Przydrożne drzewa, charakterystyczne dla mazurskich dróg mają szansę ocaleć. Mimo wielu kontrowersji zdecydowano o odtworzeniu szpalerów. Nowe drzewa będą jednak rosły nieco dalej od ulicy niż stare.

Inicjatorem odtwarzania drzewnych alei jest warmińsko-mazurski Zarząd Dróg Wojewódzkich. Młode drzewa sadzone są w miejscach, gdzie stary drzewostan został wycięty podczas modernizacji lub remontów.


Usuwaniu charakterystycznych dla mazurskiego krajobrazu szpalerów sprzeciwiała się część mieszkańców – ich zdaniem takie drzewne korytarze to element klimatu i kultury regionu. Specjaliści od bezpieczeństwa od bezpieczeństwa oraz niektórzy kierowcy rajdowi (między innymi Krzysztof Hołowczyc) byli zdania, że pnie znajdujące się tuż przy drodze stwarzają ogromne niebezpieczeństwo podczas ewentualnych wypadków.
 
Jak dotąd Zarząd Dróg posadził 1050 drzew – nowe rosną między Rychnowem a Frygnowem oraz przy drodze Milewo-Kalinowo. Ulokowano je kilka metrów od szosy, za rowami odwadniającymi.
 
Moim zdaniem charakterystyczne aleje drzewne są dla mazurskiego krajobrazu tym, czym serpentyny dla Alp. To one dają niepowtarzalne wrażenia z jazdy i kształtują charakter mazurskich dróg. Wycinka tego drzewostanu byłaby katastrofą i mogłaby doprowadzić do nieodwracalnych szkód – tak w turystyce, jak i w mazurskim ekosystemie. Odtwarzanie alei uważam za świetny pomysł.

A jakie jest Wasze zdanie na temat przydrożnych drzew? Prosimy o opinie w komentarzach.

7 KOMENTARZE

  1. Moim skromnym zdaniem powinno sie wyciąć drzewa w pobliżu szosy,ale powiedzmy 20m od szosy mogły by rosnąc,a w te 20m np posadzić np drzewa karłowate i krzewy.
    Jakimś kompromisem było by zamontowanie barierek, i pozostawienie drzew obok szosy.

  2. Jestem za pozostawieniem takiego drzewostanu i odtwarzaniu go tam , gdzie zniknął. Jeśli ktoś decyduje się jechać taką droga to zdaje sobie sprawę, mam nadzieje z dodatkowego ryzyka i ewentualnych konsekwencji niebezpiecznej jazdy. Natomiast jeśli ktoś chce przecinakiem na swoją odpowiedzialność zapi…talać tam, to wierzcie mi – czy drzewo będzie przy drodze czy 20 m od niej to już nie ma znaczenia. Po prostu – są drogi na których można odwinąć (np. autostrada ) i są takie na których trzeba cieszyć się widokami, choćby szpaleru drzew. A gdzie jedziesz i jak jedziesz to już Twój wybór motocyklisto – czytelniku. Pozdrawiam.

    • Nie jest zbyt rozsądne umieszczanie drzew kolo drogi,czasy dorożek minęły teraz sie poruszamy z większymi prędkościami.
      Można z drogi wylecieć jadać powoli,np piasek na zakręcie,olej,mokre liście,rozjechany borsuk,śnieg,gołoledź.
      Wcześniej wspomniane przezemnie np chaszcze, spełniały by funkcje „pochłaniaczy energi uderzenia”100% ekologiczne :)
      Tak sobie stawiamy obok drogi „słupki śmierci”.

  3. Drzewa umieszczone przy skraju jezdni to nic innego jak „słupki śmierci”. Na wschodzie przy drogach nie ma ani jednego drzewa i dzięki temu jest o wiele większa szansa na wyjście z życiem z wypadku…moglibyśmy wiele od nich się nauczyć….

  4. Najgorsze w dyskusji jest 0-1dynkowe podejście do tematu.Albo drzewa o które niemalże ocieramy się kuframi albo straszenie pustynią.Apostołowie obrony życia drzew są jak Kaja Godek -zamknięci na wszelkie argumenty,statystyki i alternatywne propozycje. Obrona życia drzewa nawet kosztem życia ludzkiego(mogącego dokonać wielu nasadzeń) to argument z którym ciężko dyskutować .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!