Choć indyjski rynek motocyklowy znamy głównie z obciachowych reklam okazuje się, że wcale tak być nie musi. Oto dowód, że niektórzy indyjscy marketingowcy doskonale rozumieją o co naprawdę chodzi w motocyklowej filozofii.

Część naszej redakcji do tej pory leczy przepuklinę, której nabawiliśmy się po obejrzeniu indyjskiego filmu motocyklowego. Szczery serdeczny śmiech z nieskończenie głupich scen trwał bez końca. Kiedy po tygodniu nie było poprawy próbowaliśmy pokazywać im reklamy BMW. Trochę pomogło.

Aby nie pogarszać ich i tak kiepskiego zdrowia kolejnymi wesołymi produkcjami, zadaliśmy sobie trud odnalezienia filmu, który spełniałby dwa niemożliwe wydawałoby się założenia: pochodził z Indii i miałby sens. Choć zadanie nie było łatwe, przepastne głębiny YouTube wypluły w końcu coś, co uznaliśmy za godne opublikowania.

Patrzcie i podziwiajcie: oto pierwsza porządna indyjska reklama motocykla. Prawdziwa i na temat.

Bajaj Discover

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!