Ponad 220 punktów karnych za 46 wykroczeń drogowych – tak dokonania dwóch motocyklistów ze Śląska podsumowała tamtejsza policja. Lekkomyślny 24-latek wpadł przez kamerę, którą jego kolega nagrywał jazdę.

Dwaj motocykliści z powiatu bieruńsko-lędzińskiego (woj. śląskie) nagrywali swoją jazdę za pomocą kamery zamontowanej na motocyklu. Dobra passa zakończyła się wypadkiem, który spowodował jeden z mężczyzn uderzając w tył samochodu. Przybyła na miejsce policja zabezpieczyła kamerę, licząc na pomoc w ustaleniu przebiegu zdarzenia.



Podczas sprawdzania nagrań policjanci ze zdumieniem stwierdzili obecność dowodów popełnienia 46 wykroczeń, takich jak przekroczenie dozwolonej prędkości, wyprzedzanie na linii ciągłej czy niezastosowanie się do znaku STOP. Suma punktów karnych, jakie przypisane były do zarejestrowanych wykroczeń, przekroczyła 220.

Bieruńska policja postawiła obu mężczyznom zarzuty wielokrotnego łamania przepisów i stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Jeden z motocyklistów odpowie także za nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku.


Styl jazdy obu dżentelmenów zasługuje na jak najgorszą karę. Owszem, każdemu z nas zdarza się czasem nagiąć jakiś przepis, aby ułatwić sobie podróż. Ale w każdej takiej sytuacji staramy się zachować umiar i rozsądek. Z tak totalną bufonadą i lekceważeniem wszelkich norm, jakie prezentują ci dwaj motocykliści, nie chcemy mieć nic wspólnego.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!