Wybór najpiękniejszego customa Yamahy nie był sprawą prostą. Napisaliście ponad setkę komentarzy, w których wcale nie byliście zgodni co do faworyta. Po dokładnym przeliczeniu głosów wyłoniliśmy najpiękniejszy custom. Wybraliśmy też najciekawszy komentarz.

Ilość wspaniałości, jakie stworzono w ramach projektu Yard Built nieco Was zaskoczyła – nie wiem jak inni, ale ja oślepłem od oglądania tych piękności już przy trzecim zdjęciu, więc głosuję na ostatni jaki zdołałem obejrzeć – pisał „Jeździec”.



Różnorodność stylistyczna spowodowała, że rozrzut głosów był dość spory. Niektóre customy szły łeb w łeb do samego końca, inne w ogóle nie otrzymały głosów. W pierwszym etapie spośród dwudziestu pięknych przeróbek wybraliście trzy – XV950 The Face od Kingston Customs, XJR1300 Project X od Deus i XJR1300 Rhapsody in Blue od Keino. Rhapsody in Blue (2)W drugim etapie poznaliśmy już zwycięzcę. Ostatecznie za najpiękniejszy custom Yamahy uznaliście w komentarzach XJR1300 Rhapsody in Blue z warsztatu Keino. Doceniliście kunszt tunerów: perfekcyjne wykonanie, dbałość i odmienność, gdzie nie spojrzeć jest coś co przykuwa uwagę – pisał MrMryc. Rhapsody in Blue (1)Niezwykłe zdjęcia rozpalały Waszą wyobraźnię: niezniszczalna legendarna Yamaha XJR1300, w pięknych kolorach ze złotymi wstawkami oraz pięknie stylizowany układ wydechowy o niespotykanym dźwięku – pisał Mariusz.

Wśród komentujących trafiło się także kilku niezwykłych artystów, których krótkie formy ogromnie nas zaskoczyły. Bywało rubasznie – Ja chcę tą Błękitną Rapsodję – nr6 :D Jeździłabym na niej częściej niż na moim chłopie :P (Ania Fuss, pisownia oryginalna).

Rhapsody in Blue (8)Bywało też poważnie, niemal biblijnie:

Tedy zebrał Keino swych ludzi, a wszedłszy na wzgórze rzekł do nich:
Oto jest ten, którego serce bić będzie na wieki, a numer jego sześć.
Szata jego mieni się legendą przodków, a oblicze tchnie kunsztem największych.
Gniazdem mu Iwata, lecz z nowej ziemi sława jego idzie.
Nie na glinianych nogach nadchodzi, lecz złotymi przybywa krokami.
Zaprawdę mówię wam, przyjmijcie go jak odnowiciela,
Albowiem Błękitną Rapsodią do was przemawia.

Rhapsody in Blue (7)Po długich nocnych debatach i uzgodnieniach międzyresortowych z Yamahą uznaliśmy, że najfajniejszym komentarzem, który trafnie oddaje emocje towarzyszące customowym motocyklom jest ten autorstwa Bosego:

Przecież wszyscy wiedzą, że gorąca szesnastka (16) jest jak Azja. Znana, wilgotna, ale jeszcze nie odkryta.
Dlatego Custom nr 16. XJR1300 ,CS-06 Dissident od it roCkS!bikes urywa głowę i działa na nas lepiej niż krótka spódniczka 16-latki. Słyszałem, że przed przekręceniem kluczyka trzeba zapytać „złotko, masz ochotę na małe co nieco?”. I to, że jest podobno nieco kapryśna. Jako swoich właścicieli wybiera tylko brodatych, złych Panów. dlatego, ja się nie nadam. Ale miejcie na uwadze to, że zawsze chciałem ujeżdżać taką „szesnastkę”.



Rhapsody in Blue (6)Do autora wędruje rasowa torba Sport Heritage Yamahy, która świetnie podkreśli wyrafinowany, lecz nie hipsterski styl posiadacza. Kubki Yamaha Heritage otrzymują autorzy kolejnych dziesięciu najciekawszych komentarzy: 
Pablo: Custom nr 3. XJR1300 Project X od Deus … jest jak Indiana Jones. rdzawy, przykurzony, w filcowym kapeluszu.. jest bez świecidełek i lansu a z charakterem ..swój świat i swoje zdanie ma .. klasyczne kolanka nie jedne R NineT sprowadza na ziemię.
 
DarkPrincess: Tedy zebrał Keino swych ludzi, a wszedłszy na wzgórze rzekł do nich: Oto jest ten, którego serce bić będzie na wieki, a numer jego sześć. Szata jego mieni się legendą przodków, a oblicze tchnie kunsztem największych. Gniazdem mu Iwata, lecz z nowej ziemi sława jego idzie. Nie na glinianych nogach nadchodzi, lecz złotymi przybywa krokami. Zaprawdę mówię wam, przyjmijcie go jak odnowiciela, Albowiem Błękitną Rapsodią do was przemawia.
 
