[sam id=”24″ codes=”true”]Od sierpnia możesz legalnie poruszać się małym jednośladem. Aby jednak frajda z jazdy nie zakończyła się długim leczeniem po pierwszym upadku, zainwestuj w motocyklowy strój. Bezpiecznie ubierzesz się już za 639 zł. 

Konsekwencją wypadku podczas jazdy w stroju plażowym będą dotkliwe obrażenia i kosztowna rehabilitacja. Nawet przy niewielkiej prędkości kontakt gołej lub osłoniętej tylko bawełną skóry z asfaltem może skończyć się bardzo źle. Nieosłonięta głowa podczas wypadku motocyklowego to już niemal pewna śmierć.

[sam id=”11″ codes=”true”]

W powszechnym mniemaniu kiedy poruszamy się skuterem lub małym motocyklem odzież motocyklowa nie jest potrzebna. O ile w przypadku pojazdów o pojemności 50 cm3 można oszczędzić sobie spodni i kurtek z ochraniaczami, o tyle motocykl czy skuter z silnikiem 125 cm3 może rozwijać prędkości przekraczające 100 km/h. Przy takiej szybkości uderzenie w cokolwiek bez żadnej ochrony może skończyć się tragicznie.

Przypominamy nasz poradnik – korzystając z portali aukcyjnych i ogłoszeniowych sprawdziliśmy, że da się kupić kompletny nowy strój motocyklowy w cenie 639 zł. To znacznie taniej niż wyniesie koszt leczenia i rehabilitacji po najmniejszym nawet wypadku.

1. Kask

KaskPrzyzwoity kask znanej firmy można kupić za 130 zł. Nie będzie to oczywiście Arai, Shoei czy Schuberth, ale na pewno wystarczy do poruszania się w miejskim gąszczu i podczas weekendowych wypadów od czasu do czasu.

Nie kupuj kasku używanego – często brały one udział w wypadkach lub upadkach, co dyskwalifikuje je jako ochronę głowy. Wypełnienie odkształca się bezpowrotnie i miejsce uderzenia, choć na pierwszy rzut oka niewidoczne, nie ochroni już głowy w razie kolejnego wypadku.

Lepiej kupić najtańszy atestowany kask, np. LS2 czy Naxa niż niewiadomego pochodzenia używkę dobrej firmy. Szczegółowo o wyborze kasku pisaliśmy w poradniku.

Propozycja: kask LS2 Rocket OF560, cena 130 zł.

2. Kurtka

KurtkaChoć profesjonalne wyprawowe kurtki potrafią kosztować nawet 10 000 zł, do bezpiecznej jazdy miejskiej wystarczy podstawowy model wyposażony w ochraniacze. Śmiało możesz zrezygnować z drogich membran Gore-tex czy Sympatex i wybrać zamiast tego najtańszą przeciwdeszczówkę, którą w razie opadów założysz na kurtkę motocyklową.

Nigdy jednak nie rezygnuj z ochraniaczy – powinny znajdować się przynajmniej na łokciach i barkach i nie mogą być wykonane z gąbki.

Propozycja: kurtka RetBike Slide, cena 160 zł.

3. Spodnie

SpodniePodobnie jak kurtka, także spodnie muszą być wyposażone w atestowane protektory. Te najtańsze mają tylko protektory kolan, te droższe wyposażone są również w ochraniacze biodrowe i ochraniacz kości ogonowej. Jeśli dobrze poszukać na serwisach aukcyjnych, porządne spodnie dobrej marki można czasem kupić za mniej niż 100 zł.

Wielu producentów oferuje motocyklowe dżinsy o kroju niemal identycznym jak typowe spodnie. Ich zaletą są zastosowane protektory oraz specjalny materiał, z którego są wykonane. Jest on odporny na ścieranie i rozgrzewanie wskutek tarcia, co znacznie podnosi stopień bezpieczeństwa.

Propozycja: spodnie Metro Slacks, cena 120 zł.

[sam id=”11″ codes=”true”]

39 KOMENTARZE

  1. „Jeśli na stronie o motorach piszą, ze można po taniości, to znaczy, ze tak pewnie wystarczy” – tak pewnie pomyśli kilku przyszłych wlasciceli 2oo.
    Rozumiem, jaki był cel, ze lepiej tanio, niż wcale, ale o ile dla bardzo okazyjnego pasażera wydanie kilku tysi na ciuchy może być przyczyna jazdy w t-shircie, tak dla codziennego użytkownika dobre ubranie to podstawa.

  2. Ciuchy to podstawa. Ja zawsze się wbijam.
    Dla mnie problemem jest tylko słaba dostępność największych rozmiarów. Np spodnie sprowadzałem poprzez ebay’a z Niemiec. Szkoda, że polscy producenci tak rzadko mają w ofercie rozmiary 64, 66 :)

  3. No oczywiście że przejażdżka w upalny dzień w pełnym kombi jest bezpieczniejsza, tylko co to za przyjemność.Już lepiej się przejechać autobusem i będzie jeszcze bezpieczniej. A swoją drogą przyjrzyjcie się jak jeżdżą latem w upały policjanci.Prawie wszyscy w czarnych koszulkach z krótkim rękawem.Nie popadajmy w przesadę .

  4. Popieram wypowiedzi: „VONIU i ANDRZEJFJR” własnie polskie firmy „szpanują zachodnimi markami” lecz dostepność tzw. rozmiarówki jest beznadziejna szczególnie dla osób wysokich. Mają po pare sztuk towaru na pułce i „szalej”. Ja kupować w ciemno (poprzez internet) nie zamierzam szczególnie ubrań bo rozmiar rozmiarowi nie równy, natomiast sprzedawcy w stacjonarnych sklepach z niechęcią podchodzą do zamawiania rozmiarów celem zmierzenia tłumacząc się, „że jak nie sprzeda to co z tym zrobić”.
    W związku z powyższym kompletowałem swój strój ponad pół roku, a mieszkam w mieście gdzie salonów, sklepów i sklepików motocyklowych jest sporo.
    A propo wbijania się w pełny strój w lecie podczas upałów nie wiem czy tak pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo – np.: przegrzanie organizmu, złe samopoczucie w związku z tym dziwne reakcje itp. Według mnie wszystko trzeba „wypośrodkować” przesadzanie w każdą stronę nie jest wskazane.

  5. Przecież nikt nie powiedział, że trzeba się wbijac latem w kurtkę z podpinka. Można zainwestować w kurtkę z siatką w tych miejscach, gdzie to jest rozsądne. Spodnie mogą być również bardziej przewiewne niż te ze skurzanego zestawu na zimę. Wszystko w granicach rozsądku bo rzeczywiście przegrzanie może być bardziej niebezpieczne od braku właściwych ciuchów. Jednak japonki i siatkowa koszulka to tez nie jest właściwy wybór.

    Swoją drogą motocykliści, przynajmniej w stolicy wydają się być w miarę rozsądni w temacie odzieży, za to na skuterach zazwyczaj oprócz obowiązkowego kasku (często wątpliwej jakości) ciężko zobaczyć jakakolwiek odzież zabezpieczającą, a prędkości osiągane nawet przez 50cm3 wystarczają do nieprzyjemnego otarcia.

  6. AndrzejFJR,

    Problem policjantów na moto jest taki że dostają ciuchy z przydziału albo jakiś budżet za który nie da rady się ubrać na każdą pogodę, a jeżdżą w każdą. Wiec zazwyczaj mają kurtkę na trudniejszą pogodę i nic na upały oprócz koszuli. Dziurkowanego, wentylowanego wstawkami materiału Dainese czy Berika nikt im nie kupi.
    Oni dobrze jeżdżą, ale też miewają wypadki, na ulicy też swoje już widzieli, więc gdyby dostali dobre ciuchy na upał to by w nich jeździli.

    KJ

  7. KJ to naprawdę nie ważne czy policjanci jeżdżą bez stroju ochronnego bo go nie mają czy dlatego że nie chcą.Ważne że tak jeżdżą i świat się od tego nie wali.Nie słyszałem o jakimś wysypie śmiertelnych wypadków wśród policjantów dlatego że jeździli w koszulkach. Nie rozumiem dlaczego zwykli motocykliści mieli by być poddani innym kryteriom? Dlaczego strój motocyklisty będący jego indywidualną sprawą miał by podlegać jakimś regulacjom i dywagacjom urzędniczym?

  8. …Panowie ,jeżeli chodzi o ubiór to jego cena rośnie proporcjonalnie do bezpieczeństwa i jego skuteczności jedynie do pewnego momentu (nadania atestu) ,myślę że jest to ok.1/3 ceny maksymalnej uśrednionej na naszym rynku .Kolejna 1/3 zależna jest od komfortu użytkowania co ściśle wiąże sie z użytymi materiałami ,głównie chodzi o drogie membrany np.topowy najdroższy goretex czy sympatex .Pozostała trzecia część kwoty tradycyjnie uzależniona jest od marki ,tu najwyższą popularną półką jest np. Rukka .Całość złożona do kupy daje nam produkt bezpieczny ,- w drugiej kolejności trwały , bezpieczny ,komfortowy i funkcjonalny ,- w trzeciej zaś wszystko to co pow. z delikatnym dodatkiem lansu ,szyku i nieszkodliwego snobizmu .Podobnie rzecz ma się z kaskami ,rękawicami i butami ,kwestia zasadności zakupu i zasobności portfela…

  9. Można po taniości ale ja na swoim własnym przykładzie przekonałem się, że będą to pieniądze wydane dwa razy. Jeśli myślimy o jeździe poważnie to niestety czekają nas poważne wydatki. Tani strój może je jedynie rozciągnąć w czasie pozwalając jeździć ale nie będzie to w żadnym stopniu wygodne i komfortowe. Tani kask wymieniłem po kilku miesiącach, rękawice w zasadzie od razu po kilku przejażdżkach. W zasadzie dopiero po dwóch sezonach dorobiłem się odzieży pozwalającej mi wygodnie jeździć przez cały sezon od wczesnej wiosny do późnej jesieni…

  10. Naprawdę nie wiem jak nasi ojcowie, dziadowie i pradziadowie jeździli bez Rukki, Dainese czy innych ciuchów za parę koła i przeżyli. Że już o braku kasków schuberta i rękawic z kevlaru nie wspomnę.
    Z tego co czytam wynikają dwie rzeczy: jest kłopot u paru kolegów z „ó” zamiast „u”, a druga to to, ze korporacyjny marketing jest jednak skuteczny i nie jednemu wyprał mózg.
    Tak wiec Panowie – bez kurtki i spodni za trzy tysie nie wsiadmy na moto, bo to nie ma sensu i jest niebezpieczne.
    No i oczywiście ta super modna w Polsce odlaskowa kamizelka – najlepiej z błyskającym ledowym światełkiem na głowie, która na pleach zamiast napisu Polska powinna mieć błyszczacy krzyż. Oczywisce kamizelka „firmowa” za pięc stówek. Z homologacją.

  11. Mialem nieprzyjemnosc upadku na motocyklu przy predkosci ok 80-100km/h. Jechalem tylko z garazu do domu (5km) Mialem ubrany kask, kurtkę, buty I rekawice motocyklowe I zwykle jeansy. Przy upadku zdarlem rekawice I kurtke bez szkody dla mnie ale kolana leczylem przez 3 miesiace… juz nie wsiadam na moto bez ” pelnego umundurowania” I polecam wszystkim to samo!

  12. A ja przejechalem pare tygodni dookola zachodniej i poludniowej Europy, prawie 12 000 tys kilometrow z czego 3/4 dystansu w T shircie z powodu upalow i zyje i mam sie swietnie. Koncowke Grecji i pol Albanii nawet bez kasku, w okularach przeciwslonecznych, razem z tuziemcami i lokalna policja. Ludzie, nie popadajcie w paranoje z tym ubieraniem. ” ..I polecam wszystkim to samo..”

  13. ja też po Chorwacji jeździłem bez kasku i w koszulce. Wszyscy tam tak jeżdżą. Tylko kask musiałem mieć ze sobą w kufrze, taki wymóg.Aha i w słoneczne dni koniecznie okulary , za ich brak prawie na pewno mandat.

