[sam id=”24″ codes=”true”]Deszcz i motocykl to nie jest idealna para. Opady wymagają czterokrotnie większej uwagi i dwukrotnie lepszej widoczności. Kilka prostych rad może jednak sprawić, że jazda na mokro nie będzie się wiązać ze stresem.

Kiedy biker po przebudzeniu widzi za oknem lecącą z nieba wodę, pierwsze co przychodzi mu na myśl to popularny wulgaryzm. Perspektywa jazdy w trudnych warunkach u wielu z nas budzi lęk. Wydaje się nam , że opony będą się ślizgać, wizjer błyskawicznie zaparuje uniemożliwiając nam dostrzeżenie czegokolwiek, a wszechobecna szarość dodatkowo utrudni kierowcom samochodów dostrzeżenie nas na drodze.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Warto jednak zrobić coś zupełnie innego: oswoić swój lęk, który jest w gruncie rzeczy pozytywną reakcją. Nie uciekajmy od niego, ale przyjmijmy go i zmierzmy się z nim. Odpowiednie psychiczne nastawienie oraz świadomość kilku ważnych rzeczy pozwoli utrzymać strach na poziomie, który zapewni nam odpowiednią dozę pokory.

Przypominamy wciąż aktualny poradnik na temat jazdy w deszczu. Oto 10 rzeczy, o których podczas ulewy powinieneś pamiętać.

1. Odzież

OdzieżUżywaj wodoodpornej odzieży. Może być to kurtka z membraną lub specjalny kombinezon przeciwdeszczowy. Membrana ma tę zaletę, że pozwala skórze oddychać, nie przepuszczając wody. Używaj kasku, który osłania twarz, w innym wypadku rozpędzone krople wody mogą zrobić ci krzywdę.

2. Pole widzenia

WizjerUżywaj pinlocka lub wizjera z powłoką nieparującą antifog. Jeśli  wizjer paruje – zdemontuj osłonę podbródka by zapewnić cyrkulację powietrza.

3. Opony

oponyUpewnij się, czy twoje opony nadają się do jazdy w deszczu. Powinny mieć bieżnik o głębokości  co najmniej 2 mm. Jazda na slickach to nie jest dobry pomysł.

4. Nawierzchnia

TęczaObserwuj drogę: to co było wcześniej śliskawe, jest teraz bardzo śliskie. Poziome znaki drogowe, szczególnie przejścia dla pieszych mogą przypominać lodowisko, a metalowe elementy takie jak czujniki czy pokrywy studzienek stwarzają ogromne niebezpieczeństwo. Unikaj ich jak zarazy.

Uważaj też na kałuże – nie masz pewności, że plama wody na drodze nie skrywa półmetrowej wyrwy. Jeśli w trakcie jazdy zauważysz na jezdni tęczową plamę, też bądź czujny. To nie reklama ruchu LGBT, ale prawdopodobnie plama oleju.

[sam id=”11″ codes=”true”]

5. Początek deszczu

brukNajbardziej niebezpiecznym momentem deszczu jest jego początek, zwłaszcza, gdy zaczyna padać po wielu dniach suszy. Zgromadzony na drodze pył i kurz, a także resztki oleju lub paliwa w połączeniu z pierwszymi kroplami wody tworzą śliską maź, która jest niezwykle zdradliwa.

Lepiej wstrzymać się z jazdą godzinę lub dwie aż deszcz zmyje z dróg te zanieczyszczenia. Jeśli mży, droga może dłużej pozostać bardzo śliska. Kiedy zacznie się burza, najlepiej przerwij jazdę. Poszukaj schronienia pod wiatą przystankową lub na stacji benzynowej, nigdy pod drzewem.

6. Szyny

TorowiskaPrzez torowiska przejeżdżaj pod jak najbardziej prostym kątem, prostując motocykl. Pamiętaj, że metalowe szyny pod wpływem wody robią się śliskie jak lód.

7. Hamowanie

KałużeCzęściej niż zwykle używaj tylnego hamulca. Jeśli przednie koło zacznie się ślizgać, łatwo stracić kontrolę nad motocyklem. Gdy uślizg złapie koło tylne, łatwo to skorygować. Jeśli to możliwe, nie hamuj też gwałtownie. Staraj się robić to delikatnie, a jeśli musisz nagle się zatrzymać, hamuj pulsacyjnie, żeby uniknąć poślizgu.

Jeśli twój motocykl wyposażony jest w ABS, elektronika załatwi za ciebie większość pracy – w tym przypadku musisz mocno dociskać klamkę hamulca.

