Honda złożyła w japońskim urzędzie patentowym dokumentację nowego usprawnienia silnika spalinowego. System regulujący skok tłoka pozwoli na płynną zmianę pojemności skokowej w zależności od trybu jazdy, zwiększając moc, lub w druga stronę,  zmniejszając zużycie paliwa.

Wydawałoby się, że tradycyjne silniki ze spalaniem wewnętrznym  wyczerpały już możliwości rozwoju, tym bardziej, że ostro depczą im po piętach elektryczni konkurenci – coraz nowocześniejsi, mocniejsi, bardziej niezawodni, o coraz większym zasięgu. Okazuje się jednak, że wyobraźnia inżynierów ma jeszcze spory zapas, czego dowodzi ostatni projekt stworzony przez Hondę, do którego dokumentacji patentowej udało nam się dotrzeć.


Do tej pory w niektórych nowoczesnych silnikach jedną z metod na obniżenie zużycia paliwa było wyłączenie jednego lub kilku cylindrów. Przykładowo w litrowym czterocylindrowcu jeśli wyłączają się dwa cylindry, a pracują dwa pozostałe, to tworzą one przez ten moment silnik o pojemności de facto 500 cm3. Jest to jednak skokowa regulacja pojemności, co 250 cm3 na cylinder.  Honda poszła tym razem o krok dalej, tworząc system płynnie regulujący pojemność skokową w czasie pracy silnika.

2

Jego podstawą jest mechanizm pozwalający na płynną zmianę skoku tłoka i idącą za tym dowolną zmianę pojemności skokowej. Pozwoli to na idealne dopasowanie mocy silnika do aktualnego obciążenia, co niesie ze sobą również nieosiągalną do tej pory optymalizację spalania. System ten może znaleźć zastosowanie zarówno w autach, jak i motocyklach, nie wiadomo jeszcze jednak czy i kiedy wejdzie do seryjnej produkcji.

 

4 KOMENTARZE

  1. pamiętacie jak weszło prawko kat B na 125 ? Nagle Chińskie i Koreańskie 250tki pojawiły się jako 125tki. Jedynym zabiegiem jaki w nich dokonano było wymienienie korbowodu na dłuższy który zmniejszał skok tłoka. Reszta była bez zmian.Dlatego pojawienia się technologi umożliwiającej płynną zmianę długości skoku było kwestią czasu i w zasadzie można jedynie się dziwić że pojawiła się tak późno.

  2. czasem warto przeczytać co się napisało zanim inni to zobaczą, albo nie wypowiadać się na temat jeśli do końca się go nie rozumie, w ten sposób ograniczamy możliwość zrobienia z siebie błazna

  3. P.Piloto,tylko problem polega na tym ze komety w wiekszosci sa opanowane przez „wioskowych głupków”.
    To jest zmora internetu,a w szczególności Polskiego internetu…
    Nie mam na mysli pana A.F.zDąbrowy,tak ogólnie mowie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!