  14. Jarson :) pozdro
    Ze wzgledu na to ze ubrania motocyklowe wygladaja w wiekszosci przypadkow obciachowo pomyslalem ze dla wlasnej wygody oraz aby nie gwalcic swojego zmyslu estetycznego zorganizuje sobie swoj wlasny stroj. Tak wiec Levisy 501 ( klasyk nad klasyki) zaopatrzylem w ochraniacze oraz podszewke z kevlaru ( na allegro wszystko). Prawie nie widac roznicy w stosunku do oryginalu. Na gore buzzer evs na to albo dzinsowka Levis Trucker albo inna kurtka. Czaszke chronie markowym kaskiem. Na stopy wymyslilem inny patent. Na zachodnich i nie tylko stronach z ubraniami roboczymi jest full fantastycznie wygladajacych butow z bardzo wysrubowanymi atestami : nacisk na palce i piety, olejoodpornosc, antyposlizgowe itp. O wodoodpornosci nie wspomne bo to standard. [LINK USUNIĘTY] Pierwsza lepsza strona a jest ich setki .
    Tak wiec mam stroj ladny oraz wygodny i bezpieczny.
    Aha w plecaku woze komplet przeciwdeszczowy Dickies Vermont ,ktory jest mistrzowski przetestowany wiele razy i nic nie przecieka a kosztowal z 80 pln.
    Na koniec dodam, jest to moj patent na miejskie stroj motocyklowy, na dluzsza wyprawe wskakuje w Alpinestara.
    Pozdrawiam

  15. Niektórzy tak samo podchodzą do bezpieczeństwa jak ci co zapalają fajkę aby się rozgrzać nie mówiąc o wypiciu sety. Stereotypy maja jeszcze długa drogę przed sobą. Niektórzy powinni się ciut wyluzować z tym samookreśleniem „ja to”, „ja tamto”. Ciekawy jestem czy kawał przeszczepu z własnego zadka pożycza na wypadek komuś, którzy tak jak i oni są sprytnie i elegancko ubrani. Formułowanie reguł wszelkiego rodzaju biorąc jako przykład tylko i wyłącznie samego siebie jest bynajmniej bezsensowne! Krótka wizyta w szpitalu na oddziale ciężko poparzonych lub tylko mały spacerek po wydziale neurochirurgi lub urazówki niektórym by się przydała.

  16. niektórzy mają mentalność nawiedzonych mesjaszy chcących na siłę uszczęśliwiać innych. A w kwestii bezpieczeństwa każdy powinien sam zadbać o siebie a nie martwić się o innych. Jeśli komuś spać nie daje po nocach wizja wydziału neurochirurgii to może powinien przesiąść się z motocykla do auta, to przecież dużo bezpieczniejsze niż najbezpieczniejsza odzież i kaski.Ktoś jeździ ubrany tak a ktoś inny inaczej to jego sprawa, ludzie trochę tolerancji. Nie wszyscy muszą podzielać jedną opinię .Przykład południowych krajów Europy pokazuje że brak pełnego stroju nie spowodował tam zdziesiątkowania motocyklistów i przepełnienia szpitali. Pozdrawiam i szerokości.

  17. Jasne. Każdy robi jak uważa. To nie o to chodzi. My tu tylko dzielimy sie opiniami. Nikt nikogo nie próbuje nawracać. A artykuł poprostu zacheca ludzi bez doswiadczenia (kat B 125ccm) do odrobiny rozsadku. Mysle ze to bardzo dobrze. A czy ktos jezdzi w japonkach czy nie to tylko I wylacznie jego sprawa.

  18. Damian, A.F. Dąbrowski – no właśnie nie jego sprawa. Nie zapominajcie, że za tych wyluzowanych gostków w japonkach, którzy leżą potem z własnej głupoty na OIOMie płacimy my. Tak – w haraczu, który zabierają nam na „ochronę zdrowia”.

    Jeśli każdy będzie sobie sam płacił ubezpieczenie zdrowotne – wtedy tak, niech sobie jeździ choćby i na golasa.

