Dobre kufry motocyklowe to podstawa każdej dalszej wyprawy. Powinny być pojemne, wytrzymałe  i wodoszczelne. Otrzymaliśmy komplet bocznych kufrów aluminiowych MOTO-letko i solidnie je przetestowaliśmy.

Zdjęcia do testu: Kinga Cholewa

Solidne i pojemne kufry to niezbędny element każdej dalszej wyprawy. Na rynku dostępnych jest wiele markowych modeli, których ceny przyprawiają o zawrót głowy. Jeżeli wartość kompletu skrzyń ze stelażami oscyluje wokół ceny samego motocykla to zasadność takiego zakupu jest co najmniej wątpliwa. Okazuje się, że na polskim rynku dostępne są gotowe zestawy, których cena jest całkiem przystępna. Postanowiłem sprawdzić czy również ich jakość nie ustępuje produktom bardziej znanej konkurencji.


Do testu otrzymaliśmy komplet bocznych kufrów MOTO-letko doskonale znanych użytkownikom Suzuki V-Strom. Przez kilka tysięcy kilometrów sprawdzaliśmy czy warto zainwestować 1300 zł w aluminiowe kufry rodzimej produkcji. Nie obyło się bez porządnej ulewy a także ciężkiego bagażu.

Do wyboru, do koloru

Do wyboru są trzy szerokości kufrów: 20 cm, 25 cm, 28,5 cm. Wybór pada na 25 cm – 47 litrów pojemności. Całkiem sporo jak na boczny kufer motocyklowy. Skrzynie wykonane są z aluminium o grubości 2 mm. Podczas składania zamówienia należy zadeklarować kolor kufrów. Do wyboru są: czarny i srebrny, oba dostępne w wykończeniu matowym i błyszczącym.

Kufry, które otrzymuję do testów mają kolor czarny matowy, który ładnie komponuje się z moją Hondą Varadero. Producent ostrzega, że kolor ten jest atrakcyjny wizualnie, ale bardzo niepraktyczny. Jak się później okaże – ma rację. Każde lekkie otarcie – zwłaszcza butem podczas zsiadania z motocykla pozostawia rysę. Dla tych, którzy cenią sobie dobry wygląd nawet po 10 tysiącach przejechanych kilometrów polecam wersję w srebrnym malowaniu.

Kufry MOTO-letko(1)
Kufry dobrze wyglądają z motocyklem

Na komplet czekam tylko trzy tygodnie, choć sezon w pełni. Paczka jest bardzo dobrze zabezpieczona – każda ze skrzyń jest owinięta grubą folią ochronną i otulona styropianem. Pierwsze wrażenie po wyciągnięciu z pudła – one naprawdę fajnie wyglądają! Czarne malowanie proszkiem idealnie będzie pasować do owiewek motocykla.

Kufry MOTO-letko(9)
Czarny mat - ładny ale mało praktyczny

9 KOMENTARZE

  1. Użytkuję owe kufry od kolegi Letko drugi sezon i właśnie oprócz tych uszczelek, które też przykleiłem dlatego, że spadały nie mam żadnych zastrzeżeń. Miałem parę ‚parkingówek’ a kufry dalej całe ;) Polecam bo tej cenie to jedna z lepszych ofert w necie porównując jakość/cena

  2. Brakuje w teście dwu ważnych rzeczy…
    1) Przy takim systemie uszczelnienia, ten olbrzymi kołnierz na wyjściu z kufra mega utrudnia wyciąganie np. torby.
    2) Brak testu gleby parkingowej… Ostatnio właśnie na taki kuferek, wiatr w górach wywrócił mój motocykl. Spawy puściły i kufer złapał 2 dziury, oraz pogiął się od strony motocykla! Nadaje sie tylko na złom. W tych samych warunkach dwie wywrotki kumpla z kuframi BMW, w żaden sposób ich im nie zaszkodziły. Ale kosztują dwa razy tyle. Jestem za produktami krajowymi, więc zamówiłem kolejne Polskie, ale proszę producentów.. przyglądnijcie się lepiej kufrom najlepszych producentów.
    I to by było na tyle.

