Prawo drogi – motocyklowa powieść cykliczna. Odcinek 12: Najciemniej pod latarnią

Stałem na dachu kamienicy patrząc w dół na oblewane deszczem ulice nocnej Warszawy. Lampy samochodów oślepiały, a odjeżdżając jakby groziły czerwonymi ślepiami, które błyszczały gniewnie ilekroć maszyna była zmuszona by zwolnić. Pode mną toczyło się normalne życie, normalny ruch, normalne sprawy. Ja zaś stałem na tym cholernym dachu, oblewany strugami deszczu, niczym Roy Batty w … Czytaj dalej Prawo drogi – motocyklowa powieść cykliczna. Odcinek 12: Najciemniej pod latarnią