Motocyklista często wita nowy sezon koniecznością naładowania akumulatora swojej maszyny. Jednoślady pozostawione w garażu na kilka miesięcy mają prawo stracić moc, ale właściwy dobór akumulatora i jego obsługa pozwalają tego uniknąć.

O akumulator, podobnie jak o inne elementy motocykla, trzeba dbać regularnie i właściwie. Nie służą mu zarówno bardzo wysokie, jak i niskie temperatury zewnętrzne, a zbyt długi czas rozładowania bywa dla niego zabójczy.

Akumulator motocyklowy – jaki wybrać?

Akumulatory kwasowe (AMG)

Jest to najpopularniejsza odmiana akumulatorów, w której elektrolitowi towarzyszy włókno szklane. Możemy wybrać model fabrycznie zalany elektrolitem lub też sucho ładowalny, który wymaga zalania go samodzielnie. Trzeba robić to z uwagą i w ochronnych okularach, a ewentualne ubytki powinny być uzupełniane wodą destylowaną. Jego poziom i gęstość należy sprawdzać na bieżąco, nawet jeśli akumulator w teorii jest bezobsługowy. Baterie tego typu sprawdzają się przy przechyle nie większym niż 45 stopni.

Akumulatory żelowe

W tym wypadku elektrolit zostaje utrwalony żelem krzemionkowym i nie ma mowy o samoobsłudze – raz zalanej baterii nie można otworzyć, a jego wieczko jest przytwierdzone na stałe. Dużą zaletą akumulatorów żelowych jest możliwość pracy w każdej pozycji (można je instalować nawet pod kątem 90 stopni), a także stosunkowo łatwa pielęgnacja. Naładowane do pełna mogą przetrwać całą zimę wyłącznie na jednym dodatkowym doładowaniu.

Akumulatory kwasowo-ołowiowe

Były stosowane w motocyklach starego typu, na przykład z 6-woltową instalacją, i nadal sprawdzają się w pojazdach mniej zaawansowanych. Choć nie są nowoczesne, nadrabiają solidnością oraz ceną, ponieważ należą do najtańszych na rynku.

Przydatne akcesoria do akumulatora

Kupno właściwego akumulatora to nie wszystko – trzeba też zadbać o jego odpowiednią konserwację, w czym pomagają profesjonalne akcesoria. Warto zaopatrzyć się w miernik uniwersalny (multimetr), potrzebny do pomiarów napięcia. W przypadku modelu kwasowego dobrze mieć także aerometr, który pozwoli zmierzyć gęstość elektrolitu. Do ładowania go niezbędny jest też prostownik, najlepiej dedykowany motocyklom i z przewodami zakończonymi kostką, dzięki któremu przy ładowaniu nie trzeba demontować elementów maszyny. Każdy posiadacz motocykla powinien również pamiętać, że akumulator musi zawsze być czysty i suchy, co zapobiega problemom z przewodnictwem.

Rozładowany akumulator po zimie to problem natury praktycznej, choć niekoniecznie finansowej. Ceny baterii zaczynają się już od kilkudziesięciu złotych, ale na jednośladzie nie warto oszczędzać, dlatego na taki zakup najlepiej przeznaczyć około 200 złotych.

Artykuł przygotowany we współpracy z redakcją www.nokautmoto.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!