11 000 km z Santa Cruz w stanie Kalifornia do Ziemi Ognistej – archipelagu południowej Argentyny. W taką podróż wybrała się młoda amerykańska para. Do najpiękniejszych zakątków obu Ameryk docierają na dwóch Kawasaki KLR650.

Jak mówi Nathaniel Chaney, jego planem po studiach było znalezienie pracy, oszczędzanie cały rok, a potem podróż dookoła świata. Plan się nie powiódł, a Nathaniel na 4 lata utknął w dziale księgowym dużej korporacji. Pewnego dnia, wracając z pracy do domu poczuł, że dał uciec marzeniom i nie czuje się spełniony. To był impuls.

Nathaniel i jego partnerka Alexandria rzucili prace. Przygotowania do wyprawy, która rozpoczęła się w październiku tego roku, trwały 6 miesięcy. Podróżnicy są zafascynowani i opisują każdy dzień na blogu. Jak sami mówią: nieważne, jak daleko się zapuszczamy, mamy siebie i wszędzie czujemy się jak w domu. Szacują, że cała podróż potrwa od 6 do 8 miesięcy.

3 KOMENTARZE

  1. Nie da się przejechać na kołach z Ameryki północnej do południowej, lub na odwrót. Pomiędzy Kolumbią a Panamą jest przesmyk „Darien” nazywany przez niektórych biegunem dżungli, który skutecznie dzieli obie Ameryki.

  2. Można przejechać”Darien” na kołach jadąc plażą wzdłuż wybrzeża od strony Karaibów. Nie jest to jakiś szczególny wyczyn i ci którzy przeszli przesmyk Darien przez dżunglę (czyli koronę) nie uważają tej drogi za zdobycie przesmyku.Tej drogi(przez dżunglę) jednak rzeczywiście pokonać motocyklem na razie się nie da.

    • Hmm, nie wiem czy jeszcze ktoś tu zagląda ale interesuje mnie przeprawa przez Darien i nie koniecznie mam ochotę wpisać się do annałów zdobywców tej krainy. Ktoś przebił się plażą o czym wspomniał Andrzej ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!