Buell Lightning X1 dzięki ciężkiej pracy tunera odrodził się po wypadku jako Bully, stylowy custom bike. Tę formę motocyklowej reinkarnacji motocykl zawdzięcza znakomitemu tunerowi, firmie Deus Ex Machina.

Przywracanie do życia rozbitej w wypadku maszyny zaczęto od kręgosłupa, czyli ramy. Przywrócono ją do porządku, dodano nową ramę pomocniczą i wahacz. Następnie do pracy wkroczył artysta, który nadał motocyklowi ostateczny kształt.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Z przestawionych liter nazwy Buell powstał Bully, czyli Byczek. Taki też zadziorny charakter ma teraz ta maszyna, wystylizowana na nowoczesnego cafe-racera. Ktoś dodał jednak do tej kawy kilka garści różnych suplementów z całego świata. My podejrzewamy głównie Kolumbię i pomniejszych dealerów działających w okolicach osiedlowych siłowni.

Bully (4)

Byczek dumnie pręży muskuły, a jego główną biżuterią jest obnażona mechanika z wyeksponowanymi szczegółami. Z motocykla usunięto większość dodatków, nawet przedni błotnik pozostał w szczątkowej formie. Wykonane ręcznie z aluminium zbiornik paliwa i siodło twórca pomalował w biało-czerwony motyw, który zaczerpnął z własnych butów Nike. Cóż, inspiracja czyha za każdym rogiem.

Bully (9)

Bully (10)

Bully (11)

Bully (1)

Bully (2)

[sam id=”12″ codes=”true”]Bully (3)

Bully (6)

Bully (5)

Bully (7)

Bully (8)

[sam id=”11″ codes=”true”]

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułGóry Sowie i okolice: drogi pełne legend [NA WEEKEND]
Następny artykułKombi z silnikiem Diesla – idealne auto rodzinne?
Perkusista i świeżo upieczony ojciec. Nie akceptuje życia bez pasji. Z daleka od jednośladowej ortodoksji, uwielbia nowe motocyklowe smaki. Zwolennik prędkości zostawiających nieco miejsca na inne wrażenia i stylu jazdy dającego cień nadziei na doczekanie starości. Nałogowo operuje humorem czarniejszym niż zęby testera lizaków.

2 KOMENTARZE

  1. To akurat wiedziałem i na szybko (jak się okazuje nietrafnie) skojarzyłem z rogacizną – dzięki za informację :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!