Jednym z największych koszmarów motocyklisty są kierowcy aut skręcający w lewo prosto przed nadjeżdżający jednoślad. Prezentujemy krótki film pokazujący pewną właściwość ludzkiej percepcji, która sprawia, że wciąż dochodzi do tego typu wypadków.

„Jesteś niewidzialny dla innych” – to zdanie jak mantra powtarzane jest w każdej motocyklowej szkole jazdy. Stosowanie się do niego to podstawowa zasada spędzenia kolejnych lat wśród żywych motocyklistów. Okazuje się jednak, że nawet doskonale widoczny kierowca jednośladu jest w dużym niebezpieczeństwie, gdyż ludzki aparat oko-mózg ma dwie niebezpieczne dla nas właściwości.


Po pierwsze duże obiekty, takie jak inne auta, są automatycznie klasyfikowane jako potencjalne niebezpieczeństwo i kierowcy samochodów podświadomie podchodzą do nich z dużym respektem. Niewielkie jednoślady nie budzą takich obaw i zachęcają do śmiałych manewrów przed nimi. Wciąż jednak zdarzają się wypadki, w których kierowca auta doskonale widział motocyklistę, nie dążył do kolizji, a ta jednak ma miejsce. Jedno z wyjaśnień znajduje się na poniższym filmie.

Jeśli w polu widzenia znajdą się dwa pojazdy, auto i motocykl, ludzkie oko automatycznie „zawiesza się” na większym i czyni z niego punkt odniesienia. W ten sposób powstaje wrażenie, że motocykl, który w rzeczywistości jest dużo bliżej, znajduje się w tej samej odległości co auto. Doskonale ilustruje to przykład z monetami. Warto przekazywać ten film dalej, zwłaszcza naszym znajomym kierowcom aut – to kwestia wspólnego bezpieczeństwa.

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!