Zmęczeni teoriami spiskowymi z naszego podwórka niechętnie przyjmujemy trudne fakty. A przecież najciemniej pod latarnią. Czy jesteście w stanie uwierzyć, że motocykle mogą za kilka lat zniknąć z publicznych dróg?

Teoria ta, choć z pozoru szalona – wręcz bezsensowna, ma swoje źródło w utopijnym pomyśle pewnego szwedzkiego profesora.

Być może będziemy zmuszeni rozważyć wyeliminowanie motocykli z dróg publicznych 

– tymi słowami Claes Tingvall, autor projektu Vision Zero wywołał ogromne oburzenie wśród skandynawskich motocyklistów.

Ale o co konkretnie chodzi? Vision Zero to inicjatywa, która zakłada całkowite wyeliminowanie ofiar śmiertelnych z ruchu drogowego. Choć idea brzmi w swoim socjalistycznym sensie niegłupio, to niestety głupia JEST.

Oprócz szeregu pomysłów, które zakładają m.in poprawienie stanu infrastruktury drogowej i zwiększenie stopnia ochrony biernej w samochodach, przewiduje ona także całkowite

wyeliminowanie czynników ryzyka

takich jak motocykle.

Ale czy pomysł paru szwedzkich mądrali może doprowadzić do unicestwienia potężnej motocyklowej społeczności w Europie? Otóż może.

Odrzućcie proszę naiwne cisnące się od razu zastrzeżenia „nikt się na to nie odważy”, „to jest niezgodne z konstytucją” itp. Kiedy zawiązywała się Unia Europejska też nikt nie śmiał przypuszczać, że kilkanaście lat później

nie będzie mógł używać żarówek

ani jeść prawdziwej kiełbasy. Dla setek tysięcy urzędników europejskich motocyklista jest tylko czynnikiem drogowego ryzyka, jest cyfrą w kolejnej drogowej statystyce. Eurokraci nie ustają w wysiłkach by za wszelką cenę chronić nas przed nami samymi.

Po obowiązkowym systemie ABS dla motocykli przyjdzie czas na obowiązkowe poduszki powietrzne, potem ograniczenie (jak we Francji) mocy motocykla. Kiedy okaże się, że nie przynosi to żadnych efektów, co będzie potem?

Z pomocą przyjdzie Vision Zero – inicjatywa, której nikt nie będzie w stanie się sprzeciwić. Przecież walczy o ludzkie życie!

A co z motocyklistami, panie Tingvall? Niech Pan wskaże kierowców bardziej zorientowanych na bezpieczeństwo niż motocykliści. Kto bardziej zadba o własne życie – otoczony toną stali i dziesiątkami systemów bezpieczeństwa kierowca samochodu czy motocyklista, którego chroni tylko jego mózg?

Odpowiem Panu

Niech się Pan najpierw przejedzie motocyklem. Mówi Pan o rzeczach, o których nie ma pojęcia.

9 KOMENTARZE

  1. …cieszę się,- dlaczego? ,ano dlatego że miło jest usłyszeć newsa iż poza naszymi rodzimymi „politykami” istnieją gdzieś jeszcze (i to w całkiem cywilizowanym świecie) nie mniejsi, równi jak nie więksi kretyni :)) JESTEM WK…..NY !!! ,- dlaczego? ,ano dlatego że kolejny już raz w imię troski o obywatela „uszczęśliwia się go na siłę”. Zapewne wszyscy słyszeli o niejakim P.Łągiewce z Kowar (dolnośląskie), epokowym fizyku wynalazcy który skonstruował słynny zderzak mogący znaleźć zastosowanie niemal w całym świecie motoryzacyjnym i nie tylko eliminując niebezpieczne skutki zderzeń o blisko 70%. Żadna, absolutnie żadna firma motoryzacyjna nie była zainteresowana wynalazkiem, ba – próbowano nawet zastraszać gościa śląc różne groźby aby zrezygnował z nagłaśniania sprawy, nie muszę chyba dodawać dlaczego. Z ostatnich moich danych, opierając się na wywiadzie z synem w/w. gdzieś sprzed 3 miesięcy, po niemal 20-tu latach od momentu nagłośnienia wynalazku(swojego czasu sporo było o tym w TVP) udało się wreszcie zainteresować Izrael do zakupu i zastosowania w dokach portowych i to wszystko, i aż wszystko. Dlaczego w imię bezpieczeństwa nikt nie bierze pod uwagę m.inn. takich ludzi wraz z ich niekwestionowanymi osiągnięciami w tej dziedzinie tylko wymyśla podobne absurdy i idiotyzmy ?
    a propos żarówki,- z tą było podobnie, już w trzydziestych latach skonstruowano żarówkę z wieczystą gwarancją użytkowania, oczywiście z podobnych wiadomych przyczyn nie weszła do produkcji, to się nazywa „polityka” właśnie … .

