dziennikarstwa w Katowicach. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Honda chwali się ogromnym sukcesem automatycznej skrzyni DCT

Chociaż nadal słychać wiele głosów, które negują skrzynie automatyczne w motocyklach, jednakże Honda obwieściła światu, że DCT w modelach Africa Twin cieszy się ogromnym...

Elektryczna Kawasaki Ninja E1 coraz bliżej

Już od 2019 roku Kawasaki zaznacza, że bardzo chciałby do swojej oferty wprowadzić motocykl elektryczny. Japończycy po dłuższej przerwie wrócili do prac na elektrykiem i...

Honda pracuje nad asystentem pasa ruchu – nadchodzi autopilot

Honda pracuje nad asystetentem pasa ruchu montowanym w motocyklu. Czy nadchodzi motocykl z autopilotem? Honda lubi wyznaczać sobie ambitne cele. Jednym z nich jest zredukowanie...

Motocyklista ze śląska otrzymał 13 000 złotych mandatu i 28 punktów karnych [VIDEO]

O tym jak drastyczny jest nowy taryfikator przekonał się motocyklista ze śląska, który za swoje wybryki na drodze otrzymał mandat karny w wysokości 13...

Gdzie na zlot motocyklowy w najbliższy weekend 5-7.08?

Tadam! I nastał sierpień, a w nim kolejne okazje żeby przepalić maszyny i spotkać się z motocyklową bracią. Niestety nowy miesiąc zaczyna się dość...