Jesteś Ubrany – Jesteś Bezpieczny. Pod takim hasłem ruszyła we Francji akcja, której celem jest przekonanie bikerów do używania pełnego stroju motocyklowego. Oto bardzo sugestywny film, który daje wyobrażenie o skutkach kontaktu z asfaltem. 

Świadomość bezpieczeństwa wśród motocyklistów ciągle rośnie. A jednak wciąż spora grupa bikerów uważa, że stosowanie zasady ATGATT (pełny strój cały czas) w każdej sytuacji to strata czasu i pieniędzy. Padają argumenty, że jak blisko to nie trzeba i że szkoda marnować pieniądze na kupowanie coraz to nowej dziewczynie motocyklowych ciuchów.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Francuski rząd opracował kampanię bezpieczeństwa, która ma uzmysłowić użytkownikom jednośladów jakie konsekwencje czekają ich jeśli nie zadbają o własne bezpieczeństwo. Przygotowano specjalną stronę internetową, na której szczegółowo można zapoznać się ze znaczeniem poszczególnych elementów stroju i poznać sposób ich działania.

Francuska kampania bezpieczeństwa

W skład kampanii wchodzą także sugestywne filmy, które dają wyobrażenie o fatalnych skutkach zaniedbania własnej ochrony. Na prezentowanym tutaj filmie wyraźnie widać co może stać się z ręką bikera podczas krótkotrwałego kontaktu z asfaltem.

12 KOMENTARZE

  1. No tak, obiad jemy tez widelcem i nozem i mozemy sobie zrobic krzywde. Nie chce mi sie tego kolejny raz komentowac, powiem, ze jest to granie na najnizszych uczuciach strachu i nabijanie kasy producentom. Wszystkiego mozna sie bac, i wszystkiemu zapobiegac. Nie mowie, ze ciuchy motocyklowe to cos zlego, sam jezdze w takich, ale jak widze kierowce w upale ktory gotuje sie i traci zmysly a przy tym wyglada jakby lecial w podroz kosmiczna zal mi go. Ale gdybym nawet cokolwiek zyczliwego chcial mu doradzic to i tak nie uslucha, bo nalezy do takich co „bezpieczenstwo przede wszystkim”.
    Lepszy zdrowy rozsadek na drodze i mniej szarzowania zeby sie pokazac jakim sie jest super bikerem niz najlepsze ciuchy. Wtedy bardzo malo prawdopodobne ze beda Ci kiedykolwiek ratowaly d..pe.
    A moze ja juz jestem pryk starej daty co sie nie zna… ?

  2. @wanderer
    Wiesz co, rzadko ktokolwiek mnie tak wkurza jak osoba, która za każdym razem (nie koniecznie wyłącznie o Tobie piszę) gdy pokarze się jakiś „spot” edukacyjny mówiący o zwiększeniu bezpieczeństwa na o2o. Znajduje tam nie wiem w jaki sposób, wątek z którym, ale to zupełnie, zupełnie się nie zgadza. Widzisz, przez 6 miesięcy w roku jeżdżę w upale i wcale mózg mi się nie gotuje, przez następne 6 w temperaturze bliskiej lub poniżej zera i nie zamienia się w sopel lodu, również. Każdy ma swoje doświadczenia, ale nie można bez przerwy narzucać innym personalnych receptur jak przeżyć na motorze dziesiątki tysięcy kilometrów. Widocznie szczęście Ci za każdym razem dopisywało i nigdy np. nie zostałeś zmuszony do gleby pomimo : rozsądku, wprawy i wieku dojrzałego. W takim „wypadku” wszystko się przydaje, ale to dokładnie wszystko co masz na sobie, pomimo „kosmicznych” aspiracji. Nie każdy jest asem i prowadzi przewiadując w 100% co nastąpi. Daj każdemu na o2o okazje, aby kiedyś mógł tak jak Ty napisać, to co Ty i w podobny sposób. Nie wiem czy masz dzieci, które również uwielbiają jazdę na skuterze lub motocyklu, nawet na rowerze. Rozsadek to jest rzecz nabyta i nie koniecznie wrodzona i na miłość boską nie zniechęcaj ich do rękawiczek, botów, spodni, kurtki i kasku odpowiednich do praktyki o2o.

