Zużycie paliwa w motocyklu jest sprawą zagadkową. Niektórzy twierdzą, że ich sprzęt pali 5 l/100 km, inni pukają się w głowę wskazując raczej cyfrę 7. O tym co zrobić by nasz motocykl zużywał jak najmniej czytajcie w dzisiejszym poradniku.

Paliwo drożeje i nic na to nie poradzimy. Niektórzy próbują radzić sobie z tym problemem kradnąc paliwo, inni robią znacznie gorsze rzeczy, np. montują do motocykli instalacje gazowe. Można jednak zachować godność i oszczędzać paliwo jednocześnie. Można spowodować by motocykl spalał mniej bez istotnych wyrzeczeń.

W najlepszej sytuacji są oczywiście właściciele skuterów i motocykli małolitrażowych, ale jak pokazują niektóre testy, jazda „o kropelce” jest możliwa nawet sporą Yamahą FJR 1300. Kluczem do sukcesu jest stan techniczny i umiejętności. O tym na co zwrócić uwagę i jak to zrobić by na baku zajechać jak najdalej czytajcie w naszym poradniku.

CiśnienieCiśnienie

Może się wydawać, że drobne wahania ciśnienia w oponach są bez znaczenia. Nic bardziej mylnego. Ciśnienie jest kluczową sprawą dla trakcji motocykla – to ono utrzymuje oponę na feldze, to ono zapewnia odpowiednie tarcie i docisk opony do asfaltu. Jeśli na skutek zmniejszonego ciśnienia w oponie zwiększy się powierzchnia styku opony z asfaltem, zwiększy się również tarcie. Zwiększone tarcie to wyższe zużycie paliwa a dodatkowo mniejszy docisk więc gorsza trakcja. W skrajnym przypadku motocykl prowadzi się jakby pływał ale nawet minimalne wahanie, którego możesz nie wychwycić powoduje wzrost zużycia paliwa.

ŁańcuchŁańcuch

Efekty zbyt luźnego łańcucha zauważysz dość łatwo. Motocykl szarpie na wolnych obrotach bo napęd próbuje kompensować luzy. Jeśli nie skorygujesz naciągu, kolejnym krokiem będzie uszkodzenie zębatek. Podobne efekty przyniesie zbyt mocno napięty łańcuch. O to nietrudno choćby podczas jazdy z pasażerem. Pamiętaj by przed wspólną jazdą poluzować łańcuch. Nieprawidłowy naciąg zawsze powoduje zwiększenie zużycia paliwa. Podobnie suchy łańcuch: zwiększone tarcie zmusza silnik do wykonania większej pracy.

OlejOlej

Olej silnikowy redukuje tarcie i pełni funkcję detergentu. Innymi słowy czyści, chroni i smaruje wszystkie elementy tak, by optymalnie ze sobą współgrały. Regularna wymiana oleju pozwala zachować jego czystość i odpowiednie parametry pracy. Oznacza to oczywiście minimalne opory własne silnika a zatem i niższe spalanie.

FiltrFiltr powietrza

Wyobrażasz sobie bieg na 100m, w którym zawodnicy są zakneblowani? Tak działa brudny filtr powietrza. Jeśli pozwolisz swojemu silnikowi oddychać, odwdzięczy się nie tylko lepszą dynamiką ale również niższym spalaniem. Kluczową sprawą jest to, gdzie mieszkasz lub najczęściej jeździsz. W czystych górskich regionach filtr możesz wymieniać rzadziej, w Krakowie – znacznie częściej. Jeśli korzystasz z filtra stałego – czyść go często i aplikuj specjalny olej.

Umiejętności

W twoich rękach i nogach leży największy potencjał oszczędzania. Łagodna jazda i przewidywanie zdarzeń na drodze dadzą miłą niespodziankę podczas kolejnego tankowania. Staraj się z wyprzedzeniem planować kolejne manewry tak, by nie być zmuszonym do gwałtownego hamowania lub przyspieszania. Takie umiejętności nabywa się wraz z przyrostem doświadczenia na dwóch kołach ale paru rzeczy możesz nauczyć się sam.

WyczucieWyczucie

Wyczucie specyfiki silnika we własnym motocyklu wymaga czasu. W teorii najkorzystniej utrzymywać obroty silnika między wartością maksymalnego momentu obrotowego a maksymalną mocą. Zapewnia to najefektywniejsze wykorzystanie parametrów silnika. Jednak dla ekonomiki jazdy korzystniej będzie trzymać się raczej wartości zbliżonych do maksymalnego momentu obrotowego. Zapewni to odpowiednie przyspieszenia, przy zachowaniu akceptowalnego spalania. W praktyce takie wyczucie wymaga czasu i chęci obserwacji reakcji silnika przy konkretnych obrotach. Na pewno warto – to jest klucz do ekonomicznej jazdy.

6 KOMENTARZE

  1. a przy starszych gaźnikowych sprzętach, ich czystość i odpowiednia regulacja ma również duży wpływ na spalanie. W połączeniu z brudnym filtrem powietrza o którym pisaliście spalanie może znacznie wzrosnąć, dlatego warto dbać o gaźniki.

  2. E tam, ja mam V-kę 250 keewaya (silnik kopia hondy virago) , i średnie spalanie z 20tyś. km to 2,69l/100km.

    Jeżdżę solo, i robię 10tyś. km rocznie.
    W polsce i na polskich bocznych drogach (żółtej kategorii) w zupełności wystarcza.

    A co najważniejsze, mimo że to chinol, to jest bezawaryjny.
    Rocznik 2007, koszta napraw wyniosły 300zł.

  3. Zgadzam się z Mateuszem. Regulacja gaźnika jest bardzo istotna i zabrakło tego punktu.
    Zdanie „Niektórzy próbują radzić sobie z tym problemem kradnąc paliwo, inni robią znacznie gorsze rzeczy, np. montują do motocykli instalacje gazowe.” mocno na sile. Kto kradnie paliwo zęby posmigac na moto? A ile motocykli z gazem autor widział? Ja jeden w mecie, żadnego w realu.

  4. …pow. temat będzie chyba najbliższy moim dylematom ponieważ dot. paliwa ,mianowicie – jak wszyscy wiemy ,okres zimowy dla większości bikerów i sprzętów sprowadza się do „snu zimowego” ,moto na kołkach my natomiast snujemy się z marsowymi minami z kąta w kąt wypatrując wiosny ,z wyraźną utratą smaku na najblizsze tygodnie ,podobnie jak w piosence „pepe” Markowskiego.Zapewne każdy z nas pamiętał również między innymi o zalaniu baku po korek jak nakazuje sztuka ,- i teraz : Skądinąd wiem że okres starzenia się paliwa wynosi ok. 30 dni ,po tym okresie jego użytkowanie jest raczej nie wskazane a jak wiadomo nasze napojone motocykle min.taki okres będą raczej leżakowały .Nie znalazłem jednak jednoznacznych i miarodajnych informacji na ten temat pochodzących z pewnego żródła ,jedynie własne autopsje użytkowników zamieszczone gdzieś na forach co jedna to inna .Może ktoś z redakcji tudzież szanownego grona zawodowo ma do czynienia z pow. bądź jest w posiadaniu rzetelnego info na ten temat to proszę o wypowiedź , proszę o pominięcie własnych spostrzeżeń ,przekazów a jedynie sprawdzone informacje…

  5. …do mojego komentarza dot.benzyny wkradł się mały błąd ,ze szczątkowych informacji jakie znalazłem chodzi o termin 3 miesięcy nie zaś jak napisałem 30 dni… .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