Nowy BMW R1200 GS miał zostać flagowym motocyklem bawarskiego koncernu i na długie lata zostawić w tyle konkurencję. Czy ma na to szansę? Przeczytajcie pierwsze wrażenia z jazdy tym motocyklem.  

Zdjęcia do testu: Magdalena Józefacka

Gdy przed miesiącem zapowiedział się z wizytą jeden z rosyjskich znajomych, od razu wiedziałem że będę miał okazję przetestować jego 2013 BMW R1200 GS. Z niecierpliwością ruszam z Warszawy, by przez kilka dni cieszyć się jazdą zapowiadanym jako najlepszy GS wszechczasów motocyklem.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Był on prezentowany jako motocykl perfekcyjny, rewolucyjny i niezawodny. „Stworzony, by Odkrywać” (Built to Explore) – głosił jeden ze sloganów reklamowych Bawarczyków.

Wzornictwo: jak od Włochów

BMW R1200GS (16)
R1200GS przyciąga uwagę. To na pewno
Gdy odbieram Lioszę na granicy, jego motocykl wśród aut średniej klasy rzuca się w oczy z daleka. Na pierwszy rzut oka zwracam uwagę na wyjątkową dbałość o szczegóły i dopracowane elementy wykończenia.

Każdy detal jest przemyślany, a sam motocykl po prostu ładny. Z pewnością robi też wrażenie na innych – widzę jak ściąga spojrzenia innych kierowców.

Dane techniczne

Silnik: dwucylindrowy, bokser

Pojemność: 1170 ccm

Moc: 125 KM

Maks. moment obr.: 125 Nm (6500 obr./min.)

Skrzynia biegów: 6-biegowa

Napęd: wał kardana

Hamulec przedni: hydrauliczny dwutarczowy

Hamulec tylny: hydrauliczny jednotarczowy

Wymiary (dł. x szer. x wys.): 2207 x 952,5 x 1412 mm

Wysokość siodła: 85 cm

Ciężar z płynami: 238 kg

Zbiornik paliwa: 20 litrów

Cena: 60 000 zł

1
2
3
4
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPowraca Harley-Davidson Road Glide. Szpiegowskie zdjęcia króla szos
Następny artykułPodążaj za swymi lękami. Motocyklowy skok ze spadochronem [FILM]
Z wykształcenia arabista. Z zawodu – dziennikarz od ponad 20 lat. Był m.in. korespondentem „Rzeczpospolitej” i PAP w Sankt-Petersburgu, redaktorem naczelnym „Gazety Finansowej”, a także zastępcą redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”. Na motocyklu lubi podróżować indywidualnie. Interesuje się kulturą Bałkanów i tam często planuje swe motocyklowe podróże. Oprócz turystyki motocyklowej uwielbia nurkowanie. Zna cztery języki, w tym arabski.

26 KOMENTARZE

  1. Jaki Wy macie ból d..y z pisaniem nt BMW to żal mowić. Uwielbiałem wersję papierową, elektroniczna przypomina motocyklowe Fakty i mity. Błędy merytoryczne – np ilość trybów jazdy czy pojemność zbiornika paliwa, tendencyjna, nawet nieskrywana niechęć do marki sugeruje pogrzebanie w przeszłości i poszukanie przyczyn takiego stanu rzeczy. Robert Domański Was olał kiedyś? A może zwolnił z pracy? Coś na rzeczy jest bo to co od długiego czasu piszecie o BMW obiektywnym dziennikarstwem na pewno nie jest. Pozdrawiam, Hans, Lublin

  2. No nie… taką laurką dla BMW dołaczacie do Motocykla i Ścigacza. Krytycznych opinii ze swieca szukac, tylko na forach. Poczytajcie lepiej zagraniczne portale, tam są obiektywne testy.

