Kiedy droga się dłuży a czas goni, za wszelką cenę próbujemy znaleźć sobie na motocyklowej kanapie wygodną pozycję. Kiedy nie pomaga już przesuwanie się na siodle i stawanie na podnóżkach pozostaje tylko jedno – pozycja horyzontalna.

Każdy z nas zna ten ból – po tysiącach kilometrów pośladki wyją z bólu, kręgosłup błaga o ortopedę, a każda zmiana pozycji tylko wzmaga problem. Szczęśliwcy, którzy posiadają motocykle enduro mogą stanąć na podnóżkach, ale ta forma podróży też nie jest skutecznym rozwiązaniem na dłuższą metę.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Z genialnym pomysłem pospieszyli – a jakże – Azjaci, którzy w temacie motocykli mają najwięcej do powiedzenia. Pomysłowy podróżnik opracował komfortowy sposób podróży – na leżąco. Dźwignie obsługuje on rękami, zaś za sterowanie motocyklem odpowiada szczęka.

Wygoda przede wszystkim

Pomysł wymaga nieco dopracowania – taka pozycja uniemożliwia wykorzystanie tradycyjnego kasku, ale pomysłodawca twierdzi, że prowadzi intensywne rozmowy z czołowymi producentami tego akcesorium.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!