Ucieczka przed policją to zły pomysł. Ucieczka po kielichu – jeszcze gorszy. Ale na kogoś, kto z nikłą znajomością techniki jazdy ucieka szosówką po lesie będąc pod wpływem alkoholu trudno nam znaleźć wystarczająco dosadne określenie.

Jeśli ktoś z was miał okazję podróżować po Litwie wie, że tamtejsza policja nie jest przesadnie pobłażliwa. Jeśli ktoś lub coś jej się nie spodoba nie waha się użyć wszelkich środków by schwytać sprawcę i przykładnie go ukarać.



Jak widać na filmie, tym razem litewskim stróżom prawa udało się połączyć te dwa cele – podczas pościgu policjanci zbliżyli się na zbyt małą odległość do ściganego, co zakończyło się najechaniem na niego, kiedy nie udało mu się zapanować nad maszyną w zakręcie.

Jak wykazały badania przeprowadzone po wypadku, oprócz kilku złamań i stłuczeń, w organizmie nieszczęśnika znaleziono sporą ilość alkoholu. Na zastanawia jeszcze jedno – dlaczego policjanci nie włączyli syren na początku pościgu. Czyżby uznali go za dobrą zabawę?

1 KOMENTARZ

  1. Wydaje mi się, że policja nie popisała się tu rozsądkiem… Nie zachowali bezpiecznej odległości od motocyklowty. Widać, że gość jadący na motocyklu nie panuje nad nim jadąc szutrem. Można było przewidzieć, że zaliczy glebę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!