[sam id=”24″ codes=”true”]Piękne drogi w objęciach jezior i stawów, niezliczone gatunki dzikiego ptactwa oraz ciche miasteczka, nieświadome wyścigu szczurów i zgiełku wielkiego świata. To właśnie moje wrażenia z podróży przez Dolinę Baryczy.

Drogę nr 448, zaproponowała nam Asia Lenart – nasza czytelniczka i miłośniczka okolic Milicza. „Droga w stronę Żmigrodu jest przez motocyklistów mało uczęszczana, a szkoda – tak wspaniałych, unikalnych widoków nie ma nigdzie indziej!” – zapewnia Asia w swoim zgłoszeniu.

Polskie Drogi

Odcinkiem o Dolinie Baryczy rozpoczynamy cykl dziesięciu reportaży z najpiękniejszych dróg motocyklowych naszego kraju. Każdy z nich powstał w oparciu o waszą propozycję – każdą drogę osobiście odwiedziliśmy, a spośród wszystkich tras wybraliśmy 10 najpiękniejszych.

Cała podróż odbyła się na nowym Suzuki V-Strom 1000, a turystyczną odzież z Gore-Texem do testów zapewniła firma Dane.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Na drogę 448 zjeżdżam w Sycowie. Nic specjalnego – pola, jakieś zabudowania. Gdzie ta wyjątkowość, gdzie klimat, o którym wspominała nasza czytelniczka? Przejeżdżam przez Twardogórę. Droga biegnie przez niewielki zadrzewiony rynek – Plac Piastów, na którym stoi piękna ceglana Bazylika Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Przystaję na chwilę by obejrzeć to miejsce.

„Jaka pojemność?” – pyta brodaty jegomość z flaszką za paskiem. „Litr” – odpowiadam, a mój rozmówca kiwa z uznaniem głową. „Też bym chciał litra, ale pół litra musi wystarczyć” – stwierdza filozoficznie klepiąc z dumą sterczącą zza paska butelkę. Jadę dalej.

Bazylika Twrdogóra
Bazylika Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Twardogórze
Kolejnym punktem na mojej trasie jest Goszcz – siedziba dwóch dużych fabryk mebli. To pewnie dlatego maleńkie i oddalone od świata miasteczko jest tak zadbane – jakby żywcem wyjęte z przedwojennej pocztówki. Muszę uważać – kiepska, rozjeżdżona przez ciężarówki nawierzchnia i spory ruch w pobliżu fabryk wymaga wytężonej uwagi.

Stawy Milickie 2
Oznaczenie jest takie sobie, więc przyda się mapa
Za Goszczem krajobraz się zmienia. Pojawiają się pierwsze jeziora i stawy. Widok ma w sobie coś mistycznego – rozległe łąki przywołują wspomnienie dziecięcego relaksu i spokoju. Miasteczka mają niepowtarzalny klimat, choć daleko im do doskonałości – zaniedbane budynki i drogi budzą czasem poczucie braku czegoś ważnego.

Stawy Milickie 6
Stawy Milickie niosą spokój i zachwycają
Nawierzchnia pozostawia niestety sporo do życzenia. Łatane wielokrotnie dziury, frezowany asfalt i koleiny wymagają wytężonej uwagi i mocnego trzymania kierownicy. Kiepska droga prowadzi mnie aż do Milicza. Cisza, spokój i oddalenie od zgiełku wielkich miast dotyczą także inwestycji drogowych.

[sam id=”11″ codes=”true”]

2 KOMENTARZE

  1. … w porównaniu z innymi zakątkami kraju czy Europy z pewnością nie dorasta rangą, w kontekście jednak regionu dla mieszkających nie opodal może być fajną alternatywą dla króciutkiego wypadu pośród zieleni, ciszy i spokoju … .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!