  19. Dark Princess.Płacić to może płacisz za leczenie alkoholików i palaczy często nie płacących żadnych składek i podatków i jakoś Cię to nie bulwersuje. Motocykliści z reguły płaca najróżniejsze składki, ubezpieczenia i podatki zarówno z tytułu swej pracy jak i dość kosztownego hobby.Więc nie opowiadaj głodnych kawałków o tym jak źle ubrani motocykliści żerują na Twoich podatkach bo to może być zupełnie odwrotnie.

  20. w zeszłym roku kolega w t-shircie i krótkich spodenkach „zostawił” na asfalcie rzepkę kolanową (kilkumetrowy szlif)- wsadzili mu jakieś ceramiczne badziewie w kolano ale wyleczył się już chyba na dobre z motocykli – więc co kto woli – bezpieczeństwo czy smaganie wiatrem własnej skóry

  21. AFD, co ty wiesz o tych południowych krainach i statystykach. Widać jesteś ekstremalnie tolerancyjny lecz wyłącznie do samego siebie, zwykły cynizm. Szkoda tylko że nim narażasz innych na utratę zdrowia. Czekamy na twój portal z poradami dla świeżo na asfalcie upieczonych motocyklistów, czekamy.

  22. Jakub, może zadbaj o swoje bezpieczeństwo zanim na siłę zaczniesz zbawiać innych. To Ci wyjdzie tylko na zdrowie a innym nie zaszkodzi.

  23. Robert,
    W zeszlym roku moja kolezanka spadla z konia..
    Ci co maja leki i obawy jezdzic motocyklem niech sobie kupia samochod, i skonczcie straszyc i dawac przyklady bo wypadki zdazaja sie wszedzie. Najlepiej siedziec w domu i nie wstawac z podlogi.

    A.F.dabrowski,
    Nawiedzonych nie przekrzyczysz. Jezeli ktos ma wyprane spojrzenie na swiat przez reklamy, idiotyczne przepisy, to nawet jak mu obroze zaloza na szyje to uzna ze dobrze sie stalo i to dla jego dobra. Zastanawiam sie czy umieja sie jeszcze cieszyc zyciem bez gadzetow, elektroniki, zabezpieczen i mantry ze „safety first”. Nie wiem czy wiedza ze ten sposob rozumowania nie prowadzi do niczego, to jest tylko takie wyliczanie co mogloby sie stac. Tym sposobem chyba nie warto byloby wykazywac zadnej aktywnosci bo ze wszystkim wiaze sie jakies zagrozenie. Mysla ze odkryli filozofie, ze na motorze mozna sie wylozyc i odrzec i wiedza jak sie od tego ostrzec wiec na sile uracza cie swoimi dobrymi radami, bo przeciez maja racje… Popatrz jacy sprytni. Dziecinada..

    Do wszystkich „wujkow dobra rada”
    Wezcie i potestujcie wasze dobre rady i nakazy ubierania na czlonkach waszych rodzin jesli sie dadza, a reszte ludzi wolnych zostawcie w spokoju bo kazdy z nich swoj wlasny rozum ma i danej chwili wie co dla niego najlepsze.

  24. Tak się chronimy na ile się cenimy. Do tego równania dodajemy szczyptę komfortu, trochę odczuć z jazdy oraz kawałek stylu i w drogę :) Kiedyś na moto gnało się 80 km/h w waciaku i było git, teraz można się wyposażyć w cuda wianki i tez dobrze. Ale to wszystko pikuś jak motonita jeździ z mózgiem w d.pie. Najważniejsza składowa wyposażenia to zawartość mózgoczaszki, najlepiej właściwa i dedykowana.

