Reklama

BMW zaprosiło kilku europejskich dziennikarzy motoryzacyjnych, aby zobaczyli prototyp E-Power Roadster w akcji. Niestety nikogo z Polski… 

Zacznijmy od akumulatora, bo mocny i bardzo efektywny silnik elektryczny potrafi w tej chwili zrobić każdy. BMW E-Power Roadster, bo tak nazywa się pierwszy elektryczny motocykl od BMW, dostał baterię o mocy 13 kWh. Nie jest to wartość imponująca, gdyż Harley-Davidson Livewire ma baterię o mocy 15,5 kWh, a na przykład Zero SR/F – 14,4 kWh. Wszystkie te wartości bledną jednak przy pokazanej ostatnio premierze motocykla firmy Energica, którego bateria generuje moc 21,5 kWh.

Reklama

Na razie BMW twierdzi, że motocykl ma szacunkowy zasięg 177 km, ale widać z tego, że niemieccy inżynierowie pracują nad zwiększeniem tej wartości.

Prototyp oferuje możliwość szybkiego ładowania prądem stałym, więc przynajmniej będzie można dość szybko zatankować – o ile znajdziemy stację szybkiego ładowania.

Akumulator BMW E-Power Roadster jest najwyraźniej wzięty prosto z hybrydowego auta BMW serii 2, co może wyjaśniać, dlaczego motocykl wygląda jak akumulator na dwóch kołach. W nowym elektrycznym motocyklu BMW niestandardowa, kratownicowa rama wyraźnie została zbudowana wokół akumulatora, który widocznie nie jest na tyle solidny, aby pełnił rolę konstrukcji samonośnej, do której można byłoby przykręcić elementy ramy (jak do silnika spalinowego).

BMW nie pierwszy raz idzie na skróty w tym temacie, przecież pierwszy skuter elektryczny BMW – C Evolution – również wykorzystywał samochodową baterię. Jednak skuter wyglądał o niebo lepiej, wręcz był wspaniale dopracowany, w porównaniu do tego motocykla.

Nowy E-Power Roadster to tak naprawdę zbiór części, które już były od dłuższego czasu w produkcji przez BMW. Motocykl składa się z elementów tworzących samochody – wyżej wymieniona bateria, silnik elektryczny z BMW serii 7, oraz motocykle – wahacz z R1200RS, czasza i reflektory z S1000R…

Jednym z elementów dziennikarskiej prezentacji był wyścig elektrycznego Roadstera z power nakedem BMW S1000R. Moment obrotowy elektryka powala – to 1500 Nm na tylnym kole… To wystarcza, żeby motocykl ten rozpędził się od 0 do 60 mil/h (96,56 km/h) w czasie 2,9 sekundy. Oczywiście wyścig ze spalinowym bratem wygrał bez problemu. 

Przypominamy jednak, że BMW E-Power Roadster to jedynie prototyp, który, w tej formie, prawie na pewno nie trafi do salonów sprzedaży. 

Tak czy inaczej jest to wyraźna manifestacja niemieckiego producenta, że będzie brał udział w elektrycznym wyścigu, że będzie chciał się w nim liczyć. Cóż, z niecierpliwością czekamy na produkcyjną wersję tego motocykla.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.