O poczynaniach członków Hell’s Angels zawsze krążyły niesamowite legendy. Hunter Thompson zdołał wejść w to tajemnicze środowisko, aby od środka pokazać jak wygląda jeden z najbardziej tajemniczych klubów motocyklowych na świecie.

Hell’s Angels uznano za niebezpieczną grupę przestępczą już w latach sześćdziesiątych. W roku 1965 prokurator generalny stanu Kalifornia wydał nakaz ścigania członków klubu wszelkimi możliwymi środkami. Według sławnego raportu Lyncha, 450 członków klubu miało na swoim koncie 874 aresztowania za przestępstwa, a trzystu było podejrzanych w ponad tysiącu spraw. Zdaniem autora raportu, Roberta Lyncha, wyniki te byłyby jeszcze bardziej zatrważające, ale członkowie klubu zastraszali świadków.



Według wspomnianego raportu motocykliści skupieni w Hell’s Angels dopuszczali się zastraszania, kradzieży, usiłowania zabójstw, napaści, niszczenia mienia i posiadania narkotyków. Ten obraz klubu budził prawdziwą grozę – mieszkańcy małych miasteczek z trwogą nasłuchiwali ryku silników i z lękiem wypatrywali ubranych w straszne stroje, brodatych motocyklistów.

Dzień z życia Hell's Angels (21)Faktem, który wzbudzał największy niepokój władz była forma organizacji Hell’s Angels. Klub tworzyli dorośli mężczyźni, z silnym poczuciem wspólnoty, a hierarchia i organizacja wewnętrzna była dokładnie określona. Struktury klubu wydawały się nieprzeniknione. Anioły Piekieł byli niczym armia.

Dzień z życia Hell's Angels (19)Autor książki, Hunter Thompson wkroczył w ten mroczny świat by od środka poznać sposób funkcjonowania klubu, zasady, jakie nim rządzą i relacje, które łączą jego członków. Przez niemal rok towarzyszył Aniołom Piekieł w każdej ważnej dla nich chwili – pił z nimi w barach, gościł w ich domach, był świadkiem brutalności jego członków.

Książkę „Hell’s Angels – Anioły Piekieł”
kupisz w Sklepie Motovoyagera

Jego misja z czasem zaczęła przekraczać granice zwykłej reporterskiej pracy, wciągając autora coraz głębiej w mroczny świat motocyklowej mistyki. Jak twierdził Thompson chwilami nie był pewien tego, czy jego obecność w klubie to wciąż praca nad książką czy może ten dziwny, gęsty od zła świat zaczął go powoli wciągać.

Dzień z życia Hell's Angels (11)Wewnętrzna moralna walka autora i opór jaki starał się stawiać twardym zasadom klubu zakończyły się bardzo niefortunnie – został pobity przez członków klubu którzy stracili do niego zaufanie.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!