  25. Zarzucać mi chęć zbawienia kogokolwiek, groteska, zabawne, bynajmniej nie mam aż tak wyrobionego „ego” i nie przyszło mi to choć przez chwile do głowy. Od czterdziestu lat dosiadam o2o i muszę przyznać, że mam sporo szczęścia pomimo własnej głupoty, roztargnienia, braku koncentracji, zmęczenia, oślepiającego słońca, pijanego kierowcy golfa, agresywnego traktorzysty, rozlanego oleju, koleiny o głębokości przekraczającej wysokość 17 calowego kola, przechodzącego pasa, żwiru i piasku w zakrętach, alpejskich urwisk, ruskich białych pasów, kobiety z wózkiem, ekscytacji na torze lub zwykłych porządnych stalowych torów kolejowych wymyślonych przez genialnego inżyniera w Szwajcarii. Jest mi dane niebezzwrotnie być szczęściarzem który od lat porusza się na motocyklu nie omijając przyjemności z tym związanych ale i sporego ryzyka przez 12 miesięcy w roku od dwu/trzydziestu lat. Jednocześnie nie udając zbytnio „starego zgreda”, co prawda w miejscu w którym mieszkam jest to raczej komplement, gwara potoczna nakazuje mówić -„dobry motocyklista = stary motocyklista”, z kwiatami żegnałem już liczną grupę dusz kochających bezgranicznie jazdę na motocyklach. Myślę, śpię, jem, ubieram się, planuje wszystko lub prawie wszystko pod motocykl od wielu lat. Nie wystarczy?
    Od kilku lat w Polsce jest moda na motocykle, wcale się nie dziwię, tradycje o2o są bardzo duże. Powyższy artykuł tak jak i inne znajdujące się tu na tym portalu są bardzo przydatne i potrzebne. Nadęte krytykowanie wszystkiego co dotyczy zwiększenia bezpieczeństwa w jakimś tam stopniu jest bardzo negatywne, głupie i równomierne ze strzałem samemu sobie w stopę. Zarzuty, lub niemal groźby, pod pretekstem że każdy jest panem samego siebie i robi sobie to co chce i kiedy ma na to ochotę, ale po co! Wyjątkowo mamy tu poczynienia z jeszcze większym szczęściarzem w krótkich spodenkach niż „ja”, z osobą która niby ORACLE stoi na straży własnych nader szczęśliwych przypadków i sztuczek. Życzę wszystkim wielu ale to wielu kilometrów na ulubionym motocyklu przez lata. Gdyby przyszło Wam na myśl mieć dzieci, dzieląc się z nimi dwukołową pasją nie zabraniajcie im przeczytania podobnych artykułów ok; lub wejścia do sklepu z ciuchami na motocykl.

    Szerokości!

    Trojanowski Jakub

  26. …odgrzewany temat a tak rozgrzał emocje :)
    A propos, jak napisał któryś z przedmówców kierujmy się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem oraz własnymi kryteriami oceny zależnymi m/in od tego na czym, jak szybko, gdzie i w jakich okolicznościach, w jakich warunkach drogowych, o jakiej porze roku i w jakim klimacie. Doskonale rozumiem zarówno jedną jak i drugą stronę, Tych którzy z sobie tylko wiadomych powodów i przesłanek wbijają się w kompletną „zbroje” oraz Tych którzy bronią siebie nie dając się naciągać reklamodawcom i producentom, myślę że jak zawsze – prawda tkwi gdzieś po środku :) … .

  27. nikt nie jest wrogiem profesjonalnego stroju motocyklowego.Sam używam takiego często choć nie zawsze.Sprzeciwiam się jednak uznawaniu tych którzy w nim nie jeżdżą na co dzień, za motocyklowych pariasów. Hasło ” bezpieczeństwo” stało się młotkiem którym oświeceni i poprawni motocykliści i nie tylko, leją na odlew inaczej na tę kwestię patrzących.Zalecanie pełnego stroju zawsze i wszędzie(dosłownie zawsze i wszędzie)poparte straszeniem mniej lub bardziej prawdopodobnymi wizjami makabrycznych skutków to odwoływanie się do najniższych instynktów.Przecież tą metodą można dojść do absurdów.Motocykl sam w sobie niesie więcej ryzyka niż auto i żaden strój tego nie zmieni.Nagrodą jest to uczucie które daje jazda nim. Na zimowy zlot jadę ubrany w pełny strój bo daje mi to komfort i wygodę a po gazetę do kiosku za rogiem w lecie pojadę w w sandałach i koszulce dokładnie z tego samego powodu. A ryzyko? Gotów jestem je ponieść i nie uważam się z tego powodu za gorszego .Nie krytykuję tych którzy z tego komfortu rezygnują dla „bezpieczeństwa” i tego samego oczekuję od nich.

