Co zrobić ze starym samochodem, który od kilkunastu lat niszczeje w ogrodzie, gdzie wykorzystywany jest jako domek dla kur albo innych stworzeń? A co z samochodem powypadkowym, którego nie opłaca się już oddawać do serwisu lub też naprawa nie zagwarantuje jego pełnej sprawności i bezpieczeństwa?

Odpowiedź jest prosta – sprzedać lub oddać do kasacji. To drugie rozwiązanie jest opłacalne zarówno dla właściciela, jak i dla środowiska naturalnego, a także zgodne z prawem. Za kompletny samochód, który zostaje oddany do autoryzowanej stacji demontażu, można otrzymać do tysiąca złotych. Wiele takich stacji oferuje także bezpłatny transport.

Kombinowanie się nie opłaca

Nietrudno się domyślić, że wiele osób stara się porzucić stary samochód, który na przykład latami stoi na osiedlowym parkingu. Niektórzy nawet pozbywają się go w lesie. Auto takie może być odholowane na wniosek straży miejskiej lub policji (zwłaszcza wtedy, gdy stoi w jednym miejscu od dłuższego czasu, nie posiada tablic rejestracyjnych i nie ma opłaconego OC), a jego właściciel zostanie obciążony kosztami holowania, przetrzymywania na specjalnym parkingu, a także nieopłaconego ubezpieczenia OC.

Warto pamiętać o tym, że wyrejestrowanie z ewidencji pojazdów nastąpi dopiero wtedy, gdy właściciel auta przedstawi w Wydziale Komunikacji zaświadczenie o dokonanym demontażu. Wiele osób stara się także pozbyć samochodów, zwłaszcza uszkodzonych w wypadkach, sprzedając je firmom, które rozbierają je na części i sprzedają potem na aukcjach internetowych.

Taki krok czyniony jest oczywiście dla zysku, gdyż można otrzymać ponad tysiąc złotych za auto, z którego handlarze wymontują cenne elementy. Być może także posłuży ono do stworzenia potencjalnej „jeżdżącej trumny”, która powstanie z dwóch albo trzech zespawanych ze sobą samochodów (i, co najgorsze, zostanie wystawiona do sprzedaży jako „auto bezwypadkowe”).

Niekiedy samochód powypadkowy, a raczej jego numery – zwłaszcza VIN – mogą posłużyć do legalizacji ukradzionego samochodu tej samej marki. Niektórzy właściciele aut, które powinny trafić do złomowania, zgłaszają ich fikcyjne kradzieże, obciążając w ten sposób policję i zawyżając sztucznie statystyki kradzieży aut.

Jak legalnie pozbyć się niechcianego samochodu?

Pozbycie się samochodu całkowicie niesprawnego technicznie, którego nie można lub nie opłaca się naprawić, nie jest trudne. Auto oddawane do kasacji musi posiadać numer VIN, numer podwozia i numer ramy. Samochód powinien być kompletny, a jego waga ma wynosić minimum dziewięćdziesiąt procent masy, która wpisana jest w jego dowodzie rejestracyjnym. Jeśli tak nie jest, można ponieść karne opłaty, które wynoszą przeciętnie złotówkę za każdy brakujący kilogram. Dozwolona przez prawo stawka wynosi maksymalnie dziesięć złotych za każdy brakujący kilogram masy własnej auta. Wyjmowanie części po prostu się nie opłaca. Co można wymontować z samochodu oddawanego do kasacji? Na pewno sprzęt audio, jeśli jest sprawny, a także inne drobiazgi, takie jak elementy ozdobne (chromowane listwy, chromowany znaczek itd.). Być może stacja demontażu nie będzie czyniła problemów w związku z usunięciem z auta turbosprężarki, ale już pozbawienie samochodu drzwi czy silnika z pewnością będzie skutkować karą finansową. Samochód należy samodzielnie odtransportować do autoryzowanej stacji demontażu. Niektóre firmy zajmujące się kasacją aut oferują bezpłatny transport lawetą do swojej stacji. Adresy autoryzowanych stacji demontażu można bez problemu znaleźć w internecie.

Dokumenty niezbędne przy przekazywaniu auta do demontażu

Właściciel samochodu musi posiadać dowód osobisty i dowód rejestracyjny samochodu.

Jeśli auto miało kartę pojazdu, również i ona będzie niezbędna. Jeżeli samochód miał dwóch lub więcej właścicieli, potrzebna jest albo obecność wszystkich, albo pisemne upoważnienie ze strony nieobecnych dla osoby oddającej auto do demontażu. Jeśli pojazd nie posiada dowodu rejestracyjnego, bo ten został zatrzymany przez policję, właściciel powinien okazać zaświadczenie wydane przez policję (które wystawiane jest w chwili odebrania dowodu rejestracyjnego) albo kopię dowodu rejestracyjnego potwierdzoną przez Wydział Komunikacji.

W przypadku gdy złomowany jest samochód będący własnością firmy, potrzebne będzie firmowe upoważnienie dla oddającego auto do demontażu przedstawiciela przedsiębiorstwa, a także dane firmy będącej właścicielem auta (wystarczy kopia wpisu do ewidencji).

Jeśli do stacji demontażu oddane ma być auto, którego właściciel zmarł, niezbędne będą takie dokumenty jak akt zgonu właściciela oraz odpis postanowienia sądowego, który stwierdzi nabycie spadku w postaci samochodu. Osoba oddająca auto do stacji demontażu otrzyma odpowiednie zaświadczenie, które należy zachować oraz przedziurawione tablice rejestracyjne.

Opłaty za złomowanie

Autoryzowane stacje demontażu zajmujące się autokasacją w Suwałkach i innych miastach Polski działają na podstawie zezwolenia starosty lub wojewody. Stacje takie nie mają prawa pobierania opłat od osób, które oddają auto do złomowania. Jedynym wyjątkiem jest wymieniona wyżej należność za oddanie na złom samochodu zdekompletowanego.

Wydział Komunikacji i ubezpieczyciel samochodu

Następnym miejscem, które trzeba odwiedzić, jest Wydział Komunikacji. Właściciel auta ma na to trzydzieści dni od dnia oddania samochodu do autoryzowanej stacji demontażu. Tutaj trzeba złożyć wypełniony wniosek o wyrejestrowanie pojazdu oraz oddać otrzymane na stacji demontażu zaświadczenie i przedziurawione tablice. Samochód zostaje wyrejestrowany z ewidencji.

Nie można zapomnieć także o ubezpieczycielu, u którego auto miało wykupioną polisę OC (jeśli oczywiście samochód był ubezpieczony). Ubezpieczyciela należy poinformować o oddaniu auta do stacji demontażu i wyrejestrowaniu go z ewidencji (niezbędne będzie przedstawienie kopii dokumentów o demontażu i wyrejestrowaniu). Właścicielowi należy się także zwrot części opłaconej składki OC za okres od dnia zezłomowania auta do końca ważności ubezpieczenia. Na tym problem z niechcianym samochodem się kończy. 

Dlaczego jeszcze warto złomować stary niechciany samochód?

Złomowanie auta to koniec problemów dla właściciela, który nie będzie musiał obawiać się wezwań w sprawie nieopłaconego OC albo mandatów od straży miejskiej, która nakaże odholować niesprawny stary samochód z osiedlowego parkingu. To także spora ulga dla środowiska. W autoryzowanych stacjach samochód zostanie rozebrany, a metalowe części trafią do huty, gdzie po przetopieniu będą mogły wrócić jako pełnowartościowy materiał gotowy do wykorzystania nie tylko w przemyśle motoryzacyjnym. Wiele ciekawych informacji można również znaleźć na stronie metland.com.pl.

 

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!