Niespodziewana wyprawa motocyklowa w środku zimy na Voge 300AC. Kierunek – Malaga! [relacja czytelnika]

-

Grupa moich znajomych z Przystani Motocyklowej Gościno, jeżdżących w terenie, od roku przygotowywało wyprawę do hiszpańskiej Andaluzji. Na dwa tygodnie przed wyjazdem jeden z uczestników musiał zrezygnować. Usłyszałem krótkie pytanie: jedziesz? Jasne, że tak!

Ogarnąłem samolot, dotarłem do Berlina, spakowałem motocykl. Mój wybór padł na Voge 300AC, przede wszystkim dlatego, że był on lekki i po odkręceniu koła wszedł do busa w poprzek. 1 lutego dziewięć motocykli ruszyło do Malagi, a my trzy dni później polecieliśmy na miejsce z Berlina.

Niespodziewana wyprawa motocyklowa w środku zimy na Voge 300AC. Kierunek – Malaga! [relacja czytelnika]

Hiszpania!

Malaga, godzina 16.00, 17 stopni ciepła, idealnie. Z Danii dolatuje mój kumpel Marcin i wynajmuje motocykl. Kolega z wypożyczalni okazuje się życzliwą duszą, dostajemy gotowe trasy na siedem dni po górach i dolinach. Jedziemy na pierwszy nocleg. Przejazd przez płytką rzeczkę i podjazd na drugim biegu. Już wiemy, że będzie fajnie.

Niespodziewana wyprawa motocyklowa w środku zimy na Voge 300AC. Kierunek – Malaga! [relacja czytelnika]

Wjeżdżamy na chatę, która okazuje się elegancką posesją. Dom wysoko na wzgórzu, basen, teren zamknięty. Widok na całe miasto, w oddali widać lądujące samoloty. Kuchnia super wyposażona. Jedzenie, za sprawą naszego kolegi Sebastiana – znakomite. Krótki i delikatny wieczorek zapoznawczy i idziemy spać.

Niespodziewana wyprawa motocyklowa w środku zimy na Voge 300AC. Kierunek – Malaga! [relacja czytelnika]

W górach…

Rano ruszamy. Ja z Marcinem na objazdówkę, reszta ekipy bazuje tutaj przez cały czas.Wyjazd o dziesiątej, od razu w góry, kierunek Guadix. Jest ciepło. Całe zbocza gór kwitnące na biało i różowo. Płatki kwiatów są wszędzie, całe serpentyny zasypane. Cieszymy się niesamowitymi widokami.

Niespodziewana wyprawa motocyklowa w środku zimy na Voge 300AC. Kierunek – Malaga! [relacja czytelnika]

Pierwszy nocleg zaliczamy w Guadix, w domku wykutym w zboczu góry. Ruszamy dalej kolejne trzy dni wciąż krążymy po górach. Zmienia się roślinność i kolor ziemi. Jadąc przez pasmo Sierra Nevada trochę marzniemy, temperatura spada do 2°C. Wrażeń i widoków starczyłoby na cały esej. Jesteśmy praktycznie sami, życie toczy się na nizinach.

Niespodziewana wyprawa motocyklowa w środku zimy na Voge 300AC. Kierunek – Malaga! [relacja czytelnika]

… i w miastach

Tam też w końcu się udajemy. Marbella, spory ruch, nareszcie ciepło. Jest 19°C. Szukamy noclegu, sporo ośrodków pozamykane, bo przecież „zima jest”. Nocujemy w Estrella de Mar, mamy parking dla motocykli pod dachem i super jedzonko. Jest naprawdę OK. Troszeczkę zwiedzamy i ruszamy w stronę Malagi, do naszego pierwszego miejsca noclegowego, w którym bazuje nasza ekipa. Ostatniego dnia jedziemy na Gibraltar i znów zbieramy dużo wrażeń. To miejsce, o którym napisano już wszystko.

Niespodziewana wyprawa motocyklowa w środku zimy na Voge 300AC. Kierunek – Malaga! [relacja czytelnika]

Jesteśmy na lotnisku, zrobiło się bardzo ciepło, ale musimy lecieć do domu. W Berlinie 2°C i leje… Co nas urzekło w Hiszpanii? Wszystko. Ludzie – bardzo pomocni i życzliwi. Zabytki. Super drogi, raj dla motocyklistów. Bardzo spokojnie jeżdżący kierowcy. Ogólnie siesta, fiesta i maniana. Totalny luz.

Niespodziewana wyprawa motocyklowa w środku zimy na Voge 300AC. Kierunek – Malaga! [relacja czytelnika]

Łącznie przejechaliśmy 1300 km, przez góry, doliny i miasta, z dużą rozpiętością temperatur. Od +17° w Maladze do zera na wysokości 2000 m n.p.m. w górach Sierra Nevada. Odwiedziliśmy m.in Comares, skalne miasto Guadix, orientalną Grenadę, pustynię Tabernas, białe miasteczko Ojen oraz Gibraltar.

Voge 300 AC i 300 DS – niepozorne trzysetki do wielu zastosowań [opis, opinia, test, dane techniczne, recencja]

Dzielny konik

Voge 300AC? Kto by pomyślał, że ten zgrabny chiński „motocykielek” z jednocylindrowym silnikiem o pojemności niecałych 300 cm3 i mocy 26 KM spisze się tak dobrze jako turystyk. Zero problemów – w górach i na przelotówkach trochę „sapał”, ale dał radę. Za to zatłoczone miasta, takie jak Malaga czy Marbella, to jego żywioł. Przeciskał się bez trudu i śmiało penetrował wąskie uliczki. Przy relatywnie niedużych prędkościach mogliśmy nacieszyć oko widokami.

Niespodziewana wyprawa motocyklowa w środku zimy na Voge 300AC. Kierunek – Malaga! [relacja czytelnika]

Układam już plan na następny wyjazd. Tym razem w przeciwnym kierunku – na Nordkapp*. Do następnej przygody!

Tekst i zdjęcia: Irek Milewski – współzałożyciel Przystani Motocyklowej

*Od redakcji – polecamy pięcioodcinkową relację z samotnej wyprawy GS-em na Nordkapp. Wspaniały kierunek!

Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY