Odcinkowy pomiar prędkości to nowy pomysł Inspekcji Transportu Drogowego na podratowanie budżetu naszego kraju kosztem kierowców. Dla motocyklistów system ten będzie miał jedną zaletę – nie rozpozna jednośladów.

Odcinkowy pomiar prędkości to rozwiązanie stosowane w wielu krajach Europy. Działający we Włoszech system Tutor zna niemal każdy, kto często podróżuje po tym kraju. Specjalne kamery skanują obraz rejestracji pojazdu w dwóch oddalonych od siebie punktach autostrady i porównują ją z godziną jego przejazdu.

Jeśli okaże się, że pojazd pokonał odcinek ze zbyt dużą prędkością, do kierowcy wysyłana jest informacja o popełnieniu wykroczenia, podobna do tych, które już teraz wysyła ITD.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Jak to często bywa w przypadku naszych służb, zamiast wykorzystać rozwiązania sprawdzone w Europie urzędnicy próbują wymyślać je po swojemu. Urządzenia, które stosowane będą na polskich drogach zostaną ustawione na rejestrowanie przejazdu od przodu, co w praktyce uniemożliwi identyfikację motocykla.

Pazerność naszych służb, które niejednokrotnie w pogoni za łatwymi pieniędzmi zapominają o przepisach prawa powoduje, że każde ich potknięcie bardzo nas cieszy. Niestety, inspektorzy wiedzą o problemie i zapowiadają, że intensywnie pracują nad jego rozwiązaniem – w końcu grube pieniądze z mandatów już zostały przez rząd zaplanowane w budżecie.

[sam id=”11″ codes=”true”]

5 KOMENTARZE

  1. jeszcze nikt nikomu nie zabronił przestrzegać ograniczeń prędkości, Niemcy tak bogaty kraj, a też powoli szukają pieniędzy na drogach.

  2. …andy@, czasem bardziej istotne bywają same intencje aniżeli zamierzony efekt określonych działań, choć nie każdy pojmuje w czym tkwi sedno … .

  3. …easyFJR, zawsze uważam, że prawda leży po środku,
    sam nie zawsze przestrzegam wszystkie przepisy, ale zauważ, że najczęściej wszystko negują Ci, którzy uważają, że im wolno jeździć wszędzie bez żadnych ograniczeń. Aktualne ograniczenia nie są chyba zbyt rygorystyczne, a , że ktos ma wózek, który buja sie ponad 200 i on musi wszystkim to pokazać, albo ma w nosie wszystkich i oczekuje, że wszyscy zjadą mu z lewego pasa… sorry.
    W stanach przy autostradzie można spotkać napis:
    „Dostosuj swoją prędkość do swojego portfela”,
    już wkrótce u nas może być podobnie, w końcu zawsze chcieliśmy im dorównać
    pozdrawiam

  4. Ja nie jestem piratem drogowym, ale jako wolnego człowieka irytują mnie wszelakie sposoby na wydarcie kasy z kieszeni obywatela. Natomiast jestem za tym, aby mandaty jeżeli już są, były ustalane proporcjonalnie do zamożności łamiącego. Zapewniam, że wielu zamożniejszych piratów drogowych natychmiast by się opanowało, a i na lewym pasie zrobiłoby się luźniej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!