Gdy rozważamy kupno samochodu, stajemy przed zasadniczym pytaniem: jaki silnik wybrać? Benzyniak, diesel czy samochód na gaz – który najlepiej spełni nasze oczekiwania i narazi na mniejsze wydatki?

Jeszcze w latach 90. sytuacja wydawała się prosta – jeśli zależało nam na oszczędności, wybieraliśmy wysokoprężny silnik diesla, jeśli na osiągach i kulturze pracy – auto z silnikiem benzynowym. Cena ropy była wówczas sporo niższa niż cena benzyny, a diesle miały (i mają) dużo mniejsze zapotrzebowanie na paliwo. Były też jednostkami o prostej i wręcz legendarnie wytrzymałej konstrukcji, więc wiele osób wybaczało im brak dynamiki i głośną pracę. Ci, którym zależało na lepszych osiągach i bardziej komfortowej jeździe, a także bezproblemowym uruchamianiu auta zimą, wybierali benzynę. Obecnie jednak wybór odpowiedniej jednostki napędowej stał się bardziej skomplikowany, ponieważ oba rodzaje silników przeszły poważną ewolucję technologiczną, a do gry wkroczył jeszcze trzeci zawodnik – instalacja LPG. Odpowiedź na pytanie, co wybrać, uzależniona jest nie tylko od zalet i wad samych silników, ale przede wszystkim od tego, jak zamierzamy samochodu używać.

Diesel czy benzyna?

Choć różnice w cenie między benzyną a olejem napędowym są obecnie nieduże, to wyższe spalanie nadal pozostaje mocnym argumentem przeciwko silnikom benzynowym. Ich przewagą nad nowoczesnymi dieslami jest prostsza konstrukcja, a co za tym idzie – mniejsza awaryjność i niższe koszty ewentualnych napraw. Auta tego typu lepiej też znoszą użytkowanie na krótkich trasach w mieście. Niekorzystnie na ich trwałość wpływa natomiast popularny wśród producentów tzw. downsizing, czyli uzyskiwanie dużej mocy z silników o małej pojemności. Niższe ceny na portalach z ogłoszeniami motoryzacyjnymi (porównaj na motomi.pl) i w salonach pozwalają jednak – przynajmniej częściowo – zrekompensować straty związane z większym zapotrzebowaniem na paliwo. Zwłaszcza jeśli z samochodu korzystamy głównie w mieście, a w dłuższe trasy wybieramy się okazyjnie.

Powodem, dla którego wielu kierowców, mimo znacznie wyższej ceny, decyduje się na zakup samochodu z silnikiem wysokoprężnym, jest niskie spalanie. Niestety, próby zbliżenia osiągów i kultury pracy diesli do tych znanych z benzyniaków, choć skuteczne, przyniosły także ogromne skomplikowanie ich konstrukcji, a co za tym idzie – dużą awaryjność i drogie naprawy. Auta tego typu są bardzo wrażliwe na jakość paliwa i nie najlepiej służy im użytkowanie w trybie miejskim. Wolna jazda w korkach, częste zatrzymywanie się na światłach i krótkie dystanse bywają zabójcze dla wyrafinowanych technologii, którymi są naszpikowane. Inwestycja w nowoczesnego diesla opłaci się więc raczej osobom, które często pokonują długie trasy.

A może gaz?

Wielu polskich kierowców decydowało się w ostatnich latach na trzecią opcję, czyli auta z instalacją LPG. Wydawać by się mogło, że stanowią one idealne połączenie osiągów i kultury pracy silnika benzynowego z ekonomicznością diesla. Gaz jest dużo tańszy od benzyny i mimo większego spalania koszt podróży znacząco spada. Przy tym silnik – przynajmniej w teorii – zachowuje wszystkie zalety benzyniaka. Sprawa jednak nie przedstawia się tak jednoznacznie. Przede wszystkim dobra instalacja gazowa to spory wydatek, który generuje dodatkowe koszty (serwisowanie, regulacje, wymiana części, przeglądy itp.). Ponadto nie wszystkie silniki dobrze znoszą pracę z instalacją LPG i mogą reagować awariami, szybszym zużywaniem się elementów bądź całych jednostek, spadkiem osiągów itp. Do niektórych nowoczesnych silników nie da się zamontować instalacji LPG bez bardzo kosztownych, wręcz nieopłacalnych przeróbek. „Zagazowanie” auta nie oznacza też, że możemy całkowicie zrezygnować z bezołowiowej – samochód i tak trzeba uruchamiać na benzynie i pokonać na niej przynajmniej kilka pierwszych kilometrów. Warto pamiętać także o tym, że zbiornik na gaz zajmuje sporo miejsca w bagażniku. Utrapieniem mogą być również zakazy wjazdu dla samochodów z LPG na dużo parkingów wielopoziomowych i podziemnych oraz do niektórych tuneli. Podczas podróży za granicę musimy natomiast pamiętać, że z powodu innych przejściówek mogą zdarzyć się problemy z zatankowaniem gazu.

Każda opcja ma więc plusy i minusy, a wybór musi być pewnego rodzaju kompromisem. Jeśli auto potrzebne nam będzie głównie do poruszania się po mieście, to lepszym wyborem będzie silnik benzynowy. Wyższe koszty paliwa zostaną zrekompensowane niższą ceną zakupu i tańszymi naprawami. Jeśli samochodu będziemy często używać na długich trasach, to możemy zdecydować się na diesla – ewentualne usterki i wyższa cena zakupu po jakimś czasie się zwrócą. Podobnie sytuacja ma się z autem na gaz – koszty założenia instalacji oraz jej utrzymania zwrócą się przy częstym pokonywaniu dużych odległości, niekoniecznie natomiast w mieście, gdzie często nie zdążymy nawet przełączyć auta na gaz. Wobec tego, zanim przystąpimy do poszukiwań wymarzonego samochodu, spokojnie się zastanówmy i szczerze odpowiedzmy sobie na pytanie, do czego tak naprawdę go potrzebujemy.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