Kierowca Skody specjalnie zajeżdża drogę motocykliście powodując wypadek – film z takim zdarzeniem pojawił się ostatnio w internecie. Sprawa wywołuje mnóstwo kontrowersji – oceńcie sami kto popełnił błąd.

Sytuacja drogowa jakich wiele – niecierpliwy motocyklista najpierw wyprzedza samochód z prawej strony, a następnie przykleja się do zderzaka drugiego samochodu, który jedzie lewym pasem.



Kiedy kierowca zaczyna zjeżdżać na prawy pas, motocyklista rozpoczyna wyprzedzanie – w tym momencie kierowca wyprzedzanego samochodu zajeżdża motocykliście drogę i powoduje wypadek. Następnie odjeżdża.

Choć na pierwszy rzut oka całkowitą winę za zdarzenie ponosi kierowca Skody, przychodzi nam do głowy pewna wątpliwość – czy kierowca motocykla na pewno zachował ostrożność? Przecież jedna z najważniejszych zasad bezpiecznej jazdy motocyklem brzmi: jedź tak, jakby wszyscy chcieli cię zabić.

3 KOMENTARZE

  1. Z tym zabijaniem to lekka przesada. Ale motocyklista zlamal najwazniejsza zasade ktorej sie trzeba trzymac na drodze – OGRANICZONEGO ZAUFANIA.
    Mimo tego mysle ze za cale zajscie, wine ponosi kierowca skody. Z tego wzgledu ze manewr zostal wykonany z premedytacja.

  2. wina kierowcy i pierdołowatość motocyklisty… nie można upadać na asfalt tylko dlatego że ktoś gwałtownie coś na drodze zrobił….:P
    Jakby był sprytny to już dawno wyprzedziłby go z prawej.
    A skodziaża do więzienia za głupotę :P
    Pewnie wrócił nagle na pas bo włączając kierunkowskaz usłyszał ryk wzrostu obrotów silnika motocykla…
    czyli ie widział go wcześniej…

  3. Dla mnie wygląda to na chamski popis gościa ze skody. niemozliwe, ze nie widział motocykla, który za nim jechał taki kawał drogi, i też słyszał ryk silnika. Wrzucił kierunek, skręcił i wrócił na lewy pas tylko po to, żeby znów zjechać na prawy? Przypadek? Nie sądzę. Ludzie są w tych czasach nienormalni. Jeszcze uciekł. Brak ostrożności to nie przestępstwo, ucieczka z miejsca wypadku już tak. Szczęście, że ten za nim zdążył się zatrzymać i nie przejechał po gościu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!