Motocykliści potrafią pomóc w bardzo różnych sytuacjach – a to zablokują ruch by staruszka mogła przejść bezpiecznie, a to pomogą inwalidzie wyjechać z dziury. Tym razem grupa bikerów ratuje psa.

Spanikowany psiak trafia na ruchliwą autostradę, gdzie, bez szybkiej interwencji, czeka go smutna śmierć. Na szczęście w porę zauważa go grupa motocyklistów, którzy po szybkiej akcji ratują zwierzaka z opresji.

Nie oceniając kierowców innych pojazdów dajemy głowę, że żaden z nas, motocyklistów, nie zostawiłby najlepszego przyjaciela człowieka w takiej opresji bez pomocy.
 



 

3 KOMENTARZE

  1. …na prawdę ogromny szacun, miarą naszego człowieczeństwa jest między innymi stosunek do innych żywych stworzeń, w tym,- a nawet wręcz przede wszystkim do zwierząt, głęboki pokłon za nadzieje … .

  2. Przypomnijcie sobie sprawę , gdy pewna Kanadyjka zatrzymała się na autostradzie, żeby ratować przechodzącą w poprzek przez pasy ruchu -kaczuszkę- ….
    Zginęło wtedy dwoje motocyklistów: ojciec i jego córka…
    W tej sytuacji z psiakiem akurat się udało i wszystko poszło OK, ale gdyby któryś z pojazdów nie wyhamował…masakra…

    • …poniekąt masz rację, dlatego poniekąt ponieważ trzeba umieć dostosować swoje zatrzymanie czy tez podobną reakcję do panujących warunków, ruchu, rodzaju drogi, prędkosci itp,- tu jak widać grupa zrobiła to w sposób przemyślany i spokojny wszak grupie łątwiej, nikt nie hamował z piskiem, nikt nikomu nie wjechał w zadek – stad m.inn. moje wyrazy szacunku… .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!