  3. Hmm…Jak można oceniać właściwości terenowe motocykla jeżdżąc w terenie (trawa, błotko) na oponach….szosowych. Kolego autorze: Czy Tyś kiedyś pobierał nauki ? Ja właśnie zakończyłem trasę po Alpach Albańskich na tym nieporęcznym R1200GS LC Adventure. Jestem cały, żyję i co ciekawe czerpałem przyjemność z jazdy także poza asfaltem. Ale warunek jest taki, że trzeba mieć odpowiednie ogumienie.

  4. Ciekawy tekst.

    Ale też się muszę przyczepić braku informacji o oponach podczas jazdy w terenie. Z testu wynika, że motocykl „w terenie” jest beznadziejny. A tymczasem ten GS radzi sobie naprawdę dobrze, kwestia tylko przygotowania się pod kątem konkretnej podróży i odpowiednim doborze ogumienia. 990’tka KTM’a to może nie jest ale tak generalnie, to jeśli chodzi o zdolności terenowe to raczej czołówka w tej klasie… no bo co; V-Strom? Multistrada ?

    Czy motocykl udaje Enduro ? Nie wiem czy BMW modelem GS cokolwiek udaje. Samo pojęcie ‚Enduro’ zdaje mi się jest ostatnio mocno nadużywane jeśli chodzi o motocykle turystyczne.

    ‚Enduro’ to dla mnie KTM EXC, Yamaha WR etc.

    Zaś motocyklami klasy jakiej przedstawicielem jest GS nie służą do startu w Romaniacs czy na Erzberg. Dlatego nie, enduro to nie jest i raczej nie udaje, że nim jest.

    Mimo, że sam kiedyś uważałem, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, to muszę przyznać, że uniwersalność tych motocykli naprawdę jest ogromna i porównywanie niektórych z nich do XC90 może być krzywdzące bo uważam, że bliżej im do ‚Gelendy’.

    Zaskoczyła mnie również uwaga o nurkowaniu. Jedną z rzeczy które chwaliłem w pierwszej kolejności po jeździe była właśnie praca zawieszenia po zaciśnięciu klamki. Miałem wrażenie ogromnej stabilności.

    Czy pojechał bym tym motocyklem dookoła świata ?

    Nie

    Ale nie dlatego że bałbym się, że motocykl nie da rady przejechać przez rzekę, las czy wydmę. Raczej przeraża mnie ilość elektronicznych wspomagaczy i bajerów. Nie chciałbym, żeby któraś z nich spie* się gdzieś w Tadżykistanie po środku niczego uniemożliwiając mi dalszą jazdę … a któraś z tych rzeczy spieprzy się na pewno … prędzej czy później.

    Czy bym go kupił ?

    Też nie.

    Pomimo, że uważam nowego GS’a za fenomenalny motocykl.

    Wybrałbym się po nowe 1190 najlepiej w wersji R bo jakimś cudem jest jeszcze lepszy ;)

  5. Wszystko fajnie tylko ta cena…… podana przez Kolegę Redaktora, to baaaaaardzo podstawowo-wyjściowa. Średnio wyposażony nowy GS to koszt 75 tys. a to już dużo……

  6. Ducati -to są piękne motocykle! gs wygląda jak zaprojektowane przez inżyniera a nie designera. Niestety w Polsce każdy przejaw niemieckiej motoryzacji powoduje nieracjonalne zachwyty

  7. Hans: Z jakiegoś powodu Pan redaktor musi kumpli za miedzy prosić o pożyczenie motocykla do testu. A podobno BMW każdemu smaruje;)

  8. no cóż, BMW R 1200 GS nigdy nie będzie dobry w terenie i to nie tylko ze względu na masę ale przede wszystkim ze względu na zastosowanie wahacza w przednim zawieszeniu co skutecznie uniemożliwia założenie koła 21 cali. To dlatego GS grzęźnie w piachu jak każdy szosowy sprzęt. A co do nurkowania przodu to według BMW celowo tak zestrojono amortyzator aby pozostawić to zjawisko choć w tym zawieszeniu ponoć można je całkowicie wyeliminować.Chodziło o to że większość bikerów lubi kiedy sprzęt podczas hamowania nurkuje bo pomaga im to lepszym wyczuciu siły hamowania.

