Przypominamy film, który ucieszy miłośników zmotoryzowanego hasania po polach, lasach, łąkach i ugorach. Dwóch sympatycznych panów w towarzystwie swoich maszyn wybrało się na przejażdżkę w urokliwej scenerii francuskich Alp Wysokich.

Na coraz dłuższe i chłodniejsze wieczory polecamy filmowe wspomnienia z motocyklowych wypadów. Być może ulżą cierpieniom duszy uziemionej przez nadchodzącą zimę. Na załączonym obrazku wszystko, co do szczęścia potrzebne – szutrowe i kamieniste ścieżki o różnym stopniu nachylenia, a jeszcze częściej całkowity brak wyznaczonych tras.

Forsowanie strumieni, zwiedzanie ruin (sic!), parkowanie w zwałach śniegu. Tu kamień, tam pieniek – po prostu bajka. Całość okraszona serią efektownych gleb w wykonaniu naszych bohaterów, którzy zdają się takimi drobnostkami nie przejmować.

Alpejskie enduro

Zabawa na świeżym powietrzu i wyczuwalny (mimo kasków) szeroki banan na twarzy obu jeźdźców zachęcają do szykowania sprzętu na przyszły sezon i nerwowego wyrywania kolejnych kartek z kalendarza. Coś nam tylko mówi, że Straż Leśna widzi takie przygody zupełnie inaczej…

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!