8. Nerwy

NerwyOdpręż się. Spinanie wszystkich mięśni i nastawianie się na najgorsze nie przynosi nic dobrego. Pierwszym efektem będzie wyczerpanie, które nadejdzie bardzo szybko, powodując zagrożenie. Relaks podczas jazdy będzie znacznie bezpieczniejszy.

9. Widoczność

WidocznośćDaj się zauważyć. W deszczu widoczność drastycznie spada, dlatego wszelkie elementy ją poprawiające są niezbędne. Kamizelki odblaskowe, specjalne kurtki lub paski – wszystko by można było zobaczyć cię z daleka.

10. Prędkość i dystans

Widoczność2Rada oczywista: ogranicz prędkość. W wielu krajach, np. we Włoszech, istnieje nawet  prawo nakazujące ograniczenie prędkości podczas deszczu. Pamiętaj też by zwiększyć dystans do pojazdów, które jada przed tobą – droga hamowania podczas deszczu znacznie się wydłuża.

19 KOMENTARZE

  1. Dodałbym jeszcze przykazanie 7.a. – nigdy nie hamuj na liniach i znakach poziomych, czyli tych „malowanych” na jezdni. To jest niebezpieczne nawet na suchej nawierzchni, a co do dopiero gdy pada deszcz. Oczywiście mowa o tych liniach, które są nakładane na asfalt w postaci grubej emulsji dlatego napisałem „malowanych”.

  2. 11. Staraj się jechać na biegu o 1 wyżej niż zwykle przy tych prędkościach. Dzięki temu masz mniejszy moment i moc na kole, więc jest mniejsza szansa na uślizg

  3. ZuzaK – ok, nie spieram się, mogłem to przegapić. Jednak zwykle linie, malowane farbą nie wpływają na bezpieczenstwo jazdy. Świadczy o tym choćby fakt, że szybko się ścierają. Warto więc sprecyzować o co chodzi :-)

  4. Ad 7. Hamowanie.
    „hamuj pulsacyjnie” – to jakiś dziwny kwiatek w tej części.
    Albo przeniesione wprost z porad samochodowych (bez ABS) albo skrót myślowy (dotyczący hamowania tylnym hamulcem).
    Hamowanie pulsacyjne przednim hamulcem tylko destabilizuje motocykl, a to dopiero jest niebezpieczne w deszczu!

  5. Do niespodzianek na drodze dodam wypełnienia dziur łatane jakimś wynalazkiem, który w deszczu powoduje tańczenie motonga. Pełno tego na czeskich autostradach, a kilka dni temu miałem przyjemność ślizgnąć się na tym na lokalnej niemieckiej drodze.
    Co do hamowania- jako pulsacyjne rozumiem odpuszczanie hebla przed uślizgiem przedniego koła, które na mokrym ma dużo mniejszą przyczepność. Dlatego warto wspomagać się tylnym hamulcem, a w zasadzie od niego zaczynać hamowanie. Reszta to prawa fizyki- środek ciężkości motocykla przesuwa się do przodu dociążając koło, które zaraz dostanie strzała z właściwego hebla. I dzięki nam o uślizgach będzie mogło sobie tylko pomarzyć ;)

  6. Porada dodatkowa dla lepszych:

    Powyżej 160 pęd powietrza usuwa krople z szybki kasku na bok.
    Poniżej tej prędkości dobre są rękawiczki z wycieraczką lub ircha na rękawiczce do wycierania szybki.

    Tylny hamulec jest dobry ale do rozpoczęcia hamowania – w sumie po to żeby skompresować nieco przednie zawieszenie. Sam tył na dużym deszczu gdzie jest szeroka opona jest podatny na quaplanning.
    Generalnie:
    1. Hamowanie na mokrym różni się tym że opona wcześniej puszcza ale też łagodniej. wraca.
    2. Najważniejsze to wiedzieć ile jest przyczepności – dlatego warto ją testować od czasu do czasu, chociażby tylnym hamulcem.

    „nigdy nie hamuj na liniach i znakach poziomych, czyli tych „malowanych” na jezdni”

    Bzdura, tam jest mało przyczepności ale coś jest i można na tym hamować, ba, czasem nie ma innego wyjścia. Dlatego właśnie sprawdzanie przyczepności jest na deszczu istotne i wbrew pozorom łatwiejsze niż na suchym bo opona wcześniej puszcza ale puszcza też łagodniej i można to wyczuć łatwiej niż na suchym.

    Natomiast nawet jak przyczepności na wprost – czyli hamowania na deszczu duzo to przyczepności w zakręcie zawsze jest mało więc na zakrętach proponuję ostrożnie.

  7. #KJ
    Chciałbym zobaczyć jak hamujesz na pasach z przejścia dla pieszych, które, malowane w Polszy farbą nie mającą nic wspólnego z bezpieczeństwem, zroszone wodą są śliskie jak lód.

