Aby normalnie korzystać z legalnie zakupionego programu Automapa musisz co roku wykupić subskrypcję za 149 zł. Jeśli tego nie zrobisz, zamiast aktualizacji producent zaproponuje ci… zakup nowej licencji.

Otrzymaliśmy od was kilka niepokojących maili związanych z praktykami producenta popularnego programu do nawigacji – Automapy. Z treści nadesłanej korespondencji wynikało, że do poprawnego działania programu, przez co rozumiemy kalkulację tras na podstawie aktualnych danych, niezbędny jest coroczny zakup licencji na używanie produktu. Zakup dość kosztowny – licencja taka to wydatek 149 zł za Automapę w wersji na Europę.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Co więcej – jeśli kolejna licencja nie zostanie wykupiona w ciągu 24 miesięcy po wygaśnięciu poprzedniej, nabywca zmuszony jest zakupić program od nowa.

Zapytaliśmy producenta Automapy czy sprzedawcy wystarczająco jasno informują o takich praktykach – z waszych maili wynikało, że takich informacji nie uzyskaliście podczas zakupu programu. Janusz M. Kamiński z Automapy twierdzi, że „takie informacje są dostępne na naszej stronie internetowej oraz w naszym Dziale Wsparcia. Informacje takie trafiły również do naszych partnerów, jako że wyłącznie przez nich producenci Automapy oferują swoje licencje”.

Kamiński zapewnia również, że „chodzi o wersję Automapy przeznaczoną dla urządzeń PND lub innych urządzeń bazujących na systemie Windows lub Windows Mobile”. Jak twierdzi przedstawiciel Automapy, pozostałe wersje programu są dostępne w innym systemie licencji.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Winą za tak rygorystyczne podejście do egzekwowania zakupu corocznych licencji na użytkowanie programu producent obarcza dostawcę map, firmę HERE. Janusz M. Kamiński twierdzi, że od stycznia 2015 roku obowiązuje Automapę nowa umowa na dostawę danych, która wymusza na producencie oprogramowania wystawianie licencji każdego roku.

Choć z punktu widzenia Automapy sytuacja wydaje się załatwiona w białych rękawiczkach, mamy poczucie, że producent oprogramowania próbuje naciągać swoich klientów. Dlaczego użytkownicy starszych urządzeń z oprogramowaniem, za które zapłacili są w gorszej sytuacji niż posiadacze nowych wersji programu? Takie działanie może obrócić się przeciwko Automapie zachęcając niezadowolonych do korzystania z bardzo licznych „bezpłatnych” wersji Automapy na chomikuj czy piratebay.

5 KOMENTARZE

  1. Zamyśliłem się, usiłuję sobie przypomnieć czy znam kogoś z kupioną Automapą… Nie, raczej nie. Za to wszystkich wokół (także owych piratów) przekonuję do przesiadki – przynajmniej w zakresie Polski – na Garmina i projekt UMP PL – do wyszukania we własnym zakresie. Na dzień dzisiejszy żaden producent nie ma tak często aktualizowanych map. Do tego za darmo.

  2. Gdyby ludzi e od Automapy nie byli tak pazerni jak są to byliby barrrrdzo bogaci. Bo gdyby roczny update kosztował 50 zł, a sama licencja na Europę 150-200 zł to problem piractwa by zanikł. A tu nie dosyć że licencja kosztuje 430 zł, to co roku masz płacić jeszcze 140 zł ..a jak nie zapłacisz to stracisz prawa do update-u..i znowu masz kupić licencję za 430 zł. :-)))))))))) Niezłe jaja :-))

  3. Automapa dla motocyklisty, to wielkie nieporozumienie. Zbyt dużo wyświetlanych szczegółów (nawet przy wyłączeniu tego co możliwe) i beznadziejne wyświetlanie trasy. Na moto jedynie TomTom albo Garmin, w których aktualizacje są bezpłatne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!