Piękna rosyjska modelka i motocyklistka, znana z odważnych filmów prezentowanych na Instagramie, zginęła w wypadku. Oprócz kasku nie miała żadnej ochrony biernej.

Monika, znana na Instagramie jako monika9422 była wśród miłośników szybkiej jazdy znaną postacią. Mieszkająca we Władywostoku modelka i motocyklistka chętnie dzieliła się filmami, w których prezentowała zarówno we wdzięki, jak i umiejętności jazdy motocyklem. Jej konto obserwowane jest przez ponad 170 tysięcy osób.

Monika bardzo często nie używała niemal żadnej ochrony biernej. Dzięki temu jej filmy cieszyły się ogromnym zainteresowaniem wśród męskiej części obserwujących. Niestety – kilka dni temu podczas nagrywania kolejnego materiału Monika zginęła na jednym z zakrętów.

Jak twierdzą świadkowie wypadku, podczas pokonywania łuku z dużą prędkością, dziewczyna nagrywała jednocześnie materiał wideo trzymając kamerę w dłoni. Kiedy na drodze pojawiła się przeszkoda, motocyklistka nie była w stanie skutecznie zatrzymać jednośladu.

W chwili wypadku jedyną ochroną Moniki był kask. Być może gdyby używała protektorów i specjalnej odzieży miałaby szansę przeżyć.

Nie lubię pisać o wypadkach, choć w Polsce niemal codziennie ginie jakiś motocyklista i z pewnością warto byłoby zwrócić na ten problem uwagę. Dlaczego więc zdecydowałem się napisać o lasce z Rosji? Otóż zastanawia mnie gdzie leży granica głupoty. Dla wielu młodych motocyklistów, jak Monika jazda na krawędzi życia i śmierci w klapkach i t-shircie to bohaterstwo i życie z pasją. No kurwa…

5 KOMENTARZE

  1. Każdy żyje tak jak chce. Już kupując motocykl podejmujesz decyzję, że twoje życie będzie bardziej zagrożone, niż innych.
    Dziewczyna wybrała takie życie jakie wybrała. Na pewno nie raz glebowała, więc wiedziała czym ryzykuje. To jej decyzja i wyzywanie jej od głupków jest narzucaniem innym jak mają żyć.

    Bohaterka nie dała autorowi takiego prawa. Nie dała go również dziesiątkom krewnych,przyjaciół i znajomych, którzy naciskali na nią ze wszystkich stron, żeby zaczęła na siebie uważać. To jej decyzja, tak samo jak decyzją Wandy Rutkiewicz było wałęsanie się po Koronie Ziemi, a Roalda Amundsena badanie śniegu na Biegunie.

    Każde z nich miało inne cele, to prawda. Ale wszyscy mieli to samo prawo do życia po swojemu, nawet jeśli oznacza to działanie na wlasną szkodę.

  2. Nie zgadzam się z Jurenio w kwestii takiej, że „To jej decyzja i wyzywanie jej od głupków jest narzucaniem innym jak mają żyć.” Bo to tylko interpretacja części dotyczącej jej samej, czyli wyrwana z kontekstu. Wyjeżdżając na drogę publiczną jako kierowca każdy ponosi odpowiedzialność za swoje czyny wobec innych użytkowników dróg. Tu akurat tak się złożyło, że laska sama sobie krzywdę zrobiła. I tak, to był jej wybór. Gdyby jednak „przy okazji” swoich nieodpowiedzialnych wybryków zrobiła krzywdę komuś innemu – to byłaby nie tylko głupkiem, ale i – nie zawaham się użyć tego słowa – zabójcą. Bo w takich warunkach, to nie jest po prostu „wypadek”, ale działanie z premedytacją. Jeżdżąc po drogach publicznych, wśród innych uczestników ruchu robisz wszystko, żeby nie zwiększać ryzyka wypadku. Przynajmniej tak być powinno wg norm etycznych.
    Co innego, gdyby jeździła po torze, czy w wyścigach – tam nawet jeśli komuś zrobiłaby krzywdę, to temu, kto świadomie podjął takie ryzyko.

  3. zrobił akzrywdę sobie i szkoda ze takl się stało:( szkoda osoby z pasją też kocham ścigacze
    ale i zagroziłą innym a to już bezmyslność i nąszalancja gnanie motorem 200 z telefonem :((

  4. Porównywanie Amundsena to idiotki ryzykujących życiem dla paru lajków to już skrajna głupota. I jeszcze, dla tych żyjących po swojemu i dla siebie. Nie jesteście wyłącznie dla siebie, raniąc siebie ranicie innych, swoich bliskich. Co czują rodzice tej dziewczyny…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