[sam id=”24″ codes=”true”]Zdjęcia kombinezonu GForceSpot urzekły mnie tak bardzo, że postanowiłam sprawdzić czy coś tak ładnego może być również funkcjonalne. Wrażenia? Bardzo kobieco, wygodnie i bezpiecznie, choć cena dosłownie wyrywa z butów.

Kombinezony GForceSpot szyte są tylko na zamówienie – każda klientka może zatem liczyć na perfekcyjne dopasowanie do własnej figury. Można także dobrać ilość i typ ochraniaczy, otworów wentylacyjnych, kolor, a nawet szczegóły wykończenia.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Zastosowana w kombinezonie importowana z Włoch skóra bydlęca o grubości 1,2 mm to typowy materiał na kombinezony – jest bardzo odporna na ścieranie. Dzięki umiejętnemu połączeniu z elastycznym nylonem nie krępuje także ruchów i znakomicie dopasowuje się do sylwetki. Wewnątrz wykończenie z siatki zabezpiecza przed przyklejaniem się kombi do ciała. Spodnie z kurtką łączy się za pomocą suwaka.

GForceSpot (3)Staranne wykończenia i szwy świadczą o dbałości o proces produkcji. Nie ma tu miejsca na jakąkolwiek bylejakość – to kombi to custom w pełnym tego słowa znaczeniu. Elementem charakterystycznym jest sznurowanie w tylnej części, które już z daleka nie pozostawia wątpliwości kto jest producentem tego stroju.

Bezpieczeństwo? Podstawa!

Oprócz zastosowania odpowiedniej skóry, dla zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa zastosowano atestowane protektory KNOX na łokciach, barkach i kolanach. Mogę także zażyczyć sobie wszycie protektorów biodrowych, ale jest to opcja dodatkowo płatna. Na plecach standardowo wszywana jest pianka poliuretanowa, zamiast której chętnie widziałabym atestowany polimer lub żółwia – za to również musiałabym zapłacić dodatkowo.

GForceSpot (10)Ogromna zaleta kombinezonu  GForceSpot to fakt, że każdy szyty jest na miarę. Dzięki temu nawet ktoś z nietypową budową ciała będzie miał zapewnione idealne dopasowanie. Kombinezony standardowe są zwykle dopasowane do najbardziej typowych figur, więc kobieta z szerszymi biodrami, większym biustem czy po prostu wyższa ma kłopot ze znalezieniem czegoś, w czym nie wyglądałaby dziwacznie.

Kombinezon GForceSpot plusy-minusy

+ indywidualne dopasowanie

+ wyjątkowy design

+ komfort użytkowania

+ dobry poziom bezpieczeństwa

– trudności ze zdejmowaniem

– wysoka cena

– długi czas oczekiwania

W zakładaniu i zdejmowaniu kombi pomaga system zamków błyskawicznych. Można także zażyczyć sobie nieco szersze nogawki, co na pewno zwiększy wygodę użytkowania. O wentylację ciała dbają standardowe cztery otwory wentylacyjne. To trochę za mało, ale można sobie zażyczyć dodatkowe dwa w zależności od potrzeb.

[sam id=”11″ codes=”true”]

4 KOMENTARZE

  1. Czytam opinie o tych kombinezonach i w końcu postanowiłam coś dodać od siebie.
    Pomijając polska markę co należy wspierać to jakościowo niestety kombinezony G Force dalece odbiegają od marek zachodnich. Jakość skóry pozostawia wiele do życzenia. Skóra szybko pełna jest zadrapań i odprysków przy stosunkowo niewielkim rekreacyjnym użyciu :(. Testy mimo wszystko też są bardzo ważne, bo nawet my mamy jeżdżąc bez szaleństw tez możemy ulec wypadkowi i wtedy chciałybyśmy wyjść z tego bez szwanku. I właśnie po to są testy wytrzymałości materiałów naszych ubrań. Kombinezony G Force wizualnie faktycznie spełniają oczekiwania ale jakościowo wg mnie niestety nie a względy bezpieczeństwa będą znane jak któraś z nas przetestuje czego nam nie życzę :)
    Dziewczyny pamiętajmy, że za taka promocją stoją firmy, nakłady finansowe, układy itp. Wymagajmy oprócz cudownego, sexi wyglądu jeszcze popartego badaniami bezpieczeństwa.

  2. …”i mądrze i politycznie gada” , co do „sexi” wyglądu prezentowanego egzemplarza, uważam że krój wstawek sprowadzi najdłuższe i najbardziej proste sexy-nogi w układzie warszawskim do skojarzeń z kasztanką Marszałka Piłsudskiego … .

  3. Wygląda świetnie, nie widziałam czegoś takiego kupując swój, turystyczny ubiór, ale nie tylko o wygląd tu chodzi. Co nam po pięknym, szytym na miarę ciuchu w razie gleby w podstawowej wersji (bez protektorów bioder i ze zwykłą pianką na plecach)?

  4. Dla mnie ani to sexy, ani nie wygląda na bezpieczne, a producent chyba motocykle widział na zdjęciu. W miejscu narażonym najbardziej na obtarcie przy wywrotce i wycierającym od siedzenia producent nie zastosował skóry? Jak ten na zdjęciu był szyty na miare to również kiepsko wygląda – jest za długi i za szeroki pod pachami. Proponuje jednak wybrać coś od producentów którzy mają doświadczenie w projektowaniu ciuchów na motocykl, a nie do sesji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!