Dark Princess otrzymuje od nas specjalne wyróżnienie – zestaw hardkorowych gadżetów motocyklowych ze Sklepu Motovoyagera.
 
Koń Rafał:
Custom nr 15. XJR 1300 BOTAFOGO czysta jak wódka forma, bez udziwnień i wodotrysków to ma zap..alać a nie stać jak rekwizyt ,widok z przodu tej szerokiej owiewki z ukrytym reflektorem mnie rozwala!!!.Genialna proporcja zadupka ,przejażdżka tym cackiem po krętej drodze z tak brzmiącymi wydechami spowoduje efekt podobny do lobotomii, stracisz kontakt z rzeczywistością a z buzi pocieknie ślina. pozdro
 
Zup: Custom nr 2. // Niektórzy próbują definiować pojęcie klasyki od nowa. Ale nie uda im się. Ta już jest. Istnieje. Stanowi kanon, wzór, pradefinicję. Klasyka to klasa, elegancja, styl. Nie byle jaki. Najlepszy. Bo pierwszy. Custom nr 3. XJR1300 Project X od Deus:
 
Custom nr 3. XJR1300 Project X od Deus .Surowe piękno i moc sprawiające że maszyna i kierowca tworzą jedną całość przebijając się przez zatłoczone nocnym życiem miasto.


MrMryc:
Custom nr 6. Yard Built XJR1300 Rhapsody in Blue od Keino
No cóż, będę kolejnym komentującym XJR’kę. Powyższa propozycja przemawia do mnie najbardziej ponieważ jako jedyna nie jest odstawiona jak stróż w Boże Ciało. Widać koncepcję z nostalgicznymi rozwiązaniami technicznymi a zarazem jest to linia której chce się dosiąść i pojechać, odkręcając do „odcinki” sprawdzając jak potrafi narozrabiać w miejskiej dżungli. A potrafi na pewno, wiem to z autopsji, pozdrawiam posiadaczy XJR’ek
 
Rhapsody in Blue (5)
 
Marcin Goblet:

Gdy myślę motocykl to widzę xjr1300 nr 16 lekarstwo na niepogodę, 16 dwa koła na których każda droga mogła by się nie kończyć i 16 motocykl na którym mógłbym jechać w ostatnią podróż życia…
 
MoTóR:
NR. 17 Yamaha XJR 1300 od IRON HEART, Z calego zestawienia XJR-ek jest najbardziej klasyczny, jej szprychowane koła dodają lekkości i podkreślają klasyczny styl motocykla, Świetnie dobrana kolorystyka ze złotymi szparunkami i amortyzatorami OHLINS z wersji SP tworzą jedność tworząc z tego motocykla klasyczne arcydzieło. Korzystając z okazji chciałbym podziękować koncernowi Yamaha, za to że w nosie mają jakieś dziwne przepisy o emisji spalin, i nadal w swojej ofercie posiadają klasycznego olejaka , i nie postanowili zmienić go na jakiegoś czajnika (czyt. chłodzony cieczą ) stylizowanego na pseudo street fightera, tak jak konkurencja z HAMMAMATSU zamieniając GSX 1400 (którego jestem posiadaczem), na jakiegoś GSX S 1000A, wielki szacun dla was.
 
RaDo:
Custom nr 6. Yard Built XJR1300 Rhapsody in Blue od Keino
Tak powinien wygladac KLASYK Ktos powie „dupy nie urywa” to niech spróbuje sie przejachac i nie stracic gaci z zada.Ale wyglad wykonanie zdradza ze bedzie powodem nie jednej zdrady,bo kto odmówi po obudzeniu tegoż piecyka A ze ten dzwiek uzależnia wie kazdy kto na organkach pomyka.
Kawy sa zielone Hondy czerwone A Yamaszki powinny byc BLUE i basta.
Bikerem sie jest albo bywa.
z powazaniem
 
Ralf Dragon:
Numer 3 money fist
Każdy może napisać peany na temat swoich ukochanych dwóch kół . Ale nic wam to nie da bo 950 to klasyka w amerykańskim stylu a blue rapsody to piękne dzieło sztuki.
Dla mię życie za jest jeden money fist to maszyna zbudowana jak feniks z popiołów podkreśla ze powstała 20 lat temu swym rdzawym nalotem. Toż bijące 1300cc pojemności i niesamowite prowadzenie. Gdybym nie miał Yamahy Super Tenere to żadnego innego bym nie wybrał. To kwintesencja prawdziwego ducha motocyklizmu



Wszystkim uczestnikom naszego konkursu dziękujemy za udział, a zwycięzcom gratulujemy inwencji i pomysłowości. O sposobie przekazania nagród poinformujemy mailowo.

Rhapsody in Blue (4)

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!