BMW R nine T to motocykl stworzony z myślą o przyszłym tuningu. Potencjał ten postanowiło przetestować niemieckie studio projektowe Urban Motors, budując Track Grindera – pierwszego customa na bazie bawarskiej maszyny.

Track Grinder to maszyna wystylizowana na scramblera pomieszanego z miejskim zawadiaką. Modyfikacje obejmują głównie kształt kierownicy i lusterek, dodano też nowe siodło i aluminiowy zbiornik paliwa.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Zmianie uległa przednia część pojazdu z elektronicznym wyświetlaczem w miejscu tradycyjnych zegarów. Całą mechanikę motocykla pomalowano w grobową czerń, z którą kontrastuje trójkolorowy bak i tylna część nadwozia.

Hrabia w dresie (6)Szczerze mówiąc, mamy mieszane uczucia w stosunku do tej maszyny. Użyte kolory kojarzą się mocno z ortalionowymi wdziankami popularnymi na bazarach na początku lat 90.

Hrabia w dresie (7)W temacie klasy i prestiżu fabryczny R nine T bije na głowę dzieło panów z Urban Motors. Bawarski motocykl jest jak czyste płótno zachęcające do malowania. Może kolejnym razem zamiast jelenia na rykowisku zobaczymy coś przyjemniejszego dla oka.Hrabia w dresie (4)

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTrasy motocyklowe: Route d’Aiglun (Francja)
Następny artykułZakaz jazdy motocyklem w nocy. Antyrządowe protesty w Wenezueli
Perkusista i świeżo upieczony ojciec. Nie akceptuje życia bez pasji. Z daleka od jednośladowej ortodoksji, uwielbia nowe motocyklowe smaki. Zwolennik prędkości zostawiających nieco miejsca na inne wrażenia i stylu jazdy dającego cień nadziei na doczekanie starości. Nałogowo operuje humorem czarniejszym niż zęby testera lizaków.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!