Wbrew pozorom to nie jest kaczka dziennikarska, sprawdziliśmy w trzech źródłach. Białoruska drogówka chce, aby w kodeksie drogowym znalazło się określenie „chuligaństwo drogowe”. Planuje również wprowadzić w miastach zakaz jazdy motocyklem w godzinach nocnych.

Jak tłumaczą przedstawiciele GAI (tamtejszej drogówki), nowe przepisy mają pomóc w walce z motocyklistami, którzy na drodze powodują coraz więcej wypadków, staja się również utrapieniem dla mieszkańców miast.

Liczba wypadków z udziałem motocyklistów z roku na rok rośnie. Białoruskie media szeroko opisują przypadki, gdy brawurowa jazda na jednym kole po centrum miasta kończyła się wypadkami, również śmiertelnymi.  Coraz częściej na motocyklistów skarżą się też mieszkańcy większych miast, głównie Grodna i Mińska, budzeni w środku nocy przez przejeżdżające przez osiedla kolumny motocyklistów.


Lekarstwem na to ma być wprowadzenie do kodeksu drogowego pojęcia „drogowe chuligaństwo”, za co groziłaby kara pozbawienia wolności, a nie – jak obecnie – jedynie kary grzywny.

Drogowym chuligaństwem była by m.in. jazda na jednym kole, wyprzedzanie samochodów slalomem, czyli generalnie jazda motocyklem w sposób zagrażający bezpieczeństwu innych użytkowników ruchu. Pod pojęciem drogowego chuligaństwa podchodziły by również zbyt głośne wydechy.

GAI zamierza również wprowadzić całkowity zakaz poruszania się motocykli w rejonach mieszkalnych w godzinach wieczornych i nocnych . W praktyce oznaczałoby to, że motocyklami będzie można poruszać się od godz. 7 do 21.

Na zdjęciu tytułowym: Aleksander Trupin, starszy inspektor GAI w Mińsku.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!