Przymusowy ogranicznik prędkości w pojazdach to nowy pomysł unijnych urzędników na poprawę statystyk bezpieczeństwa drogowego. Choć projekt jest na etapie konsultacji, już wywołał oburzenie organizacji motoryzacyjnych w Europie.

Najkrócej mówiąc chodzi o ISA (Intelligent Speed Adaptation), czyli urzązenie, które automatycznie dostosowuje prędkość pojazdu do warunków na drodze. Nazywany jest inteligentnym tempomatem, ponieważ automatycznie zwalnia lub zatrzymuje się, kiedy wykryje przed pojazdem przeszkodę.

Unijni urzędnicy badają, czy rozwiązanie takie można zastosować jako obowiązkowy element wyposażenia pojazdu. Urządzenie działające w oparciu o technologię GPS lub Galileo, rozpoznawałoby obszar ograniczenia prędkości i ostrzegało lub, w skrajnym przypadku, uniemożliwiało kierowcy przekroczenie limitu.

Wyprzedzanie z alarmem

Dla bezpieczeństwa pojawi się jednak pewna opcja. W niektórych sytuacjach, na przykład podczas wyprzedzania, możliwe będzie nieznaczne przekroczenie dozwolonej prędkości przez kilka sekund. Jeśli podczas wyprzedzania urządzenie zaalarmuje o zbyt szybkiej jeździe, kierowca będzie miał możliwość dokończenia manewru czasowo dezaktywując system. Po kilku sekundach alarm włączy się jednak ponownie.

Portale motoryzacyjne, powołując się na wspomniane prace Komisji Europejskiej, podają, że system ma zostać zastosowany w samochodach, jednak w oficjalnych dokumentach występuje określenie “vehicle”, co może sugerować, że unijni urzędnicy dopuszczają możliwość zastosowania ISA także w motocyklach.

Przymusowe ograniczenie prędkości? Skandal!

Na temat pomysłu Komisji Europejskiej bardzo krytycznie wypowiadają się przedstawiciele organizacji zrzeszających miłośników motoryzacji. Ich zdaniem przymusowe ograniczniki prędkości są jawnym pogwałceniem swobód obywatelskich i będą miały katastrofalny wpływ na bezpieczeństwo jazdy.

Jak się okazuje, pomysł na przymusowy ogranicznik nie jest niczym nowym. W 2006 roku brytyjski Departament Transportu zaprezentował motocykl Suzuki Bandit z systemem, który automatycznie zamykał przepustnicę, kiedy motocykl przekroczył dozwoloną prędkość. Eksperci byli wówczas zgodni, że rozwiązanie takie może stwarzać ogromne niebezpieczeństwo dla kierującego.

Jeśli konsultacje przyniosą urzędnikom pomyślne wnioski, możemy spodziewać się wprowadzenia ISA jako obowiązkowego wyposażenia nowych pojazdów już w roku 2020.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