  3. Jakub,
    Nie chcialem cie zdenerwowac w niczym, ani tez nie daje rad innym.
    Tylko ja widze rzeczy „do przodu” ktore nie wszyscy dostrzegaja. Zaczyna sie zawsze tak samo niewinnie, ze niby to edukacja, „dla poprawy bezpieczenstwa” dla naszego dobra, a konczy zawsze na kolejnych ograniczeniach wolnosci, vide ostatni przywal z ograniczeniem predkosci do 80km/h we Francji.
    Ja mam dwoch synow, jezdzacych z racji wieku na motorowerach. I powiem Ci, ze chcialbym zeby moim i Twoim dzieciom i wnukom jeszcze z tej wolnosci cos pozostalo, bo jak narazie wszystko zmierza w jednym bardzo zlym kierunku..
    Ja mialem piekne dziecinstwo i wspomnienia zwiazane z dwoma kolkami, to byly czasy gdzie jeszcze na motorowerze mozna bylo jezdzic bez kasku. Jezdzilo sie z przepaska na glowie zeby nie wialo jak bylo chlodno. Kto chcial wkladal kask. Ale nie bylo tylu ograniczen i przymuszania. Kiedys dzieci zaznajamialy sie z kodeksem drogowym od mlodych lat na karte rowerowa, pozniej motorowerowa, motorowerkiem mogly legalnie jedzic od 12 lat. Wiesz przeciez, ze takie umiejetnosci jak plywanie, lyzwy, jazda na dwoch kolkach, jezyki obce, przyswaja sie z latwoscia odwrotnie proporcjonalna do wieku. A teraz co nam zaserwowali? Kazdy nawet bez znajomosci ruchu drogowego moze jezdzic po ulicy na rowerze i jeszcze ma pierwszenstwo, czyli w swojej glupocie moze Ci wskoczyc pod kola. Albo mlodziez „nielegalnie” dosiadajaca motorki (bo jeszcze za mlodzi) i pokatnie przemykajaca ulicami zeby policja nie zlapala, zamiast w pelni uczestniczyc w ruchu i uczyc sie zachowan.
    Pozdrawiam.

  4. Jakub,
    Czy ja napisalem cos brzydkiego? Nie chcesz- nie zgadzasz sie.
    Jak na razie kazdy ma mozliwosc zapisania swojej opinii w ramach ogolnie przyjetych zasad dobrego wychowania, a malo jest rzeczy ktore Cie tak wkurzaja jak napisales, jak opinie jak widze, ktore sie roznia od Twojej.
    Oczywiscie w ramach obecnej poprawnosci tez masz prawo pisac „ze cie ktos wkurza”, choc jak widzisz ja jestem bardziej powsciagliwy i nie pisze ze wkurza mnie debilizm i infantylizm zyciowy kogokolwiek. I pokaz prosze, gdzie ja „narzucam personalne receptury”. Oj, te zapedy do cenzury czyjejs opinii…
    Znam ludzi jezdzacych w zwyklych ubraniach z Polski do Afryki, radzacych sobie bez wszelakich udogodnien i gadzetow, i pomimo tego umiejacych cieszyc sie zyciem i jazda. I zyja. Czyz minimalizm nie jest piekny? Mam pelen szacunek do nich.
    To tylko w niektorych kregach w Polsce i moze jescze paru innych krajach w Europie utarlo sie i przyjelo, ze jesli motor ponizej 600 nie podchodz i super „zbroja”, kurtka i buty przy kazdym odpaleniu silnika. A tak naprawde dookola nas kilka miliardow ludzi cieszy sie kazdego dnia jazda swoim malym motorkiem i w tym co sie dzis rano ubral.
    Niech kazdy jezdzi tak jak chce i lubi, i w czym lubi, i zyczylbym sobie zeby kazdy przejrzal na oczy i dojrzal prawdziwy powod takich kampanii reklamowych.
    Czy potrzebna jest kampania reklamowa „ze ogien parzy”?

  5. …Panowie, nie ma o co ostrzyć szpad, każdy z Was ma prawo do głoszenia własnych racji podobnie jak i każdy z Was de facto w jakimś stopniu ma słuszność. Logicznie rzecz biorąc każdy dodatkowy ciuch dodatkowo w jakiś sposób chroni nasze ciało przed glebą, jednak nie każdy organizm tak samo znosi wysokie temperatury powodując obniżenie koncentracji, spowolnienie refleksu – łącznie z omdleniami itp. Osobiście stawiam na rozsądek oraz możliwość własnego wyboru. Swoją drogą myślę że w podświadomości i podtekście wypowiedzi każdego z nas tkwi awersja do narzucania nam czegokolwiek przez kogokolwiek, w tym przypadku przez tzw. „państwo opiekuńcze” ponoć w trosce o własne nasze bezpieczeństwo, standardowo jednak zawsze i wył. za nasze pieniądze, gdzie w tymże samym państwie w kolejce do lekarza specjalisty musimy czekać miesiącami, do stomatologa z bolącym zębem tygodniami et- cet, et- cet, jeździmy po dziurawych i niebezpiecznych drogach itp.itd. Myślę że właśnie stąd w umyśle każdego myślącego człowieka rodzi się bierność i swoista przekora, nikt z nas po prostu nie lubi jak się robi z niego WAŁA ,choćby w imię najbardziej wzniosłych intencji …

  6. Jestem tego świadomy, że dla większość obywateli krajów „zamożnych” motocykl jest tylko rodzajem zabawki, a w innych „trzecich” nadal tanim środkiem transportu i elementem nieodzownym w rozwoju tamtejszych biednych gospodarczo środowisk. Wolność umierającego od oparzenia, zatrutej wody, baraku lekarstw, epidemii wszelkiego rodzaju lub nawet analfabetyzmu jest „raczej relatywna”. A kto komu zabrania formalnie jeżdżenia bez kasku czy rękawiczek, przecież nikt ! Ach „Les libertés individuelles”. Ktokolwiek chce popełnić samobójstwo, nic poza czysto moralnym kontekstem mu tego nie zabrania. Jest tylko jeden problem, etyka i prawo nam zabrania uchylenia się od obowiązku pomocy i całe szczęście, że tak jest. Widzisz jestem członkiem FFMC we Francji. Nawet sobie nie zdajesz sprawy jak trudno jest ludziom, którzy najczęściej poświęcają nie odpłatnie wolny czas na organizowanie spotkań z 14 latkami, mówiąc im o potrzebie zakładaniu kasku na głowę, w duł do szyi i niezapominaniu o dokładnym zapinaniu. Nikt nie ukrywa że ambicje pedagogiczne są niezbyt wygórowane, ale takie są realia. Rozprzestrzenianie teorii lub świadectw, że jest to (powyższe wideo) wyłącznie dobre do nabijania kasy producentom lub obniża standard odczuwalnej wolności u obywateli, to jest jakieś nieporozumienie. Albowiem jak zwykle problem jest gdzie indziej, nie, nie na tym przykładzie. Skrupulatnie sam na sobie wielokrotnie to sprawdziłem i pomimo wielkich wysiłków nie jestem w stanie zrozumieć jak można jeszcze w naszych czasach atakować księżyc łopatą !
    Pozdrowienia.

  7. Ubiór , jest (a przynajmniej powinien być) indywidualną sprawą każdego motocyklisty.Jego stan i jakość bowiem nijak nie wpływają na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu.To Twoja sprawa i nietaktem jest wtrącanie się w twój styl ubierania się.Myślę że gdyby pieszym nakazano chodzić w kaskach i ochraniaczach też mniej byłoby śmiertelnych wypadków.Taki tok myślenia można snuć w nieskończoność.

  8. AndrzejFJR – nie zgadzam się z Tobą. Za obrażenia wypadkowe motocyklisty w t-shircie płacę ja – z podatków. Nie jest więc tak, że każdy może sobie decydować jak będzie jeździł.

  9. DarkPrinces,
    A za ilu ty juz w zyciu zaplaciles, czlowieku, ze masz czelnosc odbierania woli decydowania o sobie innych? Za obrazenia wypadkowe kazdy placi sam za siebie w postaci haraczu pobieranego przez panstwo przez cale zycie na leczenie i inne tym podobne haraczo- „zusy”. Nawet jesli cos sie stanie niepracujacemu albo mlodemu to jego rodzice i dziadowie wystarczajaco juz sie na tym padole naplacili. Wiec nie opowiadaj dyrdymalow bo twoje ubezpieczenie nie pokrywa nikogo. Gadasz niestrawnymi sloganami.

    AndrzejFJR,
    Zgadzam sie z Toba w 100%

    easyFJR,
    Masz racje. Widze, ze rozumiesz o co mi chodzilo

    Pozdrawiam serdecznie

  10. Padają tu słowa tak samo nie przemyślane jak i teorie uważane za jedyne i stosowne. Szkoda, bardzo szkoda, jak zawsze kończy się na kompletnym rozmyciu podstawowego tematu. Pozostaje tylko retoryka wymachiwania rękami, smutne, żenujące i nie do pogodzenia się.

  11. Zastanawia mnie skąd u ludzi taka chęć decydowania o innych?Rozumiem taką postawę wobec dzieci czy nieletnich, ale czy motocyklista z 20 lub 30 letnim stażem musi naprawdę słuchać urzędnika albo polityka , jak ma jeździć ubrany??Aż chciało by się spytać – chłopie co Cię obchodzi jak i w co ubrany jest gość jadący przed tobą? To nie wanderer, easy FJR czy Andrzej FJR lansują „jedynie słuszne teorie”.Bo jeśli chcesz to możesz się zapakować w jakie chcesz kombinezony i nikt z nas w to nie ingeruje.Zostaw tylko możliwość wyboru innym bo nie wszyscy muszą podzielać Twoje upodobania w kwestii ubioru.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!