Akcesoryjny deflektor firmy MotoAdv pokazuje, że profesjonalnym można być w każdej dziedzinie – skromne, choć jakże ważne akcesorium okazało się być jednym z najlepiej dopracowanych gadżetów jakie miałem okazję testować.

Z jakiegoś niezrozumiałego powodu producenci motocykli wypuszczają na rynek modele niedopracowane, nieprzemyślane lub niewyposażone w podstawowe akcesoria. Jak inaczej opisać można turystyka pozbawionego wysokiej szyby chroniącej przed wiatrem w dalekiej trasie lub centralnej podstawki, bez której smarowanie łańcucha lub załadunek przypomina cyrkowe akrobacje?


Trochę to tak, jakby producent pralki dał drzwi o zbyt małej średnicy – niby można prać, ale woda wylewa się z bębna. Albo producent kuchni umieścił pola grzejne zbyt blisko siebie. Działa? Działa. A że gotować trudno? Niech pan dokupi opcję „szersze pola”.

IMG_6241
Standardowa szyba w moim motocyklu jest zwyczajnie za niska

Oto i sedno sprawy – takie niedoróby i braki otwierają ogromne możliwości dla oferty akcesoriów – żaden doświadczony podróżnik motocyklowy nie kupi przecież turystyka bez centralnej stopki czy wysokiej szyby – musi zatem za owe przyjemności dopłacić.


Deflektor MotoAdv plusy-minusy

+ wysoka jakość wykonania
+ dbałość o szczegóły
+ łatwy montaż
+ znakomita ochrona przed naporem powietrza
– spora cena
– ciut za grube podpory


Dobrą stroną takiej bezsensownej polityki producentów jest ogromna oferta akcesoriów niefabrycznych. Setki firm dwoją się i troją by dostarczyć najlepsze lub najtańsze rozwiązania, a nam pozostaje przebierać jak w ulęgałkach i korzystać z dobrodziejstw konkurencji.

Takie małe, a Premium

Deflektor MotoAdv(6)
Nawet z lupą trudno znaleźć niedoróby

Moje Suzuki GSX1250FA, z fabryki wyjechało z szybą, która kieruje strumień powietrza wprost na głowę kierowcy. Skąd taki pomysł u konstruktorów? Nie mam pojęcia, wiem tylko, że w opcji dostępna była szyba z deflektorem. Kolega, który jeździł motocyklem przede mną nie uznał za stosowne takowej zamówić – może wówczas nie była dostępna.

Dla mnie oznacza to konieczność montażu deflektora. Po udanych testach stałego akcesorium firmy Darkojak, otrzymaliśmy kolejny produkt do testów. Tym razem od MotoAdv – polskiej firmy, która specjalizuje się w deflektorach i – trzeba przyznać – do swojej oferty podchodzi bardzo profesjonalnie.



Choć oferta sklepu MotoAdv nie poraża, łatwo zauważyć, że znajdują się tam aż trzy rodzaje deflektorów – Classic, Sport i ADV. Każdy z nich można kupić w wersji standardowej lub Premium. Ta druga oznacza, że deflektor wyposażony jest w powłokę zapobiegającą zarysowaniom, szersze mocowania, dzięki którym lepiej dopasowuje się on do kształtu szyby oraz specjalne elastyczne podkładki umieszczone między mocowaniem a szybą deflektora.

Deflektor MotoAdv(1)
Zgoda: opakowanie nie zachęca. Co innego zawartość

W moje ręce trafia akcesorium z serii Classic w wersji Premium. Opakowanie nie zachwyca – standardowy karton z czarnymi opisami przypomina mi jednak dawne opakowania sprzętu HiFi – najlepsze amplitunery czy magnetofony znanych marek zawsze pakowano w takie właśnie kartony; chiński badziew miał natomiast piękne kolorowe pudełka.

Po otwarciu od razu staje się jasne, że deflektor MotoAdv to produkt z wysokiej półki – szybka zapakowana jest w folię bąbelkową, mocowania, śruby i klucze imbusowe zapakowano w osobne woreczki. Opakowanie zawiera także czytelną i dobrze przygotowaną instrukcję obsługi.

Deflektor MotoAdv(3)
W środku pełna profeska

Ciekawym dodatkiem do zawartości jest unikalny numer klienta. Dzięki niemu można zamówić nową szybę ze sporą zniżką. Warunkiem jest podanie kilku informacji o użytkowanym motocyklu – producent zapewnia jednak, że nie zbiera danych kontaktowych, a tylko informacje niezbędne do prac nad ulepszaniem produktów.

5 KOMENTARZE

  1. U mnie na transalpie się zajebiście sprawdza. Tak się przyzwyczaiłem do jazdy z deflektorem, że jest mi ciężko sobie wyobrazić jazdę bez niego. Gdy pożyczyłem swój egzemplarz kumplowi na wyjazd do Rumuni to musiałem sobie sprawić drugą sztukę bo po powrocie już mi nie chciał oddać :)

    • Na stronce u producenta widziałem deflektory za 124 zł, 139 zł tylko dwa modele były za 149 zł więc faktycznie nie ma tak źle. Skusze się chyba na ten bez powłoki tylko, który model wybrać do KTM Adventure?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!