Katowicka policja rozpoczęła testy dronów, które mają być skutecznym narzędziem w wykrywaniu wykroczeń drogowych. Wysoka skuteczność tych urządzeń sprawi, że polscy kierowcy mogą jeszcze zatęsknić za fotoradarami.

Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy u progu rewolucji w pracy policji, która zaczęła właśnie testy dronów mające wspomagać jej działania. Latające maszyny wyposażone w wysokiej jakości kamery dostarczyli specjaliści z Politechniki Śląskiej, a pierwsze praktyczne próby odbywają się nad katowickimi ulicami.


Policjanci wiele sobie obiecują po tych urządzeniach. Jeden dron niepostrzeżenie unoszący się na dużej wysokości potrafi zarejestrować kilka wykroczeń lub innych niebezpiecznych sytuacji na raz, a jego operator może błyskawicznie wezwać odpowiednią ilość patroli interwencyjnych. Baterie drona pozwalają na unoszenie się nad patrolowaną okolicą przez kilkadziesiąt minut.

Policyjne drony nie będą póki co wyposażane w urządzenia do rejestracji prędkości, więc tradycyjne fotoradary wciąż będą pełniły swoją funkcję. Uwaga operatorów ma być natomiast skupiona na innych groźnych wykroczeniach, zwłaszcza tych w rejonie przejść dla pieszych i sygnalizacji świetlnej. Powietrzni strażnicy błyskawicznie wyłapią m.in. przejazd na czerwonym, wyprzedzanie przed pasami oraz pieszych przechodzących w niedozwolonym miejscu.

 

1 KOMENTARZ

  1. Coście się tak ujeb..li na tych kierowców? niech lepiej latają nad politykami i wysoko funkcyjnymi budżetowymi sępami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!