Motocyklistów to tera jak psów – tymi słowami uraczył nas warszawski taksówkarz. Te ważne słowa uświadamiają, że wśród motocyklowej braci nie brakuje i takich bikerów, którzy nie mają szans na legalne prawo jazdy.

Wystający spod kasku warkocz już nikogo nie dziwi – również w naszej redakcji w myśl zasady parytetu dbamy o równowagę między płciami. Podobnie nie zaskakuje siwa broda ani koloratka połyskująca zza motocyklowej skóry.

Łapa w górę!

Ale wśród coraz liczniejszej motocyklowej braci coraz częściej pojawiają się postacie, które kojarzymy bardziej z budą lub patykiem rzuconym do jeziora. Tak – chodzi o psy, które również lubią podróżować motocyklami. I tutaj uwaga – również w tej kwestii nasza redakcja przestrzega parytetu.

[sam id=”11″ codes=”true”]

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!