O nas

SzefMariusz Ignatowicz

Dziennikarz, wizjoner, poliglota, motocyklista i nurek. Zna pięć języków, w tym arabski. Dziennikarz od 25 lat. Pracował m.in. jako korespondent „Rzeczpospolitej” w Petersburgu. Wychowany na sportowych turystykach coraz bardziej przekonuje się do podróży enduro. Nadzorując pracę całej redakcji dostarcza czasem ciętych felietonów i kontrowersyjnych testów motocykli. Motocyklową pasją zaraził swoich dwóch nastoletnich synów, bliźniaków.

Raf2Rafał Betnarski

Nawrócony heretyk motocyklowy, który za sprawą cudu stał się gorącym orędownikiem motocyklowego stylu życia. Pasjonat smaków i prostej prawdziwej kuchni. Na motocyklu spędza tak dużo czasu, że musiał się na nim zameldować na pobyt stały. Na portalu odpowiada za treść artykułów i PR.

Newsroom

KonradoKonrad Bartnik

Na co dzień perkusista. Młody ojciec, nie akceptuje życia bez pasji. Z daleka od jednośladowej ortodoksji, uwielbia nowe motocyklowe smaki. W rozsądnej dawce nie szkodzą mu nawet skutery, zwłaszcza przy wrodzonej alergii na duże miasta i skórzane wdzianka. Zwolennik prędkości zostawiających nieco miejsca na inne wrażenia i stylu jazdy dającego cień nadziei na doczekanie starości. Nałogowo operuje humorem czarniejszym niż zęby testera lizaków.

Współpracują

 

SONY DSC

Jarek Spychała

Motocyklizmem zarażony przez rodziców, którzy w 1965 roku objechali Polskę emzetką. Reportaże, testy, felietony i książki motocyklowe pisywał jeszcze w czasach, gdy po ziemi stąpały dinozaury. Zwiedził motocyklem przeszło 50 państw na kilku kontynentach. Naprawia ambitnie wszystko sam – z różnym efektem. Jarson jest też ratownikiem drogowym.

JakubTrJakub Trojanowski

Chory na motocykle. Przestał się ceregielić, przez okrągły rok porusza się wyłącznie jednośladem, głównie drogami Prowansji. Z zawodu fotograf i spec od komunikacji audiowizualnej. Uwielbia: koty, dobre żarcie polane oliwą, Châteauneuf-du-Pape i testować motocykle. Od kilku lat zajeżdża wszystko, co posiada 1400 cm3 i znaczek Kawasaki. Aktualnie najnowszego GTR1400.

ZagziłMateusz Zagził

Niebawem inżynier z wykształcenia. Młodzieniec o zapędach dandysowskich, lubi zatracić się w tekstach na temat savoir vivre’u, czy mowy niewerbalnej. Miłośnik żużla, amatorskiego gotowania, jasnego pszenicznego i dwukołowych pojazdów silnikowych z manualną skrzynią.