Nieustanny wzrost wysokości mandatów za przekroczenie prędkości zdenerwował holenderskich kierowców. Zażądali od ministra sprawiedliwości by zajął się tym problemem. W Holandii wysokość mandatu zależy bowiem od ustaleń rządu. 

Na skutek ogólnoeuropejskiego kryzysu zdolność nabywcza mieszkańców zmniejsza się. Kwota, którą muszą zapłacić za wykroczenie jest zatem bardziej dotkliwa. Według przedstawicieli automobilklubu ANWB, który jest inicjatorem akcji, pieniądze z mandatów są niczym innym, jak sposobem łatania dziury budżetowej.

Pod względem zysków z grzywien i mandatów rok 2013 był wyjątkowo udany dla holenderskiego rządu. Dzięki zwiększeniu w 2012 roku kar pieniężnych za wykroczenia drogowe o 15% do budżetu wpłynęła rekordowa suma.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!