  3. Ja również użytkuję kufry od Letko prawie od 3 lat na Dl650, powiesiłem je na oryginalnych stelażach Suzuki-mam tylko boczne. Jeżeli chodzi o parkingówki i gleby przy małych prędkościach to kuferki te są pancerne. Raz położyłem się w kałuży na szutrówce przy jakiś 20-30 km/h i zestaw gmole givi – kufry j.w. sprawdził się idealnie: moto całe, kierunki na miejscu i nie znalazłem rysy na kufrze. Innym razem wracając bocznymi drogami z Litwy na wąskim skrzyżowaniu przyblokowała mnie puszka i poleciałem do rowu: Dl cały , niewielkie wgięcie narożnika kufra. Torby są praktyczne chociaż ze względu na wspomniane wąskie gardło to wypchane po brzegi trzeba wymasować przy wkładaniu,a przy wyciąganiu potrzebne są delikatne manewry za paski – ale dla mnie to nie problem. Uszczelki – j.w. można podkleić. Miałem problem z ciężko chodzącymi zamkami – rygiel nie zawsze trafiał w szczelinę, nawet ułamałem kluczyk ale po nasmarowaniu jest lepiej. Roztargnieni powinni sobie robić listę startową z pozycją „sprawdzić czy kufry zamknięte są na klucz”- sam haczyk nie wystarczy. Raz zapomniałem o tym i pokrywa razem z częścią zawartości skrzynki(nie chciało mi się wkładać butów i kurtki do torby) odleciała gdzieś na trasie między Siemiatyczami, a Olsztynem – Letko miał nowe zamówienie ( plus dla producenta bo szybko dosyła brakujące części). W tej cenie trudno o lepszy zestaw.

    ;

  4. Zastanawiałem się na kupnem kufrów bocznych do Varadero. Dla mnie jedynym logicznym zakupem były GIVI Keyless E41. Bak możliwości szybkiego montażu i demontażu eliminują te kuferki. Powiem, że Varadero z E41 bardzo ładnie wygląda. Dodatkowo mają bardzo szybki dostęp do kufra dzięki zamknięciu na szyfr. Tak jak w przypadku „amelinowych” kufrów tak i w przypadku Givi Varadero wygląda jak ciężarna słonica, można zapomnieć o przeciskaniu się pomiędzy samochodami. Poprzedni test kanapy Wijalisa przekonał mnie, kanapa została sprawdzona w trasie. Było warto wydać każdą złotówkę . Ja i moja du..a jesteśmy wdzięczni , żona też bardzo chwali kanapę :-)

  5. posiadam takie kufry na V-stromie 650. Letko dostosował mi mocowanie do oryginalnych stelaży Suzuki i wyszło bardzo dobrze. Dodam jeszcze, że dodatkowo można się zaopatrzyć w uchwyty na butelki lub mały kartnisterek montowane na tylnych ściankach kufrów. Bardzo polecam.

  6. Co do szybkiego montażu i demontażu. Ja zamiast śrubek mam ‚motylki’ i zajmuję mi to chwilę. Ja myślałem też o Givi E41 i cieszę się, że ich nie kupiłem. Te są węższe przy większej pojemności, tamte to takie ‚buły’. Do ‚K-Pax’ – u mnie test zaliczyły świetnie podczas wolnego zawracania na parkingu z kobietą i ładunkiem na dwa tygodnie była przewrotka na bok, po prostu leciutko się dogiął ;) (będzie jeszcze węższy) Wolę chwilę dłużej zakładać, ale jestem pewien, że wrócę z nimi w całości

  7. Panie Mateuszu, proszę jeszcze przetestować końcówki wydechu poprawiające brzmienie Varadero . Na fotografiach widać ich brak i zapewne na ulicy słychać też . Pozdrawiam

  8. Montaż takich kufrów do stelaży GIVI to pomyłka, stelaże są cienkie i wiotkie. Kufer jest pojemny, a stelaż przystosowany do obciążenia ładunkiem wg producenta 5kg..
    Kufry ok , ale producent powinien mieć jeszcze odpowiedni do nich stelaż.

  9. „mototurysta” nie zgodzę się z Tobą, do Varadero SD01 dedykowane są stelaże GIVI PL 164 i wcale nie są wiotkie. Nie wiem skąd masz informacje o max obciążeniu 5 kg, skoro wszystkie kufry moje kufry GIVI maxia E52 i Keyless E41 posiadają informacje o maksymalnym obciążeniu 10 kg. No chyba że Givi już samo nie wie co produkuje

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!