  2. Właśnie kilka dni temu wyskoczył przez okno z wieżowca dyrektor TATA, na kilka dni przed prezentacja samochodu napędzanego sprężanym powietrzem ! Widocznie było mu duszno ! He

  3. a czy euroidioci (deputowani) wyprostowali już banany? a czy ustandaryzowali wtyczki zasilania urządzeń elektrycznych czy wtyczek telefonicznych? Może w ramach unifikacji nakazać herbaciarzom wprowadzić ruch prawostronny

  4. Janusz korwin mikke ma racje unia europejska to nowoczesna wersja socjalizmu ktora zmusza ludzi do norm ktore s a z księzyca wzięte i niestety mnostwo ludzi sie na to godzi ..nie wiadomo czemu. Dalej glosujmy na debili ekologow ktorzy sie swego czasu wieszali na sosnach blokując budowe autostrad…. poprostu kretynizm epicki.

  5. A to jakiś nowy news?

    Pierwsza wypowiedź pana Tingvall’a jest prawdopodobnie z okolic 1999 roku. Szeroko komentowana w 2010, kiedy MCN opublikował artykuł o Vision Zero.

    W 2012 Claes Tingvall wystąpił na European Motorcyclists’ Forum zorganizowanym przez FEMA, gdzie padło stwierdzenie, że: „motocykle nie są niezgodne z Vision Zero (…) Prawda jest taka, że społeczność motocyklistów jest prawdopodobnie bardziej zorientowana na bezpieczeństwo niż jakakolwiek inna grupa społeczna (…)”

    Czy coś nowego się wydarzyło teraz?

  6. Projekt Vision Zero już jakiś czas temu poszedł w inną stronę… Dla ciekawych, ramka „Vision Zero For Motorcycling” na dole artykułu, podsumowująca jego historię:
    http://www.righttoride.co.uk/2013/01/06/northern-ireland-claiming-vision-zero/
    Na tej samej stronie również wypowiedzi Tingvalla z 2011 i 2012 oraz link do np. „Norway’s Vision Zero Motorcycle Road 2008” – interesująca prezentacja.

    Francja ogranicza moc motocykli do 100KM, ale też legalizuje jazdę między samochodami włączając w to obwodnicę Paryża. Belgia wymaga pełnego ubioru (nogawki + długi rękaw), ale w majestacie prawa pozwala na przeciskanie się w korku. Hiszpania jest liderem w instalowaniu barierek bezpiecznych dla motocyklistów.

    Pewnie, że są wprowadzane ograniczenia, ale też trochę dobrego się dzieje. Po prostu obraz sytuacji nie jest chyba aż tak jednoznacznie czarny ;)

  7. A w Polsce w ramach poprawy bezpieczeństwa buduje się dziesiatki tysięcy betonowych wysepek z krawężnikami na środku dróg w dodatku z metalowymi rurami znaków drogowych. :-) Fantastycznie dzialaja w nocy w czasie jazdy we mgle kiedy napędzane energią słoneczną znaki na nich ustawione nie świecą.
    I wszystko to dla naszego bezpieczeństwa ;-))))))))))))))))))))

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!