Gdy temperatura nie przekracza 10 stopni, a z nieba sączy się mżawka, jazda motocyklem wymaga szczególnej koncentracji. Przypominamy 8 niebezpieczeństw z jakimi wiąże się jesienna jazda i radzimy jak się przed nimi uchronić.

Wielu z nas przedłuża sezon, jeżdżąc dopóki nie spadnie śnieg. Ma to sens pod warunkiem, że bierzemy pod uwagę nowe niebezpieczeństwa, czyhające na motocyklistów późną jesienią. Niskie temperatury, ograniczona widoczność i słabsza przyczepność to tylko niektóre z nich.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Jeśli zamierzasz mimo pogarszającej się pogody nadal korzystać z jednośladu poznaj osiem niebezpieczeństw, które czyhają na polskich drogach w listopadzie.

1. Niskie temperatury

Ciepły-wielowartswowy-strój-to-podstawaPrzede wszystkim powinniśmy ubrać się bardzo ciepło. Bielizna termoaktywna w wersji warm, ciepłe rękawiczki, drugie skarpetki na nogach oraz (bardzo ważna) osłona szyi i karku. O ile o kończynach i tułowiu raczej pamiętamy, o tyle szyja i kark często pozostają jesienią beż żadnej ochrony.

Wychłodzenie szyi nie tylko pogarsza komfort jazdy i zwiększa prawdopodobieństwo przeziębienia, ale również spowalnia reakcję motocyklisty. A jesienią, gdy na drodze czyha wiele nowych niebezpieczeństw,  czas reakcji jest szczególnie ważny. Gdy jest już bardzo zimno zwykle same rękawiczki nie wystarczą. Przydają się wtedy ogrzewane manetki. Można je zamontować do każdego motocykla.

2. Niewygodny strój

Odzież-nie-powinna-krępować-ruchówCieplejszy strój nie powinien w żadnym stopniu krępować ruchów. Tu sprawdza się stara, sprawdzona zasada ubierania się „na cebulkę”. Gdy nawet ubierzemy się za ciepło, na pierwszym postoju można zdjąć jedną bluzę i schować ją do kufra czy tankbagu. A kilka lżejszych, w miarę luźnych ubrań założonych jedno na drugie raczej nie powinno ograniczać ruchów.

3. Parujący wizjer

Problemem-może-być-parujący-wizjerPrzy niskich temperaturach bardzo szybko paruje wizjer. Receptą może być antifog lub pinlock. Parowaniu sprzyja pozamykana szczelnie wentylacja w kasku – czasem warto na światłach choć na chwilę uchylić wizjer, by pozbyć się z wnętrza kasku nadmiaru pary wodnej. W ostateczności można także pozbyć się osłony podbródka.

[sam id=”11″ codes=”true”]

2 KOMENTARZE

  1. Z tzw. min drogowych dodam leżące na jezdni liście, na których przyczepność równa się zero oraz białe linie na asfalcie, które (nie wiedzieć czemu) są malowane hiper śliską farbą.
    Z przydatnych gadżetów- ogrzewane rękawiczki i kamizelka. Testowałem zeszłej jesieni, rewelacja. Podłączane do gniazda elektrycznego w motocyklu albo do akumulatora. Jedyny minus to kabelkologia, zwłaszcza rękawiczek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!