  8. KJ, ja natomiast chciałbym poznać racjonalne przesłanki (pomijam odchyły emocjonalne) dla zap…..lania, jak również zobaczyć skutki Twojego hamowania w deszczu przy zł.60 w extremalnej sytuacji,- krople deszczu z wizjera wole jednak usunąć w inny sposób … .

  9. Hamowanie na pasach dla pieszych w deszczu?
    No, to najpierw musiałbym po takim pasie jechać, czego unikam i na mokrym i na suchym.

    Natomiast na liniach i znakach poziomych jak najbardziej można hamować, mniej niż na czarnym ale można.

    Ekstremalne hamowanie z 1,60?
    Wyje..bym się jak każdy inny ;-)

    Ale jeśli przez ekstremalne hamowanie rozumiemy hamowanie najmocniej jak się da, to bez względu na warunki jego skuteczność zależy najbardziej od naszych umiejętności – a tych bez ćwiczenia nabyć się nie da i naprawdę dochodzenie do limitu jest łagodniejsze i prostsze na mokrym niż na suchym. Zresztą autor pisze: „Gdy uślizg złapie koło tylne, łatwo to skorygować”.

    Ano, na mokrym łatwo, odwrotnie niż na suchym gdzie szybkie odpuszczenie hamulca kiedy tył jest w uślizgu to zaproszenie do highside.

    Wśród tych porad brakuje wg mnie jednej – ustawienia się na pasie ruchu (aczkolwiek dotyczy to i jazdy po suchym i po mokrym). Ja preferuję na lewo od osi symetrii pasa czyli tam gdzie najmniejsza szansa na spotkanie oleju czy innego wycieku.

    Co do jazdy 1,60 w deszczu – wg mnie są takie miejsca i takie warunki gdzie po prostu da się tak jechać, podobnie jak pamiętam (bo raczej już ją wyremontowali) takie kawałki dróg gdzie na deszczu człowiek się na piechotę przewracał.

    KJ

  10. na parujące szybki polecam płyn w atomizerze: niewidzialna wycieraczka; Z ZEWNĄTRZ krople nie pozostają na szybce, bród się nie lepi i łatwo schodzi (nawet błoto czy muchy w czasie jazdy można przetrzeć rękawicą i nie rozmaże się wszystko tylko zlezie :) WEWNĄTRZ szyba nie paruje bardzo. Butelka kosztuje 12 zł a wystarcza na dwa sezony intensywnego użytkowania!

  11. Ja stosuję jedną zasadę jadąc w deszczu: jadę tak jakbym jechał po gołoledzi… od kilku lat zasada się sprawdza idealnie bo nie raz zdarzyła się jazda w deszczu, czasem kilkugodzinna… a że średnia prędkość spada o 40%, no cóż… lepiej dłużej jechać ale dojechać w jednym kawałku ;-)

  12. Słuchajcie. Jak juz piszecie to piszcie naprawdę przydatne konkrety a nie p..lenie o kurtce przeciwdeszczowej. Hamowanie tyłem? W każdej szkole uczą żeby unikać łapania uslizgu tylu bo lowside lub higshside murowany. Odpowiednia pozycja na motocyklu, odpowiedni dosiad i uslizg przodu łatwiejszy do opanowania niż tylu.
    IMO naprawdę przydatna zasada to np przejezdzanie skrzyżowania z lekko wciśnięta klamka hamulca. Klocki lekko zbierają wodę z tarczy i w razie czegoś hamulce działają od razu i są dozowalne. Pół sekundy więcej na zatrzymanie.

  13. Sam deszcz i nawierzchnia nie powinny nas martwic… mokro ale całkiem przyjemnie o ile nie skostniejemy z zimna a kombinezon nie ogranicza swobody ruchów w manewrach. Na autostradach pasy i hamowanie nie beda stanowily specjalnego ryzyka. pojawia sie jednak troche niespodzianek: 1. Woda podnosi sie z drogi tworzac mgle za pojazdami przed nam…. to maly klopot gdyz mozna dostosowac odleglos 2. ale podczas wiatru przenosi mgle na nasz pas… a z tym sie nie da walczyc insczej jak zwalniajac i wybierajac sobie pojazd który ma wlaczone swiatla przeciwmgielnena prowadzacego. Wiatr i droga zmieniajac kierunek stale i w szerokim zakresie wplywaja na prawidlowa ocenę odleglosci. 3. Jak nie jedziesz w kolumnie to Nie zwalniaj tak by wszyscy musiel Cie minąć. To dodatkowe zagrożenie gdyz kierowcy nie beda respektowali twojej potrzeby dystansu do pojazdu z przodu a czasem mozesz znalezc sie w strumieniach wody z pod cysterny :-)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!