„Hej, mam prośbę – zwolnij trochę” – tak może wyglądać skuteczna interwencja policjanta drogówki. Zamiast mandatu i straszenia sądem efekt został osiągnięty w miłej atmosferze.

Oglądając ten film trochę się rozmarzyliśmy – któż z nas nie chciałby widzieć uśmiechniętych, zadowolonych ze swojej służby policjantów? Niestety, w naszym kraju będziemy musieli jeszcze trochę na to poczekać. Póki od ciężko pracujących szeregowych stróżów prawa szefostwo wymagać będzie coraz wyższych zysków, nic się nie zmieni.

A można inaczej – uśmiech, zwykła koleżeńska prośba i miła pogawędka zdziałają znacznie więcej niż surowy mandat czy odebranie prawa jazdy na podstawie widzimisię. Drodzy rządzący! Trochę wiary w ludzi!


2 KOMENTARZE

  1. „Niestety, w naszym kraju będziemy musieli jeszcze trochę na to poczekać.”

    Typowe, „polaczkowate” jęczenie. Przykro się to czyta, pytanie kiedy jako naród wyrośniemy z dziecięcego marudzenia na wszystko…
    W minionym sezonie dogonił mnie poza miastem patrol na motocyklach. Powodem zatrzymania był przejazd przez skrzyżowanie na „późnym pomarańczowym”. Sprawdzili papiery, zapytali czy wiem co zrobiłem i dlaczego mnie zatrzymali. Oczywiście wiedziałem, dodałem, że przed skrzyżowaniem jakiś nadgorliwiec namalował nietypowo wielkie znaki poziome żółtą farbą (zmiana organizacji ruchu przez remont) i zwyczajnie bałem się na nich zachamować aby nie zaliczyć gleby, rzuciłem tylko okiem w prawo i lewo czy nic nie chce mnie skasować z boku i przemknąłem.
    Przyznali mi rację, dodali żebym na przyszłość brał pod uwagę takie niespodzianki i zwalniał trochę wcześniej niż przed samym skrzyżowaniem.
    Miło potem pogadaliśmy chwilę, pooglądali mój pojazd (mało popularny, dodatkowo objuczony bagażami), poradzili którędy dalej jechać żeby było ciekawiej.
    Policjanci to też ludzie, podobnie jak motocykliści – jedni normalni, do innych bez kija nie podchodź.

    • Paweł – przed zamieszczeniem komentarza wypadałoby jednak przeczytać cały artykuł. A w nim jak wół napisaliśmy „Póki od ciężko pracujących szeregowych stróżów prawa szefostwo wymagać będzie coraz wyższych zysków…”

      Nasza praca oznacza, że często mamy do czynienia z policjantami i wiemy, że są oni najczęściej fajnymi, ciepłymi ludźmi. Niestety idiotyczne przepisy nakładają na nich obowiązek „wydajności” co nie oznacza, że mandatów (czyli wykroczeń) ma być coraz mniej, bo w końcu taki jest sens pracy policjanta, ale coraz więcej – żeby zwiększać wpływy do budżetu. Bardzo policjantom tych głupich obowiązków współczujemy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!