Walniemy prosto z mostu: takiego pierdoły jak ten rosyjski motocyklista ze świecą szukać. Dzięki wrzuconemu do sieci przez życzliwych kolegów filmowi nasz rosyjski przyjaciel długo będzie przeklinać dzień, w którym chciał się pościgać na ćwierć mili z autem.

Jeszcze 100 lat temu podobna sytuacja zgodnie z kodeksem honorowym skończyła by się zapewne palnięciem sobie w łeb, dożywotnim pobytem w klasztorze lub w najlepszym wypadku zmianą nazwiska. Czasy się jednak zmieniły i nasza ofiara losu stanie się jedynie obiektem drwin.

Nieoczekiwany finał wyścigu na ćwierć mili

 

Gamoniowi na R1 radzimy się przesiąść na inny środek lokomocji. Co najmniej z automatyczną skrzynią biegów, a najlepiej napędzany siłą mięśni. Dziewczynie w czarnych szortach gratulujemy refleksu (to cud że uszła z życiem!). A Was – zapraszamy do szydery komentowania.

Co myślicie o umiejętnościach moskiewskiego Pedrosy?

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!