Słone rachunki u psychoterapeutów pójdą niedługo w zapomnienie, a przyszłość niecierpliwie zapuka do naszych drzwi. Kawasaki ogłosiło rozpoczęcie prac nad motocyklową sztuczną inteligencją, która odczyta nastrój kierowcy i dostosuje maszynę do jego aktualnych potrzeb.

Od momentu pojawienia się elektronicznych wspomagaczy, kierownice współczesnych motocykli obrosły dorodnymi zestawami przełączników. Mapy zapłonu, kontrola trakcji, tempomat, ustawienie zawieszenia… mało jest dziś elementów, którymi nie można sterować kciukiem. Technologia skręca jednak w ciemny zaułek, w którym cały pulpit sterowniczy znajdować się będzie pod kaskiem, a maszyna skomunikuje się z kierowcą bezpośrednio.


Kawasaki rozpoczęło pracę nad systemem „sztucznej inteligencji”, czyli superkomputera zarządzającego wszystkimi ustawieniami motocykla. Wydawanie poleceń głosowych jest w tym układzie oczywistością, ale inżynierowie idą o krok dalej. Na podstawie różnych zachowań kierowcy, tembru głosu, dynamiki ruchów itp. komputer będzie w stanie odczytać jego nastrój i cechy osobowości oraz dostosować maszynę do aktualnych potrzeb.

t

Skojarzenie z Davidem Hasselhoffem beztrosko gawędzącym z czarnym, sportowym autem w popularnym niegdyś serialu jest jak najbardziej na miejscu. System, roboczo nazwany przez Zielonych „Emotion Engine”, ma po jakimś czasie wypracować własny charakter, stać się najlepszym kumplem kierowcy, a nawet miewać humory. Brzmi fantastycznie i ponuro zarazem…

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!