44 punkty karne w ciągu zaledwie dwóch minut zdołała zgromadzić motocyklistka z Wrocławia, która wcześniej straciła już prawo jazdy za prędkość. Bez chwili wahania typujemy – dziewczyna chciała trafić na popularną listę rekordów.

Wrocławscy policjanci niejedno już widzieli – wszak w tym mieście swoją redakcję ma pewien niemiecki miesięcznik o motocyklach, a jego redaktorzy rzadko jeżdżą na dwóch kołach – znacznie częściej na jednym.

[sam id=”11″ codes=”true”]

A jednak temperament pewnej motocyklistki wprawił w zdumienie nawet, znanych z pobłażliwości, wrocławskich stróżów prawa. 120 km/h w terenie zabudowanym, przejeżdżanie przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, ignorowanie znaków drogowych wymuszanie pierwszeństwa dały całkiem sporą listę argumentów za zatrzymaniem prawa jazdy.

W pogoni za rekordem

Po kilkukrotnym obejrzeniu filmu stało się dla nas jasne – dziewczyna z całych sił starała się o wpis na listę rekordow Guinnessa Darwina. Niestety – aby dorównać prawdziwym mistrzom w tej konkurencji będzie musiała jeszcze sporo potrenować. Jedno jest pewne – prawa jazdy już jej nie zabiorą.

6 KOMENTARZE

  1. Oglądamy ten sam film? Poważnie?

    Jazda bez uprawnień, ok – mandat się należy. Przekroczenie prędkości, pewnie tak (choć wideo rejestrator łapie te 119km/h na sporym zoomie). Być może nie włączony kierunkowskaz przy zmianie pasów.

    Ale szaleńcza jazda z wymuszaniem pierwszeństwa? Przejazd na czerwonym świetle? (może przegapiłem na filmie). Trzy lub dwupasmowa jezdnia, różnica prędkości między moto a autami nie jest jakaś straszna, a i panowie policjanci nie mają problemów z jazdą za motocyklem w niemałym przecież ruchu. Tak wygląda wariat na motocyklu?

    Zdecydowanie piętnujcie wariatów drogowych, ale to wideo jakoś słabo przekonuje.

  2. A dlaczego budżetowe sępy nie zareagowali sygnałami przy zarejestrowanym pierwszym wykroczeniu ( prędkość)tylko jeszcze ją „popychali”zderzakiem.To sprawa do zgłoszenia na KG Policji- za prowokację motocyklistki i bezczynne niebezpieczne uczestniczenie w slalomie między uczestnikami ruchu.Zamiast premii-ostra nagana,przynajmniej.Może pan rzecznik nam wyjaśni cel tak długiego pościgu bez obowiązujących sygnałów ?

  3. 119km/h spod świateł na pustej, trzypasmowej drodze. Straszne, doprawdy … Przejechała na czerwonym, podobnie jak pięć innych samochodów z nią. Sorry, taki mamy zwyczaj. Jakby stanęła, to ktoś by jej wjechał w ogon. Wymuszenia nie widzę.
    Filmik pokazujący czym się zajmują nasi stróże prawa raczej utwierdza mnie w przekonaniu, że nowe przepisy mają zapchać dziurę w budżecie policji, a nie poprawę czegokolwiek, w szczególności bezpieczeństwa.

  4. Moze troche za dynamicznie pojechala. Ale bez przesady, nie robila zagrozenia dla kogokolwiek, a jechala szybciej tam, gdzie bylo pusto. Niech sie pajace zezma za lapanie bandytow a nie usilne latanie dziury budzetowej.

    • Do złapania bandyty potrzebna jest wiedza,determinacja i odwaga czyli cechy, których można się dopatrywać w policji drogowej ale niestety nigdy nie dopatrzeć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!