Ten jednoślad z pewnością spotka się z uznaniem najbardziej zagorzałych ekologów, przykuwających się do drzew w obronie chrząszcza przyścierwka i budujących nad autostradami wiadukty dla ropuchy paskówki. Przedstawiamy skuter o mało wyszukanej nazwie EcoMoto.

Skuter jest tematem pracy magisterskiej Darby Bicheno, australijskiego studenta wzornictwa przemysłowego. By zadowolić ekologów, do budowy karoserii zastosował on  odpowiednio wygięte bambusowe tyczki.

ekoskuter (2)

Hipsterski design jednośladu to nie wszystko. Do jego napędzania nie służy przestarzały i niemodny już silnik elektryczny czy – o zgrozo – jednostka spalinowa, lecz silnik pneumatyczny, bez cylindrów i tłoków. Jest to dość skomplikowane, ale – jak napisał autor projektu – w korpusie silnika jest obrotowy pierścień, opierający się na specjalnych rolkach, przymocowanych do wału.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Niestety parametrów technicznych tego cudu techniki ekologicznej nie podano. Bez względu na to czy na tym pojeździe można w ogóle jeździć, w środowisku nieogolonych krzykaczy ekologów jego właściciel dopisałby +10 do prestiżu.

ekoskuter (3)

Na miejscu aktywistów tzw. „ochrony środowiska” sprawdziłbym jeszcze, czy bambus używany do budowy karoserii nie pochodzi aby z lasów tropikalnych, a sprężone powietrze nie jest zanieczyszczone dwutlenkiem siarki.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Odpinany błotnik mógłby również służyć jako wielkanocny koszyczek. Wtedy w kampanii reklamowej można by używać sformułowania „dual purpose”.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!