Islandia, Wyspy Owcze, a następnie półwysep Iberyjski – taką w skrócie nową przygodę zaplanowała Weronika Kwapisz – motocyklistka i podróżniczka. W najdalsze zakątki Europy nasza rodaczka wybrała się motocyklem o pojemności zaledwie 125 cm3. Samotnie.

„Kobiety na traktory” – to hasło mogłaby reklamować Weronika Kwapisz, gdyby urodziła się kilkadziesiąt lat temu. Nieustraszona podróżniczka motocyklowa, mimo filigranowej figury i równie subtelnego jak ona sama środka transportu (Suzuki VanVan 125), w 2011 roku bez większych problemów przemierzyła 12 tysięcy kilometrów – od Macedonii, Albanii aż po Gibraltar.

Zgromadziła wówczas nie tylko spore doświadczenie, ale także materiał na swoją książkę „Wszystko zaczyna się od marzeń. Zapiski z wyprawy motocyklowej”.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Weronika Kwapisz samotnie na 125 cm3
Weronika Kwapisz samotnie na 125 cm3
Weronika Kwapisz samotnie na 125 cm3

W ubiegłym roku Weronika Kwapisz spełniła swoje kolejne marzenie – przemierzyła Stany Zjednoczone. Najnowszym projektem odważnej motocyklistki jest podróż do najdalszych zakątków Starego Kontynentu – po objechaniu Islandii, Weronika poznaje właśnie Wyspy Owcze, a w najbliższych planach są także Paryż, Bilbao, Lizbona, Andaluzja, Toskania oraz Alpy.

Podobnie jak kilka lat temu, także i tym razem towarzyszem podróży został Suzuki VanVan 125.

Weronika Kwapisz samotnie na 125 cm3
Weronika Kwapisz samotnie na 125 cm3
Weronika Kwapisz samotnie na 125 cm3

Przygody Weroniki są miażdżącym argumentem, który potwierdza dobrze znaną, lecz wstydliwie ukrywaną prawdę – mała pojemność silnika nie jest przeszkodą w odkrywaniu świata. Słuchając opowieści Weroniki można się po pierwsze nabawić kompleksów, po drugie zadumać jak to człowiek szybko się starzeje, i po trzecie wreszcie zapałać żądzą odrywania świata takim, jaki jest naprawdę.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Tam, gdzie inni widzą przeszkody, problemy i przeciwwskazania, Weronika Kwapisz widzi tylko wstęgę asfaltu i opary przygody. Jak sama twierdzi życie jest za krótkie, żeby je marnować na niespełnione marzenia.

Jeśli marzyć – to tylko po to, by mieć plan działania. O tym, że takie postawienie sprawy jest z gruntu słuszne i całkowicie możliwe najlepiej świadczą tysiące zdjęć, zapisanych stron i niezliczone wspomnienia Weroniki.

Weronika Kwapisz samotnie na 125 cm3
Weronika Kwapisz samotnie na 125 cm3