  28. AFD, wybacz ale przeczytaj Twoje posty raz jeszcze zanim naciśniesz na [OpKom] i czytaj bardziej wnikliwie posty innych. mamy język w miarę precyzyjny i raczej łatwo jest dojść do porozumienia. Jakoś się nie doczytałem gdziekolwiek że jesteś „gorszy”. Ja również na co dzień nie jestem ubrany w zbroje i nie popieram w żadnym wypadku takielunku jak w starwars lub motogp to mija się z celem, wyobrażasz sobie mnie cały dzień za biurkiem to przecież nienormalne i tak cały rok. Co do temperatur to moje średnie przewyższają na pewno i to bardzo Twoje. Nikogo nigdy do niczego nie zmuszam, ale jednocześnie jednoznacznie wiem jakie są konsekwencje klapek i piżamy. Jako ten, któremu już się raz udało podrzeć kompletnie skórzany kombinezon na torze i mający kilka przeszczepów z własnego zadka nie piszę o niczym innym jak o tym co znam z tej drugiej ale porównując do Ciebie, złej strony. Istnieje na rynku wiele firm robiących dobre protekcje dla motocyklistów, bardzo często wcale te najdroższe nie są takimi marcepanami doskonałości, ten artykuł podejmuje ta tematykę i dla tego jest interesujący. Pewnie siana w głowie niczym nie zastąpisz, to jest dla mnie ewidentne i nawet tego tematu dla tego nie podnoszę. Ty wiesz co chcesz i co możesz, w zasadzie nie jest dla Ciebie. To chodzi ludzi wsiadających na 125 cm3 może po raz pierwszy. Taki syn mojego znajomego go przeczyta i coś się dowie, czego specjalnie nie ogarnia. Kumple będą się z niego śmieli bo nie ma ostatniego daines-a, ale lekko dokształcony będzie świadomy, że źle nie zrobił i nie wpadnie w pułapkę moto-ciuchy-im-droższe-tym-lepsze, zacznie myśleć. A ja z ojcem jeszcze przez długie lata zamiast biegać po klinikach piwko będziemy sączyli. Tylko mi o to chodzi. Wanderer również nie znosi moich wypowiedzi, pewnie dla tego, że są inne od jego, dziwne i nie do zrozumienia. Ale to inny problem. Prawda nie tylko jest po środku, tylko najpierw trzeba się wczytać to wtedy ewidentnie jest w środku.

    Kończe polemikę z mojej strony, albowiem zapewne wszystkich to w kur…a.
    Redakcja może spać spokojnie ;-)

  29. polemika z Tobą Jakub to kopanie się z koniem.Wanderer miał rację. Żyj więc w swoim bezpiecznym świecie w którym jesteś wszystko wiedzący a oponenci mają „siano w głowach”.

  30. Czy producent i model podanych rękawic został podany prawidłowo? Wyszukiwarka google pokazuje zupełnie inne rękawice, a jestem zainteresowany ich zakupem.
    pzdr

  31. @kamil, zdjęcia w tym artykule użyte zostały poglądowo – nie przedstawiają odzieży, którą wyszczególniamy jako propozycję.

  32. tak. cena i model rękawic jest podany prawidłowo.jedynie zdjęcie redakcja użyła poglądowe. Model 193 jest cały czas u nas dostępny.
    Zapraszam. Marcin. proanti,pl

  33. Niestety ceny podane w artykule nie mają się nijak do rzeczywistości. Niektóre rzeczy są już niedostępne. Panta rhei …
    A co do bezpieczeństwa. Ci co już doświadczyli aby móc czuć się bezpiecznie i po traumie móc znów wsiąść na moto z pewnością zadbają o bezpieczny strój i to będzie dla nich złoty środek. Ci co są jeszcze przed, są szczęśliwi i mogą odpuścić sobie bezpieczeństwo dla większej radochy z jazdy. Prawdopodobnie do czasu. Im więcej ucierpisz w kraksie, tym mniej zostanie zapału do dalszej jazdy. Obyśmy tylko umieli nauczyć się na małych błędach.

  34. Można prosić o wersję na rok 2016? Niemal połowa z wymienionych powyżej produktów jest już niedostępna, a poza tym, przez trzy lata pojawiło się trochę nowej odzieży.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!