  9. super motocykl ja mam olejaka jestem na urlopie w drodze nie ma lepszego motocykla a redaktor niech testuje ze swoim kolegom inne marki najlepiej takie jakie lubi

  10. Witam szanownych kolegów !
    Jestem szczęśliwym posiadaczem Adventure poprzedniej generacji i fakt jest taki,że przemierzając Bieszczadzkie szlaki sam, moje żelazo radzi sobie całkiem nieźle. Sytuacja zmienia się gdy jestem obciążony 3 kuframi i kosmetyczką mojego ukochanego plecaczka. Jednocześnie pragnę nadmienić, że jeżdżę na oponach Metzler Tourance. Co do możliwości obecnego Adventure proponuję pooglądać sobie filmik zamieszczony na YouTube. Podaję tytuł filmiku, ponieważ, nie mogę wrzucić linku:
    2013 BMW R1200GS LC TwistedThrottle.com project bike review: with Teach McNeil.

  11. Coś dla zapiekłych fanów BMW którzy twierdzą że GS to świetny motocykl w terenie, a wszyscy co go krytykują to się nie znają. :)))
    http://www.autoevolution.com/news/2014-bmw-r1200gs-cast-wheels-can-t-really-take-potholes-83564.html
    W skrócie:
    – facet wybrał się nówką sztuką R1200GS prosto z salonu, rocznik 2014 na lekki rajd terenowy
    – jechał po dziurawej drodze asfaltowej omijając dziury
    – jednej (niespecjalnie wielkiej) nie udało mu się ominąć; przy prędkości 70 km/h wygięła się przednia felga, opona spadła z obręczy, a felga następnie pękła
    – wk…iony musiał dać sobie spokój z dalszą jazdą.
    Puenta artykułu: reklamy BMW, że GS to świetny motocykl wyprawowy to pic na wodę fotomontaż. Sprzęt nie nadaje się nawet do poruszania się po nierównych drogach, nie mówiąc o jeździe w terenie.

  12. co to za nagonka na bmw CIBOR nie wiem jakim motocyklem jezdzisz i jakej jest marki ale jest najlepszy ja nie bede po internecie szukal wad i zalet twojego motocykla ale co do zdiec i opisu TWOJEGO facet bez doswiadczenia na felgah aluminiowych pierwszy raz na tego typu motocyklu /bardzo wazny wzrost i oswojenie sie z motocyklem oraz ustawienie zawieszenia i dostosowanie szybkosci do warunkow terenu i pogody / To moglo skonczyc sie jeszcze gorzej facet mial fart Pozdrawiam wszystkich motocyklistow

  13. Moim skromnym zdaniem BMW reklamuje GS-a jako enduro tylko z jednego powodu: celuje w bogatego klienta, który chce mieć motocykl terenowy którym…on nigdy nie pojedzie w żaden teren (mam tu na myśli nawet szutrową drogę), a którym błyśnie w towarzystwie że on dyrektor/prezes jest taki ..adwenczer :-) i ma taaaki wielki motur z tą cała mega elektroniką w stylu Gold Winga.
    Dlatego cała dyskusja czy on się nadaje, czy nie nadaje do terenu nie ma sensu, bo on nigdy tak naprawdę do tego nie był tworzony. To tylko sprytny marketing mający na celu pozyskanie określonej grupy bogatych klientów szukajacych dużej zabawki na weekend. Nie wiem czy wiecie ale średni przebieg dużego GS-a w PL wynosi 2,5 tyś km. :-).

  14. O kurcze to ja wyrabiam za 10 ciu w mie. wykrecam tyle, no ale ja nie mam lizingu no i nowiutkiej kurteczki za kilka tys.. no i z moja zasobnoscia raczej cienko jeden kiepski etat, w Polsce B . ale po co ta dyskusja zapraszam na wyprawe ruszam do Albanii w nidziele jesli ktos zechce sie przylaczyc to zapraszam, obojetnie na czym co ma 2 kola. pozdrawiam, lewa panowie.

  15. witam,
    nie rozumie tej całej dyskusji na temat nowego GS. Ale każdy ma prawa napisać co mu do głowy przyjdzie i zapewne jest fachowcem w tej dziedzinie. Obiektywny komentarz poparty danymi technicznymi to już cud. Jeśli to taki kiepski motocykl który nie nadaje się do jazdy w offroad-zie to czemu cała konkurencja poprzez Włochów i Japończyków ściśle go naśladują lub wykorzystują rozwiązania techniczne. Bez dwóch zdań jest to jedna z bardzie dopracowanych konstrukcji z bardzo dobrymi parametrami jezdnymi i do tego praktycznie bez obsługowy w trasie. Jeździłem Varadero, V-stromem, Super Tenera i GS-em. Wszystkim miłośnikom długich krętych wypraw polecam GSa. Pozdrawiam,

  16. Benn – gdybyś jeździł V-stromem faktycznie to byś NIE polecał GS-a :-)
    A konkurencja chce (i ma) swojego „GS-a” bo na tych motocyklach się świetnie zarabia :-) Widzisz… kolesie z korpo w garniakach chcą mieć coś WIELKIEGO , NAJWIĘKSZEGO .. żeby wyglądało godnie na parkingu pod biurem świadcząc o tym że koleś jest „adwenczer”. I są gotowi za to zapłacić wiadro kasy. Taka moda i trynd. I do nich jest skierowany ów kloc. Bo oni go kupią za te 75 tyś zł i jeszcze obwieszą za następne 10 tysi halogenikami, alu-kuferkami i czym tylko się da, a na końcu wyskoczą jak na festyn w ciuchach i kasku z logo marki.
    Tak działa mistrzowski marketing BMW więc i inni chcą z tego coś uszczknąć. Stąd pojawiają się kolejne nafaszerowane elektroniką pod sam nos kolejne dziwolągi o nikomu niepotrzebnych mocach i gracji czołgu.
    Marketing to stwarzanie potrzeb, masz poczuć że tego chcesz :-) Ty poczułeś :-)

    • GS to moto dla ludzi z grubszym portfelem. Jaki byłby sens zarabianie większej kasy jak by nie było wyboru. Dla jednego V-Strom dla innego GS

  17. …”Marketing to stwarzanie potrzeb, masz poczuć … . ” , świetna puenta – pełen szacun, i to nie tylko w odniesieniu do BMki … .

  18. Kochani motocykliści jak i posiadacze motocykli w życiu liczy się pasja nieistotne jaki sprzęt ważne że masz radość z nawijania asfaltu na koło a przypisywanie snobizmu tylko dlatego że stać kogoś na taki motocykl jak bmw to czysta zawiść ja jeżdziłem yamahą kawą goldasem przyszedł czas na gs nie jestem krezusem finansowym ale normalnym człowiekiem dążącym do realizacji marzeń bo przecież po to żyjemy bo jeśli nie to po co do zobaczycha na trasie pozdrówcie się na trasie podniesieniem ręki ale nie że tak wypada tylko z szacunku dla swojej pasji i drugiego człowieka

  19. Łzy mi pociekły!!! Ze śmiechu!!! Jak czytam komentarze ludzi którzy nawet nie stali obok nowego GSa, nie mówiąc już o jeździe, a wypowiadają się z takim znawstwem, z taką swadą!!! I pompują forumy rozmaite tą wiedzą zaczerpniętą z innych forumów, na których ludzie których nie stać na GSa dorabiają teorię dlaczego go nie kupili i nie kupią… Język ze śmiechu połknąłem!!! Chłopaki, wsiadajcie na swoje FJRy i Bandity, na swoje Suzi, Jamachy i Kawy – i jeździjcie!!! Nie traćcie czasu na dorabiane teorie!!! Lewa!!!

  20. …@ Andre , już dawno wsiedliśmy, i to większość z wyboru na nie mniej tańszą jeśli nie droższą konkurencję, jednakowoż Twoja agitacja przyda się niepomiernie będąc tym samym zbawienną przestrogą dla wszystkich tych którzy szanują swoje ciężko zarobione pieniądze i nie chcą wywalać ich bezsensownie w błoto, wszak nie wypada aby okupiony ciężkimi jak grochy „łzami” komentarz przeszedł ot tak sobie bez echa,- z czystej empatii i altruizmu rzecz jasna :) Jeśli chodzi o moją radę w ramach wdzięczności za pow. puentę, oraz zwykłej ludzkiej przyzwoitości : dla poprawienia nastroju – zmień sprzęta, nawet jeśli będzie tańszy mimo mniejszego lansu gwarantuje nie będziesz płakał … .

  21. Witajcie! W kwietniu przesiadłem się na ten znienawidzony powszechnie motór z równie nielubianej Hayki’08.
    Tydzień temu miałem przegląd na 20 tys. km. Zawyżyłem więc średnioroczny przebieg GS-ów:) To mój pierwszy sprzęt niejapoński i pierwszy boxer… Uwielbiam nim jeździć, uwielbiam to, że jest wielki (mam wersję ADV), nieporęczny, nieterenowy, że kłuje w oczy i gdy się zepsuje to sam go nie naprawię:)) Motocykle kupuje się sercem, nie rozumem… Gdybym kierował się pragmatyzmem, moim środkiem transportu byłaby Skoda Octawia lub inny Golf. Nie jestem skrępowany asfaltem; Gdy podczas wypadu, na horyzoncie, na końcu pola widzę coś ciekawego to tam dotrę… A, że GS nie przejedzie czołgowiska na poligonie? Że gdy wjedzie w leśne, grząskie ostępy i się zakopie to kierownika zjedzą wilcy?! Co z tego? Ja przecież nie zafunduję sobie takich atrakcji bo nie do tych celów GS został zaprojektowany i nie po to go nabyłem! To wielki, bardzo wygodny pojazd, pozwalający na bezproblemową jazdę po szutrach i dziurach, lecz bez ekstremów – przynajmniej na bezkostkowych oponach… Odległość 500 km można pyknąć na jednym tankowaniu. Czy jest warty tych pieniędzy??? Nie! Zdecydowanie nie! Ale motocykle kupuje się ser… :))) A gdy zostanę strażakiem, użyję tego silnika w mojej motopompie! :) Lewa!

  22. Od 1,5 roku jestem posiadaczem GS LC nawinołem 45000km uważam go za bardzo udany sprzęt .panu Jarsonowi życzę mniej żółci,zawisci,zazdrosci.Przejechałem nim Norwegię,Bałkany,Eurpę nigdy mnie nie zawiódł. Co do ceny ,zawsze będzie za drogi ,pozdrawiam Bogdan

  23. Witam. No cóż – podsumowujac – większe kolo z przodu dało by możliwość pokonywania nierrówności łagodniej, ilość elektroniki pozwala na offroad pod warunkiem że jest to w zasięgu sieci komórkowej i po aktualnym przeglądzie. Przerabiajac różne moto na dalekie podróże po asfalcie honda crosstourer ( z DTC) i BMW 1200 gs. , jeśli łączyć offroad i i aafalt-bardzo uniwersalna Yamaha super Tenere 1200, preferując offroad -Africa Twin. Pominąłem norowistego Ktm 1190 ,ducati multistrade i triumpha tigera. ….. ale generalnie wszystko jest kwestią gustu, potrzeb i portfela. Z mojej strony nie chce płacić za niemiecki marketing i czasem wole zajrzeć sam do moto. Często problemy wynikają właśnie z faktu braku fachowego serwisu – nie ma moto które go nie wymaga! Ani z nowoczesnymi japonczykami ani z Niemcem nic nie zrobimy bez sewisu. Kwestia własnego wyboru. Wybierając ostatecznie samodzielnie – pomijając marketing i szacują +i – pozostałem przy uniwersalnej Super Tenere 1200 i nie żałuję a wręcz przeciwnie doceniam wszechstronność Yamahy. Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!