Motocykle mogą wyzwolić w każdym z nas zwierzę. A motocykliści jak nikt posiadają zwierzęcy magnetyzm. Choć taka dzika nagość instynktów daje nam energię do życia, ma także swą złą stronę – niezdrowe zainteresowanie prawdziwej zwierzyny.

Dwoje Amerykanów z Montany wracając z niedzielnej przejażdżki swoim Harleyem-Davidsonem natknęło się na korek. Okazało się, że powodem tego zatoru była para łosi (drugi widoczny jest w 43. sekundzie filmu) spacerująca po drodze. W dość mocno zalesionej Montanie nie jest to rzadki widok i kierowcy są do tych zwierząt przyzwyczajeni.

Łoś w pościgu za motocyklem

Łosie najwyraźniej szukały czegoś do zjedzenia zaglądając do samochodów. Większy z nich zainteresował się w pewnej chwili motocyklem i podszedł bardzo blisko napędzając strachu jego pasażerce. Niezadowolony z próby ucieczki bikerów, łoś podjął pościg po szosie.

Niezbyt imponująca moc Harrego wystarczyła na szczęście do ucieczki przed łosiem, który – sądząc po pysku – był bardzo jurnie usposobiony.

4 KOMENTARZE

  1. Zacznijmy od tego, że jak zauważył Krzysztof, to nie jest łoś tylko wapiti. Po drugie, nie wiem skąd wniosek, że para jechała na HD, chyba tylko po analizie dźwięku z tłumika. Po trzecie, oni wcale nie uciekali jakoś zawzięcie, bo co chwilę zwalniali, żeby zwierzak ich podgonił, więc nie wiem skąd przytyki do mocy domniemanego HD. Filmik fajny, ale opis mógłby wznieść się troszkę ponad poziom komentarzy z Onetu. I żeby uciąć dziwne komentarze, nie jestem fanem HD, mierzi mnie tylko współczesny poziom dziennikarstwa, nawet tego rozrywkowego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!