Jesteś niewidzialny – to jedna z najważniejszych zasad, jakie powinien poznać świeżo upieczony motocyklista. Kursant, który zdawał ten egzamin poznał ją bardzo dosłownie – od śmierci uratował go tylko świetny refleks.

Kursanci poruszający się w ślimaczym tempie po zatłoczonych i bez ich obecności ulicach miast budzą często naszą niechęć. Zapominamy, że kiedyś też nosiliśmy gustowną pomarańczową kamizelę z literą „L” i w ogromnym stresie powtarzaliśmy sobie „jedynka w dół, jedynka w dół”.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Nie ma lekko – nauka prawidłowych nawyków niezbędnych do przeżycia na drodze musi kosztować czas i nerwy. Kursant, który zdawał egzamin pokazany na filmie okazał się być znakomicie przygotowany do prowadzenia motocykla – w ostatniej chwili zatrzymał się przed wymuszającą pierwszeństwo ciężarówką.

Nie wiemy jakim wynikiem zakończył się egzamin, ale podziwiamy tego bikera – po całej sytuacji po prostu wrzucił bieg i pojechał dalej.

4 KOMENTARZE

  1. Czy zanim obywatel otrzyma prawo jazdy czy przechodzi badania lekarskie ? debile nie tylko są w samochodach ale także na